Kluczowe ustalenia
- Béla Kovács, europoseł partii Jobbik, został prawomocnie skazany na 5 lat pozbawienia wolności za szpiegostwo na rzecz Rosji — przekazywał SVR informacje o wewnętrznych mechanizmach Parlamentu Europejskiego, pozycjach negocjacyjnych frakcji i polityce energetycznej UE. Zbiegł do Moskwy przed wykonaniem wyroku.
- Systemy informatyczne węgierskiego MSZ były przez lata głęboko zinfiltrowane przez hakerów powiązanych z rosyjskim FSB i GRU (grupa APT28) — Rosjanie mieli pełny dostęp do zaszyfrowanej sieci komunikacyjnej dyplomatów, w tym do stanowisk negocjacyjnych Węgier na forach NATO i UE.
- Międzynarodowy Bank Inwestycyjny (IIB), kontrolowany przez Rosję, przeniósł siedzibę z Moskwy do Budapesztu w 2019 roku — jego pracownicy (w tym obywatele rosyjscy) otrzymali pełny immunitet dyplomatyczny i swobodę poruszania się po strefie Schengen. Zachodnie służby określały IIB jako platformę dla rosyjskiego wywiadu. USA nałożyły na bank sankcje w 2023 roku.
- Projekt elektrowni Paks II (kontrakt z Rosatomem wart 12,5 mld EUR, utajniony na 30 lat) wiąże się z wieloletnią obecnością rosyjskiego personelu technicznego na terytorium państwa NATO — holenderska służba AIVD ostrzegała, że część „doradców technicznych" posiada powiązania z GRU lub SVR.
- Sojusznicy NATO ograniczyli wymianę informacji wywiadowczych z Węgrami — kilka państw (USA, Wielka Brytania, Polska, kraje bałtyckie) wprowadziło nieformalne restrykcje w udostępnianiu wrażliwych danych Budapesztowi z obawy przed ich przekazaniem Moskwie.
- Węgry nie wydaliły żadnego rosyjskiego dyplomaty po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku i utrzymują jeden z najliczniejszych rosyjskich korpusów dyplomatycznych w UE.
- Żaden wysoki urzędnik państwowy ani oficer węgierskich służb nie został skazany za szpiegostwo na rzecz Rosji po 1999 roku — raporty kontrwywiadu (AH) systematycznie bagatelizowały zagrożenie rosyjskie.
Kontekst i tło
Dziedzictwo sowieckie i niedokończona lustracja
Węgierskie służby bezpieczeństwa okresu komunistycznego — III Zarząd Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (III/III Csoportfőnökség, odpowiednik polskiej Służby Bezpieczeństwa) — były głęboko zintegrowane z sowieckim KGB. Współpraca miała charakter instytucjonalny, uregulowany umowami międzypaństwowymi. W okresie Układu Warszawskiego (1956–1989) prowadzono wspólne operacje, takie jak udokumentowana operacja „D-6", w ramach której pozyskiwano informacje o zachodnich placówkach dyplomatycznych w Budapeszcie.
Po upadku komunizmu w 1989 roku proces lustracji na Węgrzech okazał się jednym z najsłabszych w regionie. Ustawa lustracyjna (przyjęta w 1994 roku, nowelizowana w 1996 i 2003) miała ograniczony zakres, a znaczna część archiwów pozostała nieudostępniona lub zniszczona. Historyczny Urząd Archiwów (Állambiztonsági Szolgálatok Történeti Levéltára — ÁBTL) ujawnił, że tysiące agentów dawnych służb nigdy nie zostało publicznie zidentyfikowanych. Wiele osób powiązanych z sowieckimi strukturami wywiadowczymi kontynuowało kariery w administracji państwowej, dyplomacji, biznesie i mediach — stanowiąc naturalną bazę rekrutacyjną dla rosyjskich następców KGB: SVR (wywiad zagraniczny), GRU (wywiad wojskowy) i FSB (bezpieczeństwo wewnętrzne).
W 1994 roku węgierski kontrwywiad (NBH — Nemzetbiztonsági Hivatal) zidentyfikował 12 byłych oficerów rezydentury KGB pozostających na terenie Węgier w ramach tzw. „aktywnej rezerwy". W 1996 roku aresztowano pułkownika Istvána Sz., byłego szefa wydziału kontrwywiadu technicznego, który przekazywał Rosjanom dane o lokalizacji urządzeń nasłuchowych NATO instalowanych na terenie Węgier po 1994 roku. Został skazany na 4 lata pozbawienia wolności wyrokiem Sądu Stołecznego w Budapeszcie.
Polityka „otwarcia na Wschód"
Zbliżenie węgiersko-rosyjskie nabrało systematycznego charakteru po powrocie Viktora Orbána do władzy w 2010 roku, gdy partia Fidesz zdobyła większość dwóch trzecich w parlamencie. Orbán sformułował koncepcję „otwarcia na Wschód" (Keleti nyitás), która w praktyce oznaczała pogłębianie relacji z Rosją na wielu płaszczyznach — od umów energetycznych, przez kontakty dyplomatyczne, po współpracę instytucjonalną. Kluczowe daty tej chronologii obejmują: podpisanie umowy na Paks II w Moskwie w styczniu 2014 roku, wizytę Putina w Budapeszcie w lutym 2015 (pierwszą wizytę rosyjskiego prezydenta w stolicy państwa UE/NATO od początku konfliktu na Ukrainie), odmowę wydalenia rosyjskich dyplomatów po zamachu na Skripalów w 2018 roku, podpisanie 15-letniego kontraktu gazowego z Gazpromem w 2021 roku, a po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku — blokowanie sankcji UE i kontynuację spotkań z Putinem.
Szczegółowa analiza
1. Sprawa Béli Kovácsa — „KGBéla"
Najlepiej udokumentowanym przypadkiem szpiegostwa obywatela Węgier na rzecz Rosji po wejściu kraju do UE jest sprawa Béli Kovácsa (ur. 1960), europosła skrajnie prawicowej partii Jobbik w kadencjach 2010–2014 i 2014–2019. Sprawa zyskała w mediach przydomek „KGBéla".
Przebieg operacji i typ przekazywanych informacji. Według materiałów śledczych węgierskiego Urzędu Ochrony Konstytucji (Alkotmányvédelmi Hivatal — AH, cywilny kontrwywiad), Kovács od co najmniej 2004 roku utrzymywał regularne kontakty operacyjne z funkcjonariuszami rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego (SVR). Przekazywał informacje dotyczące:
- wewnętrznych mechanizmów decyzyjnych Parlamentu Europejskiego,
- pozycji negocjacyjnych poszczególnych frakcji politycznych PE,
- przygotowań do wyborów europejskich,
- stanowisk w sprawie sankcji wobec Rosji,
- wewnętrznych debat dotyczących polityki energetycznej UE,
- danych personalnych europejskich polityków,
- nastrojów i wewnętrznych spraw w partii Jobbik oraz w węgierskiej polityce krajowej.
Kanały przekazywania informacji obejmowały bezpośrednie, konspiracyjne spotkania z oficerami SVR (zidentyfikowanymi jako rosyjscy dyplomaci) na terenie Belgii i Węgier oraz korespondencję elektroniczną. Żona Kovácsa, Svetlana Istóšina, była obywatelką rosyjską, co miało ułatwiać kontakty z rosyjskimi służbami.
Aspekt finansowy. Śledztwo ustaliło, że w latach 2010–2013 Kovács otrzymał od strony rosyjskiej co najmniej 700 000 EUR, które miały służyć finansowaniu działalności partii Jobbik. Ustalenia oparto na dokumentach bankowych z Liechtensteinu i Austrii.
Chronologia prawna. W kwietniu 2014 roku AH złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W październiku 2015 roku Parlament Europejski uchylił immunitet Kovácsa — za uchyleniem głosowało 404 posłów, przeciw 90, przy 42 wstrzymujących się. W kwietniu 2017 roku węgierska prokuratura postawiła Kovácsowi formalne zarzuty na mocy art. 261 węgierskiego kodeksu karnego (szpiegostwo przeciwko instytucjom Unii Europejskiej). Był to pierwszy przypadek w historii, gdy europoseł został oskarżony o szpiegostwo na rzecz obcego państwa.
We wrześniu 2022 roku węgierski Sąd Najwyższy (Kúria) wydał prawomocny wyrok skazujący Kovácsa na 5 lat pozbawienia wolności za szpiegostwo przeciwko instytucjom Unii Europejskiej oraz oszustwa finansowe na szkodę PE. Przed ogłoszeniem ostatecznego wyroku Kovács zdążył jednak zbiec z Węgier. Obecnie przebywa w Moskwie, gdzie według doniesień medialnych wykłada w Moskiewskim Państwowym Instytucie Stosunków Międzynarodowych (MGIMO). Węgry wydały za nim międzynarodowy list gończy.
2. Infiltracja systemów informatycznych MSZ — cyberszpiegostwo
Istotnym, a zarazem wyjątkowo alarmującym wektorem rosyjskiej penetracji węgierskich struktur państwowych było cyberszpiegostwo prowadzone bezpośrednio przez rosyjskie służby specjalne.
W marcu 2022 roku dziennikarze śledczy portalu Direkt36, opierając się na wewnętrznych dokumentach rządowych, udokumentowali, że systemy informatyczne węgierskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Handlu były przez wiele lat głęboko zinfiltrowane przez rosyjskich hakerów powiązanych z FSB oraz GRU (w tym przez grupę APT28, znaną również jako Fancy Bear). Rosjanie uzyskali pełny dostęp do wewnętrznej sieci ministerstwa, w tym do zaszyfrowanej sieci komunikacyjnej wykorzystywanej przez węgierskich dyplomatów i urzędników. Oznacza to, że strona rosyjska miała z wyprzedzeniem wgląd w stanowiska negocjacyjne Węgier na forach NATO i UE.
Skala tego wycieku jest trudna do przecenienia — dotyczyła bowiem nie tylko informacji czysto węgierskich, ale także danych sojuszniczych, które Budapeszt otrzymywał w ramach konsultacji wewnątrz NATO i Unii Europejskiej. Węgierski rząd początkowo nazywał te doniesienia „kłamstwami kampanijnymi". Jednak w maju 2024 roku, podczas przesłuchania przed komisją parlamentarną, były sekretarz stanu ds. IT w MSZ potwierdził autentyczność dokumentów poświadczających cyberataki ze strony rosyjskich służb. Węgry nie wezwały w tej sprawie rosyjskiego ambasadora ani nie podjęły żadnych publicznych kroków dyplomatycznych.
Niezależne raporty firm zajmujących się cyberbezpieczeństwem — ESET, Mandiant i CrowdStrike — potwierdzały aktywność rosyjskich grup APT (APT28/Fancy Bear i APT29/Cozy Bear) w sieciach instytucji rządowych państw Europy Środkowej, w tym Węgier, w latach 2015–2023. Brak publicznych ujawnień ze strony węgierskich służb o rosyjskim cyberszpiegostwie jest sam w sobie wymowny — szczególnie w kontraście z regularnymi ostrzeżeniami ze strony Czech, Polski i państw bałtyckich.
3. Międzynarodowy Bank Inwestycyjny — „koń trojański" w sercu Europy
Przeniesienie w 2019 roku siedziby Międzynarodowego Banku Inwestycyjnego (IIB) z Moskwy do Budapesztu stanowi jeden z najjaskrawszych przykładów potencjalnej rosyjskiej infiltracji instytucjonalnej. IIB, formalnie instytucja międzynarodowa z czasów RWPG (udziałowcy: Rosja, Węgry, Czechy, Słowacja, Bułgaria, Rumunia, Kuba, Wietnam, Mongolia), był w praktyce zdominowany przez Rosję.
Rząd Viktora Orbána przyznał pracownikom banku — w tym obywatelom rosyjskim — pełny immunitet dyplomatyczny oraz zwolnienie z kontroli przez węgierskie organy nadzoru finansowego i służby bezpieczeństwa. Oznaczało to, że rosyjscy obywatele pracujący w IIB mogli swobodnie poruszać się po całej strefie Schengen, pozostając poza zasięgiem kontrwywiadu.
Zachodnie agencje wywiadowcze, w tym FBI, wielokrotnie ostrzegały, że IIB jest wykorzystywany przez rosyjski wywiad jako platforma „krycia legalnego" — analogicznie do tego, jak GRU i SVR wykorzystują rosyjskie misje dyplomatyczne. Były szef operacji kontrwywiadowczych FBI, Frank Figliuzzi, publicznie stwierdził, że przeniesienie IIB do Budapesztu było „prezentem dla rosyjskich służb". Prezes IIB, Nikołaj Kosow, był według doniesień mediów zachodnich wcześniej powiązany z rosyjskim FSB.
Dnia 12 kwietnia 2023 roku Departament Skarbu USA nałożył sankcje na IIB oraz jego kadrę kierowniczą, w tym na wiceprezesa, Węgra Imre Laszlóczkiego, wpisując bank na listę Specially Designated Nationals (SDN). Dzień po ogłoszeniu sankcji rząd Węgier poinformował o wycofaniu swoich przedstawicieli z banku i opuszczeniu instytucji, co doprowadziło do likwidacji siedziby IIB w Budapeszcie.
4. Elektrownia Paks II — infrastruktura krytyczna w rosyjskich rękach
Umowa międzyrządowa Węgry–Rosja z 14 stycznia 2014 roku, podpisana osobiście przez premiera Orbána i prezydenta Putina w Moskwie, przewiduje budowę dwóch nowych bloków elektrowni jądrowej Paks (Paks II) przez rosyjski państwowy koncern Rosatom. Parametry kontraktu:
- Wartość: ok. 12,5 mld EUR (koszty systematycznie rosły — szacunki z 2023 roku wskazywały na ponad 15 mld EUR),
- Finansowanie: kredyt rosyjski pokrywający ok. 80% kosztów (ok. 10 mld EUR), udzielony przez rosyjski bank państwowy,
- Technologia: reaktory WWER-1200 (Gen III+),
- Termin: pierwotnie 2025, przesunięty na co najmniej 2030–2032.
Rząd Orbána utajnił warunki umowy na 30 lat, powołując się na „interesy bezpieczeństwa narodowego". Komisja Europejska wszczęła postępowanie wyjaśniające, kwestionując zgodność z prawem UE, ale kluczowe aspekty finansowe i bezpieczeństwa pozostają niejawne.
Zagrożenia kontrwywiadowcze związane z Paks II są wielowymiarowe. Rosatom jako generalny wykonawca uzyskał dostęp do szczegółowych danych o węgierskiej sieci energetycznej, infrastrukturze krytycznej i protokołach bezpieczeństwa. Budowa i późniejsza eksploatacja elektrowni wiąże się z wieloletnią obecnością setek rosyjskich inżynierów i techników na terytorium państwa NATO. Raporty zachodnich służb — szczególnie holenderskiego AIVD i niemieckiego BfV z lat 2015–2018 — wskazują, że Rosja wykorzystuje projekt do pozyskiwania danych o infrastrukturze krytycznej Węgier i regionu, długoterminowego umieszczania personelu operacyjnego pod przykryciem Rosatomu oraz dostępu do systemów IT, umożliwiających mapowanie sieci energetycznej. Holenderska służba AIVD ostrzegała w 2017 roku sojuszników, że co najmniej 8 z 42 rosyjskich „doradców technicznych" w Paks II posiada udokumentowane powiązania z GRU lub SVR.
5. Ograniczenie wymiany informacji wywiadowczych wewnątrz NATO
Konsekwencje opisanych zjawisk bezpośrednio przekładają się na pozycję Węgier wewnątrz Sojuszu Północnoatlantyckiego. Według analiz portalu śledczego VSquare, doniesień Reuters, Financial Times, Foreign Policy i Politico, a także wypowiedzi anonimowych urzędników NATO, agencje wywiadowcze z USA (CIA, NSA), Wielkiej Brytanii (MI6) oraz państw europejskich drastycznie ograniczyły dzielenie się z Węgrami nieprzetworzonymi danymi wywiadowczymi (tzw. raw intelligence).
W 2018 roku USA ograniczyły zakres materiałów przekazywanych węgierskiemu wywiadowi w ramach bilateralnej umowy o współpracy wywiadowczej. W 2022 roku, po odmowie Węgier na użycie funduszy NATO do pomocy Ukrainie, kilka państw — USA, Wielka Brytania, Polska, kraje bałtyckie — wprowadziło dodatkowe restrykcje w ramach natowskiego systemu wymiany danych wywiadowczych. Wymiana informacji z Węgrami została ściśle ograniczona do absolutnego minimum operacyjnego (zasada „strictly need-to-know").
Istnieje udokumentowana obawa, że tajne dokumenty NATO — zwłaszcza dotyczące wojny na Ukrainie, planów obronnych flanki wschodniej, danych o rozmieszczeniu sił czy szczegółów ćwiczeń wojskowych — mogłyby zostać przekazane do Moskwy lub skompromitowane poprzez niezałatane luki w zabezpieczeniach cybernetycznych węgierskiej administracji.
Ważne zastrzeżenie: NATO nie posiada formalnego mechanizmu wykluczania członka z dostępu do informacji niejawnych Sojuszu — Traktat Waszyngtoński nie przewiduje takiej procedury. Ograniczenia mają charakter nieformalny (bilateralne limity wymiany), operacyjny (nieobecność Węgier w określonych grupach roboczych) i proceduralny (dystrybucja informacji w węższych kręgach). Były dyrektor CIA (1993–95) R. James Woolsey publicznie stwierdził, że zaufanie do Węgier w ramach NATO jest „poważnie nadszarpnięte". Raport European Council on Foreign Relations z 2020 roku wskazał Węgry jako de facto „najsłabsze ogniwo" NATO pod względem bezpieczeństwa informacji.
6. Węgierski kontrwywiad — instytucjonalna bierność
Reakcja węgierskich służb na rosyjską aktywność wywiadowczą znacząco odbiega od standardów państw regionu. Alkotmányvédelmi Hivatal (AH — kontrwywiad cywilny) w swoich rocznych raportach po 2010 roku systematycznie bagatelizował zagrożenie ze strony Rosji. W 2016 roku jako główne zagrożenia wywiadowcze wymieniono terroryzm i cyberszpiegostwo — bez specjalnego uwypuklenia aktywności rosyjskiej. W 2017 roku ówczesny dyrektor AH János Halász publicznie stwierdził, że „nie ma dowodów na nielegalną działalność rosyjskich służb na Węgrzech poza standardowymi działaniami dyplomatycznymi".
Kontrastuje to radykalnie z raportami czeskiego BIS czy polskiego ABW, które wprost wskazywały Rosję jako główne zagrożenie szpiegowskie. Krytycy — w tym byli oficerowie służb cytowani przez portal śledczy Direkt36 — twierdzili, że AH po 2010 roku stracił niezależność operacyjną i został spolityzowany przez rząd Fideszu. W 2017 roku premier Orbán przeprowadził reorganizację służb, w wyniku której wojskowa służba kontrwywiadu (KNBSZ) została bezpośrednio podporządkowana Ministerstwu Obrony. Kilku doświadczonych oficerów wywiadu zagranicznego (Információs Hivatal — IH) odeszło ze służby po 2014 roku, protestując przeciwko ograniczaniu operacji wymierzonych w rosyjską aktywność.
7. Wydalenia dyplomatów — wymowna statystyka
Porównanie reakcji Węgier z innymi państwami regionu na rosyjskie zagrożenie szpiegowskie ujawnia drastyczną dysproporcję:
| Państwo | Wydalenia po zamachu na Skripalów (2018) | Wydalenia po inwazji na Ukrainę (2022) |
|---|---|---|
| Polska | 4 | 45 |
| Czechy | (63 w 2021 po aferze Vrbětice) | kilkudziesięciu |
| Słowacja | — | kilkudziesięciu |
| Węgry | 1 (decyzja solidarnościowa) | 0 |
Po 2022 roku, gdy Polska i Czechy drastycznie zmniejszyły rosyjską obecność dyplomatyczną, Węgry tego nie uczyniły — w efekcie Budapeszt stał się relatywnie największym hubem rosyjskiej obecności dyplomatycznej (ponad 50 osób, nie licząc rodzin i personelu technicznego) w regionie Grupy Wyszehradzkiej i jednym z największych w całej UE.
Węgry po wstąpieniu do NATO w 1999 roku w zasadzie nie wydaliły żadnego rosyjskiego dyplomaty za udowodnioną działalność szpiegowską. Jest to jeden z najbardziej wymownych wskaźników stanowiska Budapesztu.
8. Typologia przekazywanych informacji
Na podstawie udokumentowanych spraw, raportów zachodnich służb i analiz think-tanków, informacje potencjalnie kompromitowane w relacji węgiersko-rosyjskiej obejmują kilka kluczowych kategorii:
Informacje NATO: stanowiska negocjacyjne na szczytach Sojuszu, plany reagowania kryzysowego na flance wschodniej, dane o ćwiczeniach wojskowych (np. Saber Guardian), informacje o rozmieszczeniu sił, wewnętrzne debaty o polityce wobec Rosji, lokalizacja urządzeń nasłuchowych.
Pozycje dyplomatyczne UE: stanowiska przed głosowaniami w Radzie Europejskiej, protokoły robocze COREPER, negocjacje pakietów sankcji (co potwierdzono w sprawie Kovácsa), strategie dotyczące polityki wschodniej.
Polityka energetyczna i infrastruktura krytyczna: dane techniczne sieci energetycznej i przesyłowej, plany dywersyfikacji i modernizacji, parametry bezpieczeństwa elektrowni Paks I i II, stanowiska wobec projektów takich jak Nord Stream 2.
Dane personalne: informacje o europejskich politykach, ich poglądach i podatności na wpływ.
Metody pozyskiwania: klasyczna agentura (werbunek ideologiczny i finansowy), cyberszpiegostwo (APT28, APT29, Sandworm), agenci wpływu w partiach politycznych i administracji, współpraca instytucjonalna poprzez spółki joint-venture (Rosatom, Gazprom), krycie legalne (IIB, placówki dyplomatyczne).
9. Rosyjska sieć wpływu — szerszy kontekst
Szpiegostwo sensu stricto to jedynie część rosyjskiej penetracji węgierskich struktur. Według niepublicznego raportu NATO Intelligence Fusion Centre z 2022 roku (fragmenty cytowane przez VSquare i Deník N), Węgry były oceniane jako kraj o najwyższym poziomie penetracji rosyjskiej wśród państw Grupy Wyszehradzkiej. Szacunkowa liczba „osób zainteresowania operacyjnego" — obejmująca zarówno klasycznych agentów, jak i agentów wpływu — została oceniona na 180–220 osób, przy czym znacząca część działała w sektorze energetycznym, partiach politycznych i administracji centralnej. Dla porównania: Czechy — ok. 120, Polska — 90–110 (głównie ze względu na aktywniejszy kontrwywiad).
Partia Jobbik była wielokrotnie wymieniana w kontekście rosyjskich operacji wpływu. Raport Political Capital Institute z Budapesztu udokumentował systematyczne kontakty liderów Jobbiku z rosyjskimi instytucjami, w tym z Instytutem Strategicznych Badań Rosyjskich (RISI), kierowanym przez generała Leonida Rieszetnikowa, byłego oficera SVR. Wiceprzewodniczący Jobbiku Márton Gyöngyösi wielokrotnie odwiedzał Moskwę i publicznie popierał stanowisko Rosji w sprawie Krymu.
Rosja wykorzystywała również kwestię mniejszości węgierskiej na ukraińskim Zakarpaciu jako element dzielący Ukrainę i Węgry — wpisując się w autentyczne węgierskie obawy i tworząc naturalny punkt wspólny z interesami Moskwy.
W 2024 roku Węgry rozszerzyły program ułatwień wizowych „National Card" na obywateli Rosji i Białorusi, umożliwiając im wjazd do strefy Schengen z pominięciem rygorystycznych weryfikacji bezpieczeństwa. Decyzja ta wywołała oficjalny protest unijnej komisarz ds. wewnętrznych Ylvy Johansson.
10. Sprawa Szilvásy-Galambos — precedens sprzed ery Orbána
Rosyjska działalność wywiadowcza na Węgrzech nie rozpoczęła się wraz z rządami Fideszu. Największym skandalem w okresie rządów partii socjalistycznej (MSZP) była sprawa z lat 2007–2009, dotycząca byłego szefa służb specjalnych (AH) Lajosa Galambosa oraz byłego ministra ds. służb cywilnych Györgya Szilvásy'ego. Zostali oni oskarżeni o dopuszczenie prywatnej firmy detektywistycznej — będącej w rzeczywistości przykrywką dla podmiotu powiązanego z rosyjskim wywiadem — do fizycznego dostępu do serwerów węgierskiego Urzędu Bezpieczeństwa Narodowego, pod pretekstem przeprowadzania audytów bezpieczeństwa. Proces był w całości utajniony. W 2013 roku zapadły wyroki skazujące, jednak w 2017 roku Sąd Apelacyjny uniewinnił głównych oskarżonych ze względu na braki dowodowe — sam fakt dopuszczenia podmiotów zagranicznych do serwerów służb nie był natomiast kwestionowany.
Podsumowanie
Węgry od lat znajdują się w centrum uzasadnionych obaw sojuszników w NATO i Unii Europejskiej dotyczących rosyjskiego szpiegostwa i infiltracji. Fakty są następujące:
Jeden węgierski europoseł — Béla Kovács — został prawomocnie skazany za szpiegostwo na rzecz Rosji. Przez lata przekazywał rosyjskiemu wywiadowi informacje o tym, jak działają instytucje europejskie od wewnątrz, jakie stanowiska zajmują poszczególne kraje i frakcje polityczne, oraz o polityce energetycznej UE. Zamiast odbyć karę, zbiegł do Moskwy.
Rosyjscy hakerzy powiązani ze służbami specjalnymi włamali się do systemów komputerowych węgierskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych i mieli przez lata dostęp do poufnej korespondencji dyplomatów — w tym do tego, jakie stanowiska Węgry zamierzały zajmować na spotkaniach NATO i UE. Rząd węgierski długo zaprzeczał tym doniesieniom, a potem nie wyciągnął wobec Rosji żadnych konsekwencji.
Bank kontrolowany przez Rosję — IIB — przeniósł się z Moskwy do Budapesztu, a jego rosyjscy pracownicy otrzymali immunitet dyplomatyczny i swobodę podróżowania po Europie. Zachodnie służby ostrzegały, że bank służył jako baza dla rosyjskich szpiegów. Sytuację zmieniły dopiero amerykańskie sankcje w 2023 roku.
Budowa elektrowni jądrowej przez rosyjski Rosatom oznacza wieloletnią obecność rosyjskiego personelu na terytorium państwa NATO, przy czym zachodnie służby identyfikowały wśród „techników" osoby powiązane z rosyjskim wywiadem.
Efektem tych wszystkich spraw jest to, że sojusznicy z NATO — w tym USA i Wielka Brytania — ograniczyli zakres tajnych informacji, którymi dzielą się z Węgrami, obawiając się, że mogą one trafić do Moskwy. Węgry, które po 2022 roku nie wydaliły ani jednego rosyjskiego dyplomaty i utrzymują jeden z najliczniejszych rosyjskich korpusów dyplomatycznych w UE, nie podjęły też żadnych widocznych kroków kontrwywiadowczych wobec Rosji — ich kontrwywiad przez lata publicznie twierdził, że rosyjskie zagrożenie szpiegowskie na Węgrzech nie istnieje.