Kluczowe ustalenia

  • 19 czerwca 2026 Sejm uchwalił ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków ze zbycia paliw ciekłych — tzw. windfall tax dla sektora paliwowego — stosunkiem głosów 231 za, 201 przeciw i 1 wstrzymującym się. Ustawa trafiła do Senatu.
  • Stawka wynosi 60 proc. Podatek nalicza się nie od całego zysku, lecz od nadwyżki przychodów ponad tzw. marżę referencyjną, zdefiniowaną jako średnia marża z 2025 r. powiększona o 20 proc.
  • Obejmie ok. 20–30 podmiotów wytwarzających lub importujących paliwa ciekłe, za zyski osiągnięte w okresie marzec–grudzień 2026 r.
  • Ok. 60 proc. podstawy opodatkowania ma — według oceny skutków regulacji — przypaść na Grupę Orlen, a pozostałe ok. 40 proc. na importerów i mniejszych producentów.
  • Wpływy: ok. 3,8 mld zł w 2026 r., łącznie ok. 4 mld zł — pieniądze mają sfinansować rządowy pakiet CPN „Ceny Paliwa Niżej".
  • Spór o adresata. Rząd deklaruje, że zapłaci branża i danina nie uderzy w kierowcę; organizacja branżowa POPiHN ostrzega, że koszt może zostać przerzucony na ceny detaliczne.

Kontekst i tło

Podatek jest bezpośrednią reakcją na skok cen ropy naftowej i marż rafineryjnych po eskalacji konfliktu Iran–Izrael w 2026 r., w tym zagrożeniu zamknięcia cieśniny Ormuz — kluczowego szlaku transportu ropy. Gwałtowny wzrost cen surowca przełożył się na wyższe marże firm paliwowych, a rząd uznał te zyski za „nadzwyczajne" i sięgnął po nie fiskalnie.

Równolegle działa rządowy pakiet osłonowy CPN „Ceny Paliwa Niżej", który ma utrzymać ceny na stacjach na umiarkowanym poziomie. Składa się z trzech instrumentów: obniżonego VAT na paliwa do 8 proc. z 23 proc., obniżonej akcyzy (o 29 gr na benzynie i 28 gr na oleju napędowym) oraz urzędowego pułapu maksymalnych cen detalicznych ogłaszanego na poszczególne dni. W konstrukcji rządu windfall tax i pakiet CPN to dwie strony tego samego mechanizmu: danina od branży ma finansować obniżki dla kierowców. To pierwsza tego typu sektorowa danina w Polsce po kryzysie naftowym wywołanym wojną na Bliskim Wschodzie.


Szczegółowa analiza

Mechanika podatku. Sejm przyjął ustawę 19 czerwca 2026 r. stosunkiem głosów 231 do 201, przy jednym wstrzymującym się. Kluczowy jest sposób liczenia daniny: nie jest to 60 proc. od całego zysku, lecz 60 proc. od nadwyżki przychodów ponad marżę referencyjną. Marża referencyjna to średnia marża osiągnięta w 2025 r., powiększona o 20 proc. — innymi słowem podatek aktywuje się dopiero wtedy, gdy marże firmy w 2026 r. przekroczą zeszłoroczny poziom o więcej niż jedną piątą. Konstrukcja celowo wymierzona jest w „ponadnormatywne" zyski wynikające ze skoku cen surowca, a nie w zwykłą działalność. Zgodnie z opublikowanymi założeniami danina wchodzi w życie 1 sierpnia 2026 r., obejmując retrospektywnie zyski już od marca 2026 r.

Kto zapłaci. Podatnikami są podmioty wytwarzające lub importujące i zbywające paliwa ciekłe — krąg szacowany na ok. 20–30 firm na polskim rynku. Z oceny skutków regulacji wynika, że ciężar rozłoży się nierówno: ok. 60 proc. podstawy opodatkowania ma przypaść na Grupę Orlen jako dominującego gracza, a pozostałe ok. 40 proc. na importerów i mniejszych producentów. W praktyce oznacza to, że choć formalnie jest to podatek sektorowy, jego głównym faktycznym płatnikiem będzie kontrolowany przez państwo Orlen.

60 proc. podatku od nadzwyczajnych zysków — kto faktycznie zapłaci

Źródło: polskieradio24.pl

Ile to da budżetowi i na co. Ministerstwo Finansów oszacowało wpływy na ok. 3,8 mld zł w 2026 r., a łącznie na ok. 4 mld zł (pozostała część ma wpłynąć w 2027 r.). Pieniądze są wprost przypisane do finansowania pakietu CPN „Ceny Paliwa Niżej" — czyli mechanizmu, który utrzymuje niższe ceny na stacjach. W ten sposób rząd domyka pętlę: branża oddaje część nadzwyczajnych zysków, a te zyski wracają do kierowców w postaci obniżonego VAT, niższej akcyzy i urzędowego limitu cen.

Co to oznacza dla kierowcy dziś. Pakiet CPN realnie wpływa na ceny na pylonach. Rząd ogłasza urzędowy pułap maksymalnych cen detalicznych na poszczególne dni — na weekend 20–22 czerwca 2026 r. maksymalna cena benzyny Pb95 została ustalona na 5,94 zł za litr, a oleju napędowego na 6,12 zł za litr. Dopóki obniżony VAT (8 proc.), niższa akcyza i pułap cen działają, kierowca tej daniny na stacji nie odczuwa — taki jest cel konstrukcji.

Spór, który pozostaje nierozstrzygnięty. Rząd, ustami rzecznika Adama Szłapki i Ministerstwa Finansów, utrzymuje, że ciężar fiskalny poniesie branża i że danina „nie uderzy w kierowcę". Przeciwnego zdania jest sektor: Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) negatywnie oceniła podatek, ostrzegając przed ryzykiem przerzucenia kosztu na ceny detaliczne. Spór ma realne znaczenie: jeśli firmy wliczą podatek w ceny hurtowe, presja na ceny na stacjach pojawi się szczególnie wtedy, gdy osłonowe instrumenty pakietu CPN przestaną w pełni działać.


Podsumowanie

Sejm 19 czerwca 2026 r. uchwalił sektorowy podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych: stawka 60 proc. liczona od nadwyżki przychodów ponad marżę z 2025 r. powiększoną o 20 proc., za okres marzec–grudzień 2026. Ustawa jest w Senacie. Zapłaci ją ok. 20–30 firm, z czego większość ciężaru — ok. 60 proc. — przypadnie Orlenowi. Wpływy szacowane na ok. 3,8–4 mld zł mają sfinansować pakiet CPN, dzięki któremu kierowca płaci dziś niższy VAT, niższą akcyzę i nie więcej niż urzędowy pułap (Pb95 5,94 zł/l na 20–22 czerwca). To, czy danina faktycznie „nie uderzy w kierowcę", zależy od tego, czy branża wliczy ją w ceny i jak długo utrzymają się osłony — i pozostaje przedmiotem sporu między rządem a sektorem paliwowym.