Kluczowe ustalenia
-
3 czerwca 2026 wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał sekretarzowi obrony USA Pete'owi Hegsethowi oficjalną propozycję utworzenia nowej, stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce.
-
Dokument to list intencyjny (Letter of Intent) — formalne, oficjalnie przekazane pismo wyrażające wolę polityczną, ale niebędące wiążącą umową ani decyzją o budowie. Minister określił go jako podstawę do dalszych rozmów.
-
Inicjatywa wyszła ze strony polskiej, a w proponowanym modelu finansowanie inwestycji ma spaść na Polskę — w schemacie wsparcia państwa goszczącego, zgodnie z dotychczasową praktyką umowy EDCA z 2020 roku.
-
Strona amerykańska nie potwierdziła publicznie formalnej akceptacji ani finansowania — według wypowiedzi polskich urzędników USA „oczekuje jeszcze więcej szczegółów" oraz zaangażowania finansowego, a ostateczne decyzje nie zapadły.
-
Baza ma powstać w zachodniej Polsce; rząd rozważa dwie lokalizacje, ale nazw miejscowości oficjalnie nie ujawniono.
-
Podawany koszt utrzymania to ok. 15 tys. USD (ok. 60 tys. zł) rocznie na żołnierza — i, jak wyjaśniają źródła, dotyczy wsparcia logistycznego, a nie pensji amerykańskich żołnierzy.
Kontekst i tło
Pomysł stałej amerykańskiej bazy w Polsce nie jest nowy. W 2018 roku ówczesny rząd zaproponował USA utworzenie stałej bazy pod roboczą nazwą „Fort Trump", a Polska deklarowała wkład finansowy rzędu 1,5–2 mld dolarów (wówczas ok. 7,5–8 mld zł). We wrześniu 2018 roku kwotę 2 mld dolarów publicznie wskazywał prezydent Andrzej Duda. Tamta koncepcja nie zakończyła się budową odrębnej, stałej bazy — jej praktycznym następstwem było rozszerzenie i rozproszenie obecności USA w kilku istniejących lokalizacjach.
Ramy prawne tej obecności wyznacza umowa o wzmocnionej współpracy obronnej (EDCA), podpisana 15 sierpnia 2020 roku. To ona reguluje zasady projektowania, budowy i utrzymania infrastruktury dla wojsk amerykańskich — i to ona przesądza, że znaczną część tych kosztów ponosi strona polska. Według komunikatu resortu obrony roczny koszt wsparcia po stronie Polski szacowano w niej na ok. 500 mln zł.
Źródło: gov.pl
Dziś główne instalacje USA w Polsce to baza systemu obrony przeciwrakietowej Aegis Ashore w Redzikowie, węzeł logistyczno-lotniczy w Powidzu oraz Camp Kościuszko w Poznaniu — siedziba wysuniętego dowództwa V Korpusu US Army (V Corps Forward). Nowa baza miałaby uzupełnić tę sieć, a nie ją zastąpić.
📄 Pełny tekst analizy umowy EDCA (PDF, źródło: prawoiwiez.edu.pl)
Szczegółowa analiza
Co dokładnie przekazano. 3 czerwca 2026, po rozmowie z sekretarzem obrony USA Pete'em Hegsethem, Kosiniak-Kamysz poinformował o przekazaniu oficjalnej propozycji utworzenia nowej, stałej bazy. Potwierdziły to zgodnie TVN24, Onet, Do Rzeczy, „Rzeczpospolita" i Interia. Kluczowy jest jednak status dokumentu: to list intencyjny, a nie umowa międzynarodowa. Według portalu radar.rp.pl Polska wysłała pismo wyrażające wolę współpracy, które minister opisał jako punkt wyjścia do negocjacji. Innymi słowy — to mocna deklaracja polityczna z formalną oprawą, ale nie zobowiązanie ani decyzja o rozpoczęciu budowy.
Kto ma zapłacić. W proponowanym modelu ciężar finansowy spoczywa na stronie polskiej. To nie jest odstępstwo, lecz kontynuacja logiki EDCA: jak wskazuje forsal.pl, całość kosztów tego typu inwestycji w infrastrukturę dla wojsk USA pokrywa Polska, w mechanizmie wsparcia państwa goszczącego. Strona amerykańska — według relacji polskich urzędników — oczekuje „zaangażowania finansowego" partnera, co rząd ma dopiero analizować. Na dzień 4 czerwca 2026 Waszyngton nie ogłosił publicznie ani akceptacji propozycji, ani deklaracji własnego finansowania.
Ile to kosztuje rocznie. Podawany wskaźnik to ok. 15 tys. dolarów (ok. 60 tys. zł) rocznie na jednego żołnierza. Sam Kosiniak-Kamysz mówił wprost: „Przeznaczamy ok. 15 tys. dolarów na jednego amerykańskiego żołnierza rocznie" — co cytuje „Rzeczpospolita". Ważne dla właściwego odczytania tej liczby: jak precyzuje Newsweek, kwota ta nie obejmuje żołdu ani sprzętu Amerykanów, lecz finansuje infrastrukturę, media i logistykę — czyli właśnie wsparcie państwa goszczącego. Potwierdza ją również Business Insider, powołując się na wypowiedzi ministra obrony. To nie jest więc „pełny koszt utrzymania armii USA", tylko polski wkład w warunki jej pobytu.
Koszt budowy — ostrożnie z liczbą 10 mld zł. W przekazie medialnym pojawia się szacunek ok. 10 mld zł kosztu budowy nowej bazy, atrybuowany doniesieniom „Rzeczpospolitej". Nie znaleźliśmy jednak opublikowanego, oficjalnego kosztorysu rządowego potwierdzającego tę kwotę — to wciąż nieoficjalny szacunek prasowy, nie liczba urzędowa. Dla skali warto zestawić ją z historycznym punktem odniesienia: w 2018 roku przy projekcie „Fort Trump" Polska oferowała ok. 2 mld dolarów, czyli ówczesne ok. 7,5–8 mld zł.
Źródło: polityka.pl
Lokalizacja i specustawa. Według radar.rp.pl nowa baza miałaby powstać w zachodniej Polsce, a rząd rozważa dwie konkretne lokalizacje — których nazw na 4 czerwca 2026 publicznie nie podano. Aby przyspieszyć inwestycję, zapowiadana jest specustawa skracająca procedury administracyjne, środowiskowe i wywłaszczeniowe. Na razie to jednak koncepcja: ustawa nie została ani uchwalona, ani wniesiona do Sejmu jako projekt. Ministerstwo Sprawiedliwości szacowało, że przygotowanie samego dokumentu zajmie do pół roku.
Źródło: fakt.pl
Podsumowanie
Polska oficjalnie zaproponowała USA budowę nowej stałej bazy wojskowej, ale na razie to list intencyjny — formalne pismo wyrażające wolę współpracy, a nie wiążąca umowa czy decyzja o budowie. W proponowanym modelu za inwestycję płaci strona polska, zgodnie z dotychczasową praktyką umowy z 2020 roku. Strona amerykańska nie potwierdziła publicznie akceptacji ani własnego finansowania i oczekuje dalszych szczegółów. Baza miałaby stanąć w zachodniej Polsce w jednej z dwóch nieujawnionych lokalizacji, a jej szybką budowę ma umożliwić zapowiadana, lecz jeszcze nieuchwalona specustawa. Podawana kwota 10 mld zł to nieoficjalny szacunek prasowy, a nie oficjalny kosztorys.