Kluczowe ustalenia

  • W faktycznej produkcji energii elektrycznej (mierzonej w TWh) w Chinach nadal dominują paliwa kopalne, głównie węgiel — wynika to bezpośrednio z danych IEA Global Energy Review 2025 oraz analiz cytowanych przez Puls Biznesu.
  • Według danych chińskiej Narodowej Komisji Energetycznej węgiel odpowiadał za ponad 55% wytworzonej energii w okresie od października 2024 r. do września 2025 r. — to wyraźnie mniej niż około 65% w 2020 r.
  • Odnawialne źródła energii (wiatr, fotowoltaika, woda, biomasa) odpowiadają za około 35% produkcji prądu w Chinach.
  • Obraz odwraca się w mocy zainstalowanej: według oficjalnych danych chińskiego rządu z początku 2026 r. odnawialne źródła stanowiły w 2025 r. ponad 60% całkowitej mocy energetyki kraju.
  • Dla porównania w UE-27 odnawialne źródła dały 47,5% produkcji energii elektrycznej w 2024 r. — procentowo znacznie więcej niż w Chinach — według danych Eurostatu.
  • W kwietniu 2025 r. wiatr i fotowoltaika po raz pierwszy w historii wytworzyły ponad jedną czwartą chińskiego prądu w ujęciu miesięcznym.

Kontekst i tło

Pytanie „czy Chiny produkują więcej energii z OZE, czy z innych źródeł” wydaje się proste, ale odpowiedź zależy od tego, którą miarę przyjmiemy — i to właśnie tu rodzą się największe nieporozumienia w debacie publicznej.

Energetykę opisuje się dwiema różnymi liczbami. Moc zainstalowana (w gigawatach, GW) mówi, ile sprzętu fizycznie stoi w systemie — ile turbin wiatrowych i paneli słonecznych zbudowano. Faktyczna produkcja (w terawatogodzinach, TWh) mówi, ile prądu te instalacje rzeczywiście wytworzyły w ciągu roku. To dwie odrębne rzeczy.

Rozbieżność bierze się ze współczynnika wykorzystania mocy. Elektrownia węglowa może pracować przez większość doby, podczas gdy panele fotowoltaiczne produkują tylko w dzień i przy słońcu, a turbiny — gdy wieje wiatr. Dlatego ten sam gigawat mocy w węglu daje rocznie znacznie więcej energii niż gigawat w fotowoltaice. Skutek: Chiny mogą mieć większość mocy w odnawialnych źródłach, a jednocześnie wytwarzać większość prądu z węgla.

Drugie rozróżnienie dotyczy samej definicji „czystej energii”. Odnawialne źródła to wiatr, słońce, woda i biomasa. Szersza kategoria „źródeł niekopalnych” dolicza do nich energetykę jądrową. To, czy atom wliczamy, zmienia wynik — dlatego w tym tekście trzymamy się węższej, odnawialnej definicji, chyba że zaznaczamy inaczej.


Szczegółowa analiza

Produkcja: węgiel wciąż na czele. W ujęciu faktycznie wytworzonej energii elektrycznej węgiel pozostaje największym źródłem prądu w Chinach. Dane chińskiej Narodowej Komisji Energetycznej, cytowane przez Puls Biznesu, wskazują, że w okresie od października 2024 r. do września 2025 r. węgiel odpowiadał za ponad 55% wytworzonej energii. Kluczowy jest jednak trend: jeszcze w 2020 r. udział węgla był wyraźnie wyższy — sięgał około 65%. Spadek o około 10 punktów procentowych w ciągu pięciu lat pokazuje, że transformacja postępuje, choć z bardzo wysokiego pułapu.

Chiny znów pobiły węglowy rekord, ale stawiają też na OZE

Źródło: pb.pl

Po stronie odnawialnej obraz też jest wyraźny. Według danych IEA i zestawień encyklopedycznych odnawialne źródła energii — wiatr, fotowoltaika, hydroenergetyka i biomasa — odpowiadają za około 35% produkcji energii elektrycznej w Chinach. To znacząca część miksu, ale wciąż wyraźnie mniej niż sam węgiel.

Moc zainstalowana: tu OZE już wygrały. Gdy spojrzymy nie na produkcję, lecz na zainstalowaną infrastrukturę, wynik się odwraca. Według oficjalnych danych chińskiego rządu odnawialne źródła energii stanowiły w 2025 r. ponad 60% całkowitej mocy energetyki kraju. Innymi słowy: większość elektrowni w Chinach to już dziś instalacje odnawialne — tyle że, ze względu na niższy współczynnik wykorzystania, dają one mniejszą część rzeczywiście wytworzonego prądu niż węgiel.

Tempo zmian najlepiej widać w danych miesięcznych. W kwietniu 2025 r. wiatr i fotowoltaika po raz pierwszy w historii wytworzyły ponad jedną czwartą chińskiej energii elektrycznej w ujęciu miesięcznym, jak podaje ośrodek analityczny Ember. W tym samym miesiącu sama fotowoltaika pobiła rekord, osiągając 96 TWh produkcji w jednym miesiącu — wobec poprzedniego rekordu wynoszącego 89 TWh. Skala chińskiego popytu również jest ogromna: zużycie energii elektrycznej per capita wyniosło tam 7,1 MWh — niemal dwukrotnie więcej niż średnia globalna (3,8 MWh) i wyraźnie powyżej średniej dla Azji (3,7 MWh) — według Ember Global Electricity Review 2025.

Symbolicznym przełomem jest komunikat chińskiego rządu z czerwca 2026 r.: w 2025 r. odnawialne źródła energii pokryły cały wzrost zapotrzebowania na prąd w Chinach. To oznacza, że choć węgiel nadal dominuje w istniejącym miksie, cały przyrost popytu zaspokoiły już źródła czyste — a nie nowe bloki węglowe.

Na tle Europy: inny punkt wyjścia, inny obraz. Porównanie z Unią Europejską pokazuje dwie różne historie. W ujęciu procentowym Europa jest dalej: w UE-27 odnawialne źródła energii stanowiły 47,5% miksu produkcji energii elektrycznej w 2024 r. — wyraźnie więcej niż około 35% w Chinach. Udział ten rośnie systematycznie: według Eurostatu wzrósł o 2,1 punktu procentowego względem 2023 r. i niemal się potroił (o około 30 punktów) od początku serii danych w 2004 r.

2024: niemal 50% energii elektrycznej w UE pochodziło z OZE

Źródło: ec.europa.eu

Jeśli do odnawialnych źródeł dodać energetykę jądrową, przewaga Europy w „czystej” energii jest jeszcze większa. Według Ember European Electricity Review 2025 czyste źródła (OZE plus atom) osiągnęły w UE-27 rekordowe 71% miksu produkcji energii elektrycznej w 2024 r. — w tym sama energetyka jądrowa odpowiadała za 24%, a hydroenergetyka za 13%. Tak wysoki udział atomu to specyfika europejska (przede wszystkim francuska), której Chiny nie mają w porównywalnej skali.

Warto jednak osadzić te liczby w kontekście globalnym. Według IEA Global Energy Review 2025 odnawialne źródła energii pokrywały na świecie około jednej trzeciej produkcji energii elektrycznej — w tym hydroenergetyka 14%, wiatr 8%, fotowoltaika 7% oraz bioenergia i odpady 3%. Energetyka jądrowa dokładała kolejne 9%. Na tym tle chińskie 35% z samych odnawialnych źródeł to wynik mniej więcej zgodny ze średnią światową, a europejskie 47,5% — wyraźnie powyżej niej.


Podsumowanie

Odpowiedź na pytanie „czy Chiny produkują więcej energii z OZE, czy z innych źródeł” zależy od tego, co liczymy. Jeśli liczymy faktycznie wytworzony prąd, wciąż wygrywa węgiel — odnawialne źródła dają około 35% produkcji, a kopalne ponad połowę. Jeśli liczymy zainstalowane elektrownie, odnawialne źródła już przeważają, bo to ponad 60% mocy w kraju. Oba zdania są prawdziwe — opisują po prostu dwie różne miary.

Na tle Europy Chiny są procentowo z tyłu: w Unii odnawialne źródła dały 47,5% prądu w 2024 r., a razem z atomem czyste źródła sięgnęły 71%. Dynamika jest jednak po stronie Chin — w 2025 r. cały wzrost zapotrzebowania na prąd pokryły tam już źródła odnawialne, a nie węgiel. Transformacja w Chinach startuje z dużo wyższego węglowego pułapu, lecz idzie najszybciej na świecie.