Kluczowe ustalenia
- Liczba 3 proc. jest realna i pochodzi z raportu GEM Polska 2025 (Global Entrepreneurship Monitor) opisanego przez PARP. To tzw. wskaźnik intencji przedsiębiorczych.
- Wskaźnik dotyczy wszystkich dorosłych Polaków w wieku 18–64 lata, którzy jeszcze nie prowadzą firmy, a nie wyłącznie „młodych". Nagłówki typu „3 proc. młodych Polaków" są zawężeniem, którego sam raport nie zawiera.
- Określenie „najniższy na świecie" też jest nieścisłe: GEM 2025 objął 51 państw, więc Polska jest ostatnia w tej fali badania, a nie dosłownie najniżej na całym świecie.
- Aż 83 proc. mieszkańców Polski uważa zarazem, że założenie firmy jest proste — niska chęć współwystępuje z wysokim poczuciem dostępności.
- Równolegle krążą dane Eurostatu: w UE w 2025 r. było 2,06 mln młodych przedsiębiorców, a w Polsce ok. 266 tys. młodych faktycznie prowadzi własną firmę. To jednak inna miara — rzeczywiste samozatrudnienie, a nie deklarowany zamiar.
Kontekst i tło
Liczba weszła do obiegu 23 czerwca 2026 r. w Warszawie, gdy Think Tank The Company — z dyrektorem generalnym Adamem Malinowskim — ogłosił kampanię „Polska Przedsiębiorcza". W jej radzie programowej znaleźli się m.in. Rafał Brzoska (InPost) i Michał Sołowow, czyli czołowi polscy przedsiębiorcy.

Źródło: dorzeczy.pl
Kampania ma — jak zapowiadają organizatorzy — przygotować gospodarczy program dla Polski i przywrócić „etos przedsiębiorczości". Podczas inauguracji padła m.in. teza, że Polska jest jednym z czterech krajów świata, gdzie więcej firm się zamyka, niż otwiera. To mocne stwierdzenie organizatorów; przytaczamy je jako element przekazu kampanii, a nie jako niezależnie ustaloną statystykę.
Tłem dla całej dyskusji są realne koszty prowadzenia jednoosobowej działalności. Po reformie składki zdrowotnej w ramach Polskiego Ładu (2022) przedsiębiorcy stracili możliwość odliczenia większości tej składki od podatku, a jej wysokość uzależniono od formy opodatkowania. Do tego dochodzi pełny ZUS po okresie ulg — i to są argumenty, na których kampania opiera narrację o barierach.
Szczegółowa analiza
Skąd dokładnie bierze się „3 proc." Wskaźnik z raportu GEM Polska 2025 to Entrepreneurial Intentions Rate — odsetek dorosłych Polaków w wieku 18–64 lata, którzy jeszcze nie prowadzą działalności gospodarczej, ale deklarują zamiar założenia firmy w ciągu najbliższych trzech lat. To kluczowe rozróżnienie: badanie pyta o deklarowaną intencję, nie o faktyczne działanie, i obejmuje całą dorosłą populację, a nie samą młodzież. Dlatego popularne brzmienie nagłówka — „3 proc. młodych Polaków" — jest uproszczeniem. Tak sformułowały to m.in. rp.pl i dorzeczy.pl, podczas gdy oficjalny przekaz PARP mówi o „Polakach" ogółem.
Czy to naprawdę „najniższy na świecie"? Niezupełnie. Raport GEM 2025 objął 51 badanych państw — to fala badania, a nie spis wszystkich krajów globu. Polska wypada w niej na ostatnim miejscu, co jest faktem niepokojącym, ale „najniżej spośród 51 zbadanych gospodarek" to coś innego niż „najniżej na świecie". Podobnie traktujemy hasła o „historycznym minimum dla Polski" — nie udało nam się potwierdzić w dostępnych źródłach pełnego szeregu czasowego wcześniejszych edycji GEM, więc nie powtarzamy tezy o wieloletnim, systematycznym spadku z poziomu kilkunastu procent.
📄 Pełny raport GEM Polska 2025 (PDF, źródło: feng.parp.gov.pl)
Najciekawszy paradoks z tego samego raportu: mimo że jedynie 3 proc. deklaruje zamiar założenia firmy, aż 83 proc. mieszkańców Polski uważa, że rozpoczęcie działalności gospodarczej jest proste. Innymi słowy — to nie postrzegana trudność formalna powstrzymuje Polaków przed zakładaniem firm. Problem leży raczej w opłacalności i ryzyku niż w samej procedurze rejestracji.
Co z danymi Eurostatu? Często stawia się je obok GEM jako „zaprzeczenie", ale obie liczby mogą być prawdziwe naraz, bo mierzą co innego. GEM bada deklarowaną intencję wśród osób jeszcze nieprzedsiębiorczych; Eurostat liczy faktyczne samozatrudnienie osób, które już firmę prowadzą. Według komunikatu Eurostatu z kwietnia 2026 r. w całej Unii w 2025 r. było 2,06 mln młodych przedsiębiorców, a w Polsce — według danych cytowanych przez media gospodarcze — ok. 266 tys. młodych faktycznie prowadzi własny biznes, co odpowiada niemal co dziesiątemu przedsiębiorcy w kraju. To pokazuje, że „mało chętnych w deklaracji" i „sporo działających w praktyce" nie są ze sobą sprzeczne.
Źródło: ec.europa.eu
Bariery, na które wskazuje kampania, są policzalne. Reforma składki zdrowotnej w Polskim Ładzie zlikwidowała odliczenie większości składki od podatku i uzależniła ją od formy opodatkowania — m.in. 9 proc. na skali podatkowej i 4,9 proc. na podatku liniowym, co realnie podniosło koszty jednoosobowej działalności (potwierdza to także analiza doradców podatkowych PwC). Do tego po okresie ulg („ulga na start", preferencyjny ZUS) pełne składki ZUS przedsiębiorcy — bez składki zdrowotnej — w latach 2025/2026 przekraczają ok. 1600–1700 zł miesięcznie. Wreszcie liczba, którą kampania przywołuje jako stawkę: sektor prywatny od lat odpowiada za ok. 72–78 proc. polskiego PKB, co uwiarygadnia zaokrąglane przez organizatorów „około 75 proc.".
Podsumowanie
Liczba „3 proc." jest prawdziwa i pochodzi z raportu GEM Polska 2025, ale dwa elementy popularnego przekazu są nieścisłe. Po pierwsze, wskaźnik dotyczy wszystkich dorosłych Polaków w wieku 18–64 lata, a nie samej młodzieży — to deklarowany zamiar założenia firmy w ciągu trzech lat. Po drugie, „najniższy na świecie" oznacza w praktyce ostatnie miejsce wśród 51 zbadanych krajów. Co istotne, dane Eurostatu o realnym samozatrudnieniu młodych nie przeczą tej liczbie — mierzą po prostu co innego: faktyczne firmy, a nie deklaracje. Sygnał o słabnącej chęci do zakładania działalności jest realny, podobnie jak wskazywane bariery kosztowe (składka zdrowotna, ZUS), ale warto czytać tę liczbę dokładnie tak, jak brzmi w samym badaniu.