Co napisaliśmy poprzednio

W artykule „Polska zwolniona z relokacji migrantów? Tak, ale tylko na jeden rok”, opublikowanym 8 czerwca 2026 r., ustaliliśmy, że Polska rzeczywiście została zwolniona z mechanizmu relokacji w ramach unijnego paktu migracyjnego — ale na pierwszy roczny cykl, a nie „na wiele lat”, jak sugerował szef MSWiA Marcin Kierwiński. Pokazaliśmy, że pakt nie wprowadza przymusowej relokacji: państwo wybiera między przyjęciem osób, wkładem finansowym 20 000 euro za wnioskodawcę a środkami alternatywnymi. Przypomnieliśmy też, że Polska głosowała w 2024 r. przeciwko paktowi, lecz przyjęto go kwalifikowaną większością głosów i jest dla niej wiążący. Pula solidarnościowa na 2026 r. była korygowana w dół — do około 21 000 relokacji lub 420 mln euro. Dziś, w dniu startu stosowania paktu, wracamy do tematu z nowymi ustaleniami.


Co się zmieniło

  • Wcześniej: pisaliśmy, że zwolnienie Polski obejmuje „pierwszy roczny cykl” rozpoczynający się 12 czerwca 2026 r., a część redakcji opisywała je jako pełny rok. Teraz: pierwsza pula solidarnościowa obejmuje wyłącznie okres od 12 czerwca do końca 2026 r. — czyli, jak wyliczył Konkret24, zaledwie 203 dni. Kolejna pula zostanie ustalona już na cały rok 2027, a procedura będzie powtarzana corocznie.
  • Wcześniej: status złożonego przez Polskę wniosku o pełne zwolnienie z mechanizmu solidarności opisywaliśmy jako sprawę otwartą. Teraz: kwestia pierwszego cyklu jest formalnie rozstrzygnięta — decyzja wykonawcza Rady (UE) 2025/2642 z 22 grudnia 2025 r. przyznała Polsce pełne odliczenie od wkładu solidarnościowego, co potwierdza komunikat Rady UE. Zwolnienie nie przedłuża się jednak automatycznie: po wygaśnięciu pierwszego cyklu Polska musi ponownie wykazać przesłanki, np. presję migracyjną, by uzyskać kolejne odliczenie — na nadchodzący rok uprawnionych do wnioskowania jest sześć państw, w tym Polska.

Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński podczas posiedzenia Rady UE w Luksemburgu

Źródło: gov.pl

Deklaracja ministra Kierwińskiego o zwolnieniu Polski z relokacji „na wiele lat”, którą analizowaliśmy poprzednio, nadal nie znajduje pokrycia w dokumentach prawnych — zwolnienie podlega corocznej rewizji przez Komisję Europejską i Radę UE.


Co nowego

Pakt formalnie startuje. Komisja Europejska potwierdziła, że po dwuletnim okresie przejściowym pakt o migracji i azylu zaczyna być stosowany 12 czerwca 2026 r. Na pakiet składa się 10 wiążących aktów prawnych przyjętych w 2024 r. — Parlament Europejski głosował 10 kwietnia, Rada UE 14 maja, a teksty opublikowano w Dzienniku Urzędowym UE 22 maja 2024 r. Większość z nich to rozporządzenia, ale w pakiecie jest też dyrektywa recepcyjna (UE) 2024/1346 o warunkach przyjmowania osób ubiegających się o ochronę międzynarodową, która wymaga transpozycji do prawa krajowego — z terminem właśnie do 12 czerwca 2026 r. Już 8 maja 2026 r. Komisja opublikowała sprawozdania z postępów, wskazując, że część państw członkowskich nie zakończyła przygotowań.

📄 Komunikat prasowy Komisji Europejskiej o stanie wdrożenia paktu (PDF, źródło: ec.europa.eu)

Rząd zapowiada wdrożenie tylko wybranych przepisów. Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk w wypowiedziach z 9–10 czerwca zapowiedział, że Polska nie wdroży wszystkich przepisów paktu, argumentując, że pełne wdrożenie osłabiłoby bezpieczeństwo kraju. Polska ma wdrożyć przepisy o ochronie granic, polityce powrotów i sytuacjach kryzysowych oraz system biometryczny Eurodac — ale nie mechanizm solidarnościowy. Sam Duszczyk uspokajał, że „12 czerwca nic się nie wydarzy”, dementując pogłoski o gwałtownych zmianach. Według informacji PAP ze źródeł unijnych Polska nie planuje m.in. budowy dodatkowej infrastruktury przy granicy przewidzianej w przepisach paktu.

Wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk o selektywnym wdrożeniu paktu migracyjnego

Źródło: polskieradio.pl

Problem w tym, że „selektywne wdrożenie” nie istnieje w prawie UE. Rozporządzenia unijne wiążą w całości i są stosowane bezpośrednio — państwo członkowskie nie może jednostronnie odmówić stosowania ich części; wszelkie wyłączenia muszą wynikać z prawa UE lub decyzji instytucji unijnych — tak jak przyznane Polsce odliczenie z puli solidarnościowej. Tymczasem Polska do 12 czerwca nie uchwaliła kompleksowej ustawy wdrażającej pakt, a według raportów Komisji Polska i Węgry jako jedyne państwa nie przekazały krajowych planów wdrożenia.

Nowy Eurodac działa od 12 czerwca. Tego dnia rusza rozbudowana wersja unijnej bazy biometrycznej (rozporządzenie 2024/1358): obok odcisków palców rejestrowany będzie wizerunek twarzy, a wiek pobierania danych obniżono z 14 do 6 lat. To jedyny element paktu, który Polska wdrożyła ustawowo — Senat przyjął ustawę o udziale Polski w systemie Eurodac.

Co grozi Polsce za odmowę pełnego wdrożenia. Za niestosowanie przepisów paktu Komisja może uruchomić postępowanie naruszeniowe z art. 258 TFUE: wezwanie do usunięcia uchybienia, uzasadnioną opinię, a następnie skargę do TSUE; po niewykonaniu wyroku — na podstawie art. 260 TFUE — może wnioskować o ryczałt i okresowe kary pieniężne. Precedens już istnieje: w czerwcu 2024 r. TSUE nałożył na Węgry 200 mln euro ryczałtu i 1 mln euro kary dziennie za niewykonanie wyroku w sprawach azylowych. W kwietniu 2020 r. TSUE orzekł, że Polska, Węgry i Czechy naruszyły prawo UE, odmawiając wykonania decyzji relokacyjnych z 2015 r. — choć tamta sprawa zakończyła się bez kar finansowych. Wcześniej, w 2017 r., TSUE w całości oddalił skargę Węgier i Słowacji (wspieranych przez Polskę) na decyzję relokacyjną. Na dzień 12 czerwca 2026 r. Komisja nie wszczęła formalnego postępowania przeciwko Polsce — ogranicza się do ostrzeżeń. Komisarz UE ds. migracji Magnus Brunner sygnalizował jednak, że Komisja „nie zawaha się użyć narzędzi prawnych” wobec państw odmawiających wypełnienia obowiązków. Przedstawiciel polskiego rządu odpowiada, że w razie sporu z UE „nasza determinacja będzie pełna”. Polska nie jest w tym oporze sama: Węgry deklarują całkowitą odmowę wdrożenia paktu, a Słowacja sygnalizuje opór — choć bez formalnej odmowy.

Krytyka płynie z dwóch przeciwnych stron. Human Rights Watch w analizie z 10 czerwca 2026 r. ocenia, że pakt osłabia ochronę praw człowieka osób ubiegających się o azyl. Z drugiej strony opozycja przedstawia 12 czerwca jako start „przymusu przyjmowania migrantów” — co fact-checkerzy Demagoga uznali za manipulację, bo Polska ma zwolnienie z pierwszej puli, a mechanizm nie wymusza przyjmowania osób.


Co wciąż aktualne

  • Mechanizm solidarnościowy nie wymusza relokacji — państwo wybiera między przyjęciem wnioskodawców, wkładem 20 000 euro za każdą nierelokowaną osobę a środkami alternatywnymi, co ponownie potwierdzają media weryfikujące doniesienia polityków; pisaliśmy o tym w naszym artykule z 8 czerwca 2026 r.
  • Pula solidarnościowa na 2026 r. pozostaje skorygowana w dół — około 21 000 relokacji i 420 mln euro wkładów finansowych, wobec minimalnych rocznych progów z rozporządzenia AMMR wynoszących 30 000 relokacji i 600 mln euro dla całej UE.
  • Pakt wiąże Polskę mimo sprzeciwu — Polska głosowała w Radzie UE przeciwko paktowi (podobnie jak Węgry i Słowacja), ale przyjęto go kwalifikowaną większością i obowiązuje wszystkie państwa członkowskie.

Podsumowanie

12 czerwca 2026 r. unijny pakt migracyjny przeszedł z fazy przygotowań do stosowania — i wbrew politycznym hasłom nie oznacza to ani „przymusu przyjmowania migrantów”, ani tego, że „nic się nie wydarzy”. Polska ma potwierdzone zwolnienie z puli solidarnościowej, ale obejmuje ono tylko 203 dni — do końca 2026 r. — i nie przedłuża się automatycznie. Rząd zapowiada wdrożenie wyłącznie wybranych przepisów: o ochronie granic, powrotach, sytuacjach kryzysowych i systemie Eurodac, z pominięciem mechanizmu solidarnościowego. Prawo UE nie przewiduje jednak „selektywnego wdrożenia” rozporządzeń, a Polska — obok Węgier — jako jedyna nie przekazała Komisji planu wdrożenia paktu. Komisja na razie nie wszczęła postępowania naruszeniowego, ale ścieżka prawna jest znana i prowadzi przez TSUE aż po kary finansowe, jakie płacą dziś Węgry: 200 mln euro ryczałtu plus 1 mln euro dziennie. Najbliższy test nastąpi jesienią, gdy Komisja i Rada zdecydują o puli solidarnościowej na 2027 r. — i o tym, czy Polska utrzyma swoje zwolnienie.