Kluczowe ustalenia
- Prezydent Karol Nawrocki w czerwcu 2026 (według doniesień 19 czerwca) pozbawił prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego — najwyższego polskiego odznaczenia państwowego — po konsultacji z Kapitułą.
- Oficjalnym powodem była zgoda Zełenskiego na nadanie ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”.
- Zełenski odesłał order do Polski prywatnym kurierem (Nova Post), publikując na platformie X zdjęcia przesyłki, i porównał grono odznaczonych, wymieniając Katarzynę II, Benito Mussoliniego i Gerharda Schrödera.
- W sondażu United Surveys/IBRiS dla Wirtualnej Polski 69,3 proc. badanych uznało odesłanie orderu przesyłką kurierską za obraźliwe dla Polski — na co złożyło się 44,1 proc. odpowiedzi „zdecydowanie tak” i 25,2 proc. „raczej tak”.
- Po decyzji Nawrockiego czworo ukraińskich urzędników — szef MSZ Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Wasyl Bodnar — zrzekło się lub zwróciło polskie odznaczenia.

Źródło: pap.pl
Kontekst i tło
Order Orła Białego to najstarsze i najwyższe odznaczenie państwowe Rzeczypospolitej Polskiej. Wołodymyr Zełenski otrzymał je w 2023 roku, jeszcze za prezydentury Andrzeja Dudy — w geście uznania dla broniącej się przed rosyjską inwazją Ukrainy. Trzy lata później to samo odznaczenie stało się osią najpoważniejszego symbolicznego kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich ostatnich lat.
Polskie prawo dopuszcza odebranie już nadanego orderu. Ustawa o orderach i odznaczeniach przewiduje możliwość pozbawienia odznaczenia na wniosek kapituły albo z inicjatywy prezydenta po zasięgnięciu opinii właściwej kapituły — i tę właśnie ścieżkę wybrał Karol Nawrocki.

Źródło: demagog.org.pl
Tłem sporu jest pamięć o zbrodni wołyńskiej. W lipcu 1943 roku oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu — kulminację wydarzeń określanych w Polsce jako ludobójstwo (rzeź wołyńska). To dlatego decyzja o nadaniu ukraińskiej jednostce imienia „Bohaterów UPA” wywołała w Warszawie tak ostrą reakcję.
Szczegółowa analiza
Decyzja i jej uzasadnienie. Karol Nawrocki ogłosił pozbawienie Zełenskiego orderu, formułując powód wprost. „Wobec zgody prezydenta Wołodymyra Zełenskiego na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy »Bohaterów UPA«, po konsultacji z Kapitułą, podjąłem decyzję o odebraniu Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy” — brzmiało oświadczenie prezydenta. W osobnym wystąpieniu Nawrocki dodał, że „nasz próg bólu” w sprawach dotyczących Polski i jej sojuszników „został przekroczony, dlatego odebrałem prezydentowi Zełenskiemu Order Orła Białego”. Decyzja nie była więc gestem spontanicznym — poprzedziła ją formalna konsultacja z Kapitułą Orderu, co jest wymogiem ustawowym.
Odesłanie orderu. Reakcja Zełenskiego była demonstracyjna. Prezydent Ukrainy odesłał order z powrotem do Polski i opublikował na platformie X zdjęcia przesyłki. Kluczowy szczegół: order nie wrócił kanałem dyplomatycznym, lecz przez ukraińskiego prywatnego operatora przesyłkowego Nova Post (Nowa Poszta). Wokół sposobu wysyłki narosła dezinformacja — w sieci twierdzono, że Zełenski nadał order „za pobraniem”, na koszt polskiego odbiorcy. Redakcje fact-checkingowe Demagog i Konkret24 osobno wykazały, że ta wersja jest nieprawdziwa. Przesyłka ostatecznie dotarła do Kancelarii Prezydenta RP, co potwierdził rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Źródło: polskieradio.pl
Porównanie, które zabolało. W oświadczeniu towarzyszącym zwrotowi orderu Zełenski przywołał grono osób odznaczonych Orderem Orła Białego, wymieniając rosyjską carycę Katarzynę II, włoskiego dyktatora Benito Mussoliniego oraz byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera — osoby, którym odznaczenia nigdy nie odebrano. Każde z tych nazwisk ma pokrycie w faktach: Katarzyna II figuruje na historycznych listach odznaczonych, Mussolini otrzymał order w okresie II RP i Polska nigdy mu go nie odebrała, a Schröder — mimo publicznej przyjaźni z Władimirem Putinem — do dziś pozostaje odznaczony. Wątek Schrödera przypominał publicznie także minister Radosław Sikorski.
Nastroje społeczne. Gest Zełenskiego spotkał się w Polsce z krytyką. W sondażu United Surveys/IBRiS dla Wirtualnej Polski 69,3 proc. badanych uznało odesłanie orderu przesyłką kurierską za obraźliwe dla Polski — z czego 44,1 proc. wybrało odpowiedź „zdecydowanie tak”, a 25,2 proc. „raczej tak”. W osobnym badaniu SW Research, przeprowadzonym na próbie 832 dorosłych Polaków, 42,6 proc. poparło w sporze o Ukrainę stanowisko Nawrockiego, a 32,5 proc. — stanowisko premiera Tuska.
Odpowiedź Kijowa. Strona ukraińska odpowiedziała serią symetrycznych gestów. Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha nazwał decyzję Nawrockiego „strategicznym błędem Prezydenta Polski, na którym zyska jedynie Moskwa” i zwrócił własne polskie odznaczenie. Śladem Sybihy poszli kolejni urzędnicy: szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow zrzekł się Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi RP, komentując rzecz jako „niedojrzałość ludzi w Polsce”; jego zastępca Ihor Żowkwa zrzekł się polskiego odznaczenia, a ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar poinformował o zwrocie swojego odznaczenia państwowego.
Ostrożność rządu. Od eskalacji zdystansował się natomiast premier Donald Tusk, który oświadczył: „Nie przyłożę ręki do podsycania napięcia w relacjach polsko-ukraińskich”. W ten sposób spór o order ujawnił także różnicę tonu między pałacem prezydenckim a rządem w podejściu do relacji z Kijowem.
Podsumowanie
Prezydent Karol Nawrocki odebrał Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego, tłumacząc to zgodą ukraińskiego prezydenta na nadanie jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” i słowami o „przekroczonym progu bólu”. Zełenski odesłał odznaczenie prywatnym kurierem, publikując zdjęcia przesyłki i porównując siebie do Katarzyny II, Mussoliniego i Schrödera, którym orderów nie odebrano — a te trzy nazwiska rzeczywiście figurują wśród odznaczonych. W odpowiedzi czworo ukraińskich urzędników zwróciło polskie odznaczenia. Sondaże pokazały podzieloną, ale w większości krytyczną wobec gestu Zełenskiego opinię publiczną: niemal 70 proc. Polaków uznało odesłanie orderu kurierem za obraźliwe. Premier Donald Tusk zdystansował się od zaostrzania sporu.