Kluczowe ustalenia

  • Na szczycie NATO w Hadze w czerwcu 2025 r. sojusznicy zobowiązali się przeznaczać 5% PKB rocznie na obronność do 2035 r. — z czego co najmniej 3,5% PKB na podstawowe wymogi obronne, a pozostałe 1,5% na szeroko rozumiane bezpieczeństwo. To ponad dwukrotny wzrost wobec poprzedniego celu 2% PKB, ustalonego w Walii w 2014 r.

  • Komisja Europejska przedstawiła plan ReArm Europe, który ma zmobilizować ok. 800 mld euro na inwestycje w europejską obronność.

  • W maju 2026 r. administracja USA ogłosiła wycofanie ok. 5000 żołnierzy z Niemiec — z kontyngentu liczącego ok. 35 000 żołnierzy. Znaczna część sił pozostaje na miejscu.

  • Łączny arsenał nuklearny Francji (ok. 290 głowic) i Wielkiej Brytanii (ok. 225 głowic) to razem ok. 500 głowic — wobec szacowanych 5500–6000 głowic Rosji.

  • Zastąpienie amerykańskich zdolności wojskowych w Europie wymagałoby — według szacunków instytutów Bruegel i Kiel — dodatkowych 250–350 mld euro rocznie przez co najmniej dekadę.

Szczyt NATO w Hadze — fot. euronews.com

Źródło: euronews.com


Kontekst i tło

Pytanie o europejską samodzielność obronną przestało być teoretyczne. Po latach, w których obecność USA traktowano jako stałą, decyzje z Waszyngtonu zmusiły europejskie stolice do liczenia własnych zdolności. Wycofanie części żołnierzy z Niemiec w maju 2026 r. było sygnałem politycznym — sama liczba 5000 z 35 000 nie zmienia bilansu sił, ale pokazuje kierunek.

Europejska odpowiedź ma dwa filary: pieniądze i struktury. Cel 5% PKB z Hagi oraz plan ReArm Europe na ok. 800 mld euro to deklaracja skali, jakiej kontynent nie widział od dekad. Równolegle — jak donosiły media w 2026 r. — największe europejskie potęgi militarne pracują nad planem stopniowego zastąpienia roli USA w NATO w perspektywie od 5 do 10 lat.

Niemcy ruszyły wcześniej: w 2022 r. Bundestag uruchomił specjalny fundusz obronny (Sondervermögen) o wartości 100 mld euro na modernizację Bundeswehry. Cytowany przez Euronews w lutym 2026 r. ekspert ujął to wprost: Europa może bronić się przed Rosją bez USA, jeśli rzeczywiście tego chce. Słowo „chce” jest tu kluczowe — to kwestia woli politycznej i czasu, nie wyłącznie zdolności technicznych.


Szczegółowa analiza

Pieniądze: skala bez precedensu, ale z czasem realizacji. Zobowiązanie z Hagi rozbija się na dwie części: 3,5% PKB na „core defence requirements” według definicji NATO oraz 1,5% na szeroko rozumiane bezpieczeństwo (m.in. infrastrukturę i odporność). To ponad dwukrotność celu 2% z 2014 r., którego — jak przypomina fact-checkerska redakcja Demagog i inne źródła — przez lata nie wypełniała większość sojuszników. Plan ReArm Europe dokłada wspólnotowy wymiar: ok. 800 mld euro mobilizacji na obronność. Problem w tym, że pieniądze nie kupują zdolności z dnia na dzień — produkcja, szkolenie i integracja systemów to perspektywa lat.

Tarcza atomowa: liczby grają na korzyść Rosji. Europejskie odstraszanie nuklearne opiera się dziś na dwóch arsenałach. Francja dysponuje ok. 290 głowicami w ramach niezależnej force de dissuasion (sił odstraszania). Wielka Brytania ma ok. 225 głowic — ale wyłącznie na okrętach podwodnych klasy Vanguard z pociskami Trident II, a brytyjski Trident opiera się na amerykańskich pociskach i infrastrukturze, co ogranicza jego pełną niezależność operacyjną. Razem ok. 500 głowic europejskich stoi naprzeciw szacowanych 5500–6000 głowic Rosji (taktycznych i strategicznych). Do tego dochodzi amerykański nuclear sharing: bomby B61 stacjonują w Niemczech, Włoszech, Belgii, Holandii i Turcji. Prezydent Francji Emmanuel Macron w latach 2025–2026 sygnalizował możliwość europeizacji francuskiego parasola nuklearnego — rozszerzenia go na partnerów — co byłoby zmianą doktrynalną o ogromnym ciężarze politycznym.

Donald Trump — fot. wiadomosci.onet.pl

Źródło: wiadomosci.onet.pl

Krytyczne luki: tu Europa wciąż jest zależna. Najtrudniejsze nie są czołgi czy żołnierze — według raportu IISS Military Balance 2026 europejskie siły mają nawet przewagę liczebną nad Rosją w niektórych kategoriach sprzętu, brakuje im jednak integracji, gotowości i tzw. strategicznych „enablerów”. Konkretnie: NATO jest dziś niemal całkowicie zależne od USA w zdolnościach SEAD (tłumienie obrony przeciwlotniczej przeciwnika). Europa nie ma własnych pocisków manewrujących o zasięgu porównywalnym z amerykańskimi JASSM-ER czy Tomahawk — francuski MdCN i brytyjski Storm Shadow mają ograniczone zapasy. A europejskie uderzenia dalekiego zasięgu w dużej mierze opierają się na amerykańskim rozpoznaniu satelitarnym (ISR), targetingu i systemie GPS. To luki, których nie da się zamknąć samymi pieniędzmi w krótkim terminie.

Co już działa po europejsku. Produkcja amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm wzrosła do ok. 1,5–2 mln sztuk rocznie w latach 2024–2025 — efekt mobilizacji przemysłu zbrojeniowego. Inicjatywa European Sky Shield (ESSI) buduje wielowarstwową obronę powietrzną, choć opartą na mieszance systemów amerykańskich (Patriot), europejskich (SAMP/T, IRIS-T) i izraelskich (Arrow 3). Wciąż otwarta pozostaje kwestia dowodzenia: stanowisko SACEUR (Naczelnego Dowódcy Sił Sojuszniczych w Europie) tradycyjnie obejmuje amerykański generał — przejęcie go przez Europejczyka byłoby symbolicznym i operacyjnym przełomem.

Flagi Unii Europejskiej i Ukrainy przed siedzibą instytucji UE — fot. businessinsider.com.pl

Źródło: businessinsider.com.pl


Podsumowanie

Odpowiedź na pytanie „czy Europa obroni się bez USA” nie jest ani „tak”, ani „nie” — jest „jeszcze nie, ale celowo nad tym pracuje”. Pieniądze już płyną: cel 5% PKB do 2035 r. i plan ReArm Europe na ok. 800 mld euro pokazują skalę ambicji. Liczby wojskowe są jednak twarde. W odstraszaniu nuklearnym Europa ma ok. 500 głowic wobec ok. 5500–6000 rosyjskich, a kluczowe zdolności — tłumienie obrony przeciwlotniczej, pociski dalekiego zasięgu, rozpoznanie satelitarne i targeting — wciąż są amerykańskie. Szacunki mówią o dodatkowych 250–350 mld euro rocznie przez dekadę, by te luki domknąć. Dlatego eksperci i plany rządowe mówią zgodnie o horyzoncie 5–10 lat. Dziś Europa może coraz więcej sama — ale pełna samodzielność to projekt na lata, nie na sezon.