Kluczowe ustalenia
- Pakiet CPN („Ceny Paliw Niżej”) obniża VAT na benzynę, olej napędowy i biokomponenty z 23% do 8% oraz akcyzę o ok. 29 gr/l na benzynie i 28 gr/l na dieslu — potwierdza to zarówno komunikat Kancelarii Premiera, jak i kolejne komunikaty Ministerstwa Finansów.
- Program obowiązuje od 30 marca 2026 r. i był od tego czasu kilkukrotnie przedłużany; pod koniec maja przedłużono go do 15 czerwca 2026 r., a Ministerstwo Finansów wprost mówi o jego „czasowym charakterze”.
- Koszt dla budżetu jest wysoki: minister finansów Andrzej Domański podał, że łącznie VAT i akcyza to ok. 1,6 mld zł miesięcznie, a sama obniżka akcyzy w okresie 30 marca – 15 maja wyniosła ok. 1,1 mld zł.
- Na 9 czerwca rząd nie ogłosił decyzji o kolejnym przedłużeniu ani o wygaszeniu programu, a resort energii zapowiedział, że nie przedłuży pakietu na całe wakacje — decyzje zapadają co dwa tygodnie.
- Wbrew części doniesień, ceny przy dystrybutorze na początku czerwca nie były wysokie: rządowa cena maksymalna wynosiła ok. 5,95 zł/l dla Pb95 i ok. 6,40 zł/l dla oleju napędowego, a faktyczne ceny były blisko tych poziomów.
- Inflacja w maju 2026 r. spadła do 3,1% rok do roku (a ceny w skali miesiąca wręcz spadły o 0,3%), co dało Radzie Polityki Pieniężnej argument do utrzymania stóp procentowych na poziomie 3,75%.
Kontekst i tło
Pakiet CPN to zestaw rozporządzeń, którymi rząd czasowo obniżył dwa podatki obciążające litr paliwa: VAT (z podstawowej stawki 23% do preferencyjnej 8%) oraz akcyzę. Mechanizm działa od 30 marca 2026 r. i od początku był pomyślany jako narzędzie doraźne — przedłużane w krótkich, najczęściej dwutygodniowych odcinkach, a nie wprowadzone na stałe.
Rząd uzasadnia program zewnętrznym szokiem na rynku ropy. W komunikacie Kancelarii Premiera czytamy, że „działania rządu są odpowiedzią na gwałtowny wzrost cen paliw spowodowany napięciami geopolitycznymi na Bliskim Wschodzie” — chodzi o eskalację między Iranem a Izraelem i ryzyko zakłócenia dostaw przez cieśninę Ormuz, którędy przepływa znaczna część światowego eksportu ropy. To napięcie jest realne i zmienne: pod koniec maja ceny ropy spadały po nadziejach na rozejm, a 8 czerwca znów rosły, gdy Iran i Izrael wymieniły ostrzał mimo apeli prezydenta USA Donalda Trumpa.
Warto od razu wyjaśnić jedno nieporozumienie. Krążące w dyskusji liczby o detalicznych cenach rzędu 6,42 zł/l benzyny i 6,99 zł/l diesla nie odpowiadają stanowi faktycznemu z początku czerwca 2026 r. — to właśnie dzięki pakietowi CPN ceny były wyraźnie niższe, blisko rządowych cen maksymalnych.
Szczegółowa analiza
Parametry programu są dobrze udokumentowane. Obniżka VAT z 23% do 8% obejmuje benzynę silnikową, olej napędowy oraz biokomponenty stanowiące samoistne paliwa. Równolegle obniżono akcyzę o ok. 29 gr na litrze benzyny i ok. 28 gr na litrze oleju napędowego. To dwa odrębne mechanizmy — i to ważne dla zrozumienia, co stanie się po wygaśnięciu programu: powrót VAT do 23% podnosi cenę proporcjonalnie (im droższe paliwo, tym większy wzrost w złotych), a przywrócenie pełnej akcyzy dokłada do tego stałą kwotę kilkudziesięciu groszy na litrze.
Ile to kosztuje budżet. Tu liczby pochodzą wprost z rządowych wyliczeń. W uzasadnieniu podano, że „łączny koszt stosowania obniżonych stawek podatku akcyzowego na paliwa silnikowe w okresie od 30 marca 2026 r. do 15 maja 2026 r. to ok. 1.100 mln zł”. Sam dwutygodniowy odcinek 1–15 maja — już z VAT-em i akcyzą razem — oszacowano na ok. 850 mln zł. W ujęciu miesięcznym minister Andrzej Domański wskazał, że obniżka VAT i akcyzy to łącznie ok. 1,6 mld zł; zbliżone szacunki (ok. 1,6 mld zł miesięcznie, niemal 5 mld zł na kwartał) podaje „Rzeczpospolita”.
Spór o sens programu. Skala kosztu napędza krytykę. Rada Fiskalna oceniła pakiet CPN jako „działanie doraźne, kosztowne i niewłaściwie ukierunkowane”, które może być „bardzo trudne do wycofania” i sprzeczne z celem stabilizacji inflacji. Doradcy zwracają uwagę na mechanizm pułapki politycznej: powrót do wyższych stawek jest społecznie odbierany jako podwyżka cen, co utrudnia rządowi wyjście z programu — stąd publicystyczne określenie „kroplówka fiskalna”.
Źródło: gov.pl
Jak naprawdę wyglądają ceny. Element pakietu, który najmocniej działa na percepcję, to ogłaszane przez rząd ceny maksymalne. Na początku czerwca 2026 r. cena maksymalna benzyny Pb95 wynosiła ok. 5,95 zł/l, a oleju napędowego ok. 6,40 zł/l — i ceny detaliczne były blisko tych poziomów. Komunikat na 2 czerwca podawał, że wszystkie stacje są zobowiązane stosować ceny nie wyższe niż Pb95 5,95 zł za litr, a na 4 czerwca podawano nawet Pb95 5,94 zł za litr. Co stanie się po 15 czerwca, jeśli ulga zniknie? Mechanicznie: odpada ok. 29/28 gr akcyzy na litrze, a VAT wraca z 8% do 23%. Skali finalnej podwyżki nie da się jednak podać jako jednej liczby — zależy ona od bieżącej ceny hurtowej ropy i tego, ile z odbudowanego podatku stacje przerzucą na klienta. Konkretne „ceny po wygaśnięciu” powielane w niektórych doniesieniach nie znalazły potwierdzenia w sprawdzanych przez nas źródłach i opierały się na zawyżonej bazie wyjściowej.
Tło makroekonomiczne i stopy procentowe. Wygaszenie pakietu nie jest tylko sprawą kierowców — to także kwestia inflacji i polityki pieniężnej. Według szybkiego szacunku GUS inflacja w maju wyniosła 3,1% rok do roku, a w ujęciu miesięcznym ceny spadły o 0,3% — odczyt zaskoczył ekonomistów. To dało Radzie Polityki Pieniężnej argument, by na posiedzeniu 1–2 czerwca utrzymać stopę referencyjną NBP na poziomie 3,75%. Prezes NBP Adam Glapiński ostrzegał jednak, że gdyby ceny ropy trwale wzrosły, a rząd jednocześnie wycofał obniżki cen paliw, w Radzie „natychmiastowo” pojawiłaby się dyskusja o podwyżce stóp. Innymi słowy: tania benzyna przy dystrybutorze pomaga dziś trzymać w ryzach zarówno inflację, jak i raty kredytów.
📄 Szybki szacunek wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2026 (PDF, źródło: stat.gov.pl)
Co pozostaje otwarte
- Decyzja po 15 czerwca. Na 9 czerwca rząd nie ogłosił, czy pakiet zostanie przedłużony, czy wygaśnie. Resort energii wykluczył przedłużenie na całe wakacje, ale dopuszcza kolejne krótkie odcinki — kierunek zależy od cen ropy i sytuacji wokół Iranu i Izraela.
- Kierowcy LPG. Pakiet CPN nie objął autogazu stawką 8% VAT. Polska Izba Gazu Płynnego apelowała o włączenie LPG, wskazując, że pominięcie uderza w ok. 2,5–3 mln użytkowników — Ministerstwo Finansów nie prowadzi w tej sprawie prac.
Podsumowanie
Pakiet CPN realnie obniżył podatki na benzynę i diesel — VAT z 23% do 8% i akcyzę o blisko 30 groszy na litrze — i kosztuje budżet około 1,6 miliarda złotych miesięcznie. Dzięki niemu ceny na stacjach na początku czerwca były niskie: około 5,95 zł za litr benzyny i 6,40 zł za litr oleju napędowego, blisko rządowych cen maksymalnych. Program wygasa 15 czerwca, a rząd na razie nie zdecydował, czy go przedłużyć. Jeśli ulga zniknie, paliwo podrożeje o część odbudowanego podatku, choć dokładnej kwoty nie da się dziś rzetelnie podać — zależy ona od cen ropy i decyzji stacji. Stawką jest nie tylko portfel kierowcy: tanie paliwo pomaga utrzymać niską inflację, a prezes NBP ostrzega, że jego wycofanie przy drogiej ropie mogłoby otworzyć dyskusję o podwyżce stóp procentowych.