Co napisaliśmy poprzednio
W naszej analizie z 11 kwietnia 2026 r. opisaliśmy szczegółowo, czym jest negocjowana od 1999 roku umowa handlowa między Unią Europejską a blokiem Mercosur (Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Paragwaj) i co oznacza dla polskiego rolnictwa. Wskazaliśmy, że umowa otwiera europejski rynek na preferencyjne kontyngenty m.in. 99 tys. ton wołowiny, 180 tys. ton drobiu i 180 tys. ton cukru rocznie, że koszty produkcji w Ameryce Południowej są o 30-50% niższe, a Polska — jako największy producent drobiu w UE — jest szczególnie narażona. Pisaliśmy też, że żeby zablokować umowę w Radzie UE, potrzebna jest „mniejszość blokująca” (co najmniej cztery państwa reprezentujące ponad 35% ludności Unii), oraz że stanowisko Polski było wówczas bardziej pragmatyczne niż francuskie. Od tego czasu sytuacja przyspieszyła — umowa przeszła wszystkie kluczowe etapy, a rząd zdecydował się na krok prawny.
Co się zmieniło
-
Wcześniej: w kwietniu pisaliśmy, że KE dąży do rozdzielenia umowy na część handlową (unijną, przyjmowaną większością) i mieszaną (wymagającą ratyfikacji narodowych). Teraz: podział jest przesądzony i wdrożony. Powstała Tymczasowa Umowa Handlowa (Interim Trade Agreement, iTA) jako część handlowa w wyłącznej kompetencji Komisji Europejskiej oraz Umowa o partnerstwie (EMPA) jako część mieszana wymagająca pełnej ratyfikacji. Tymczasowe stosowanie obejmuje wyłącznie część handlową i może obowiązywać przed zgodą Parlamentu Europejskiego i parlamentów narodowych — potwierdza to zarówno Komisja Europejska, jak i komunikat resortu rolnictwa.
-
Wcześniej: opisywaliśmy mechanizm mniejszości blokującej jako teoretyczną przeszkodę. Teraz: znamy wynik realnego głosowania. W Radzie UE 9 stycznia 2026 r. przeciw umowie zagłosowały Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu. To nie wystarczyło — pięć państw nie reprezentowało wymaganych ponad 35% ludności UE, więc umowa została przyjęta większością kwalifikowaną. Potwierdza to oficjalny komunikat resortu rolnictwa oraz zgodne relacje serwisów Money.pl, Bankier, Forsal i Do Rzeczy.
Źródło: gov.pl
- Wcześniej: pisaliśmy, że Polska chce raczej negocjować mechanizmy ochronne niż blokować umowę. Teraz: stanowisko zostało zaostrzone do realnego kroku prawnego — Rada Ministrów w środę 6 maja 2026 r. przyjęła wniosek o skierowanie umowy do Trybunału Sprawiedliwości UE, o czym poinformował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz wpisem na platformie X („Dotrzymujemy słowa! Rada Ministrów przyjęła wniosek o skierowanie umowy Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE”). Według ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego, Polska stała się jedynym krajem UE, który zaskarżył umowę do TSUE.
Co nowego
Umowa weszła w życie tymczasowo 1 maja 2026 r. Komisja Europejska uruchomiła tymczasowe stosowanie części handlowej (iTA) z tym dniem. W praktyce oznacza to natychmiastowe zniesienie ceł i barier handlowych w obrocie z krajami Mercosur — bez czekania na pełną ratyfikację. Jak tłumaczyła Komisja: „od maja będą obowiązywały zapisy porozumienia w części dotyczącej tylko handlu, bo jest to kompetencja Komisji Europejskiej” — kwestie pozahandlowe (ochrona inwestycji, zamówienia publiczne) czekają na ratyfikację Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich. Ścieżka czasowa była następująca: zgoda Rady na podpisanie 9 stycznia, podpisanie umowy w Asunción 17 stycznia, tymczasowe stosowanie od 1 maja.
Polski rząd złożył skargę i ma na to ścisły termin. Skarga do TSUE to tzw. skarga o stwierdzenie nieważności aktu prawnego UE. Termin na jej wniesienie wynosi dwa miesiące od publikacji, notyfikowania lub powzięcia wiadomości o akcie — i w tym przypadku upływał w maju 2026 r. (minister Krajewski wskazywał 26 maja jako graniczną datę). Sama decyzja Rady Ministrów zapadła 6 maja, a oficjalne wniesienie skargi do Trybunału potwierdzono w połowie maja.
Polska wprowadziła też krajowe rozporządzenie o pestycydach. Minister Krajewski poinformował, że Ministerstwo Rolnictwa wspólnie z Ministerstwem Zdrowia podpisało rozporządzenie ograniczające wprowadzanie na polski rynek produktów zawierających pozostałości substancji czynnych zakazanych w UE — rozporządzenie zostało ogłoszone w Dzienniku Ustaw. To krok równoległy do skargi, mający chronić konsumentów i rolników niezależnie od losów postępowania przed TSUE.
Wiosną 2026 r. przetoczyła się nowa fala protestów rolniczych. Rolnicy protestowali przeciwko umowie w około 185 lokalizacjach w całej Polsce — od dróg lokalnych po autostrady — a do Warszawy ruszyły ciągniki, co wywołało utrudnienia w ruchu. Protesty (relacjonowane m.in. przez Interię, Polsat News i Rzeczpospolitą) były tłem dla rządowej decyzji o skardze.

Źródło: polsatnews.pl
Co wciąż aktualne
-
Mechanizm mniejszości blokującej zadziałał dokładnie tak, jak opisaliśmy — pięć państw „przeciw” nie osiągnęło progu 35% ludności UE, więc umowa przeszła większością kwalifikowaną. Potwierdza to nasze kwietniowe ustalenie, że sam sprzeciw Polski i kilku sojuszników bez poparcia największych państw nie wystarcza do zablokowania porozumienia.
-
Polska pozostaje największym producentem drobiu w Unii Europejskiej — potwierdzają to dane resortu (trade.gov.pl: „lider w Unii Europejskiej”) oraz Eurostatu. To czyni sektor drobiarski najbardziej narażonym na konkurencję importu z Mercosur, dokładnie jak wskazywaliśmy wcześniej.

Źródło: trade.gov.pl
- Preferencyjne kontyngenty na produkty wrażliwe (wołowina, drób, cukier, etanol) — opisane w naszej poprzedniej analizie — to właśnie te zapisy, które od 1 maja zaczęły obowiązywać tymczasowo. Według Komisji od tego dnia możliwy jest preferencyjny import wołowiny, drobiu, nabiału, cukru i etanolu w ramach określonych w umowie ilości.
Podsumowanie
Od czasu naszej kwietniowej analizy spór o umowę UE-Mercosur wszedł w nową fazę. Umowa przestała być teoretycznym zagrożeniem — jej część handlowa obowiązuje tymczasowo od 1 maja 2026 r., po tym jak Rada UE zatwierdziła ją 9 stycznia mimo sprzeciwu Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii. Polski rząd, jako jedyny w Unii, złożył skargę do Trybunału Sprawiedliwości UE (decyzja Rady Ministrów z 6 maja) i wprowadził krajowe rozporządzenie o pozostałościach pestycydów.
Czy skarga zablokuje umowę? Tu trzeba ostrożności. Sam minister Krajewski przyznawał, że skarga „może, ale nie musi” zatrzymać umowę. Skarga o stwierdzenie nieważności co do zasady nie wstrzymuje automatycznie obowiązywania zaskarżonego aktu — żeby zatrzymać tymczasowe stosowanie przed wyrokiem, potrzebny byłby osobny, trudny do uzyskania wniosek o zawieszenie. Postępowania przed TSUE trwają zwykle od kilkunastu miesięcy do dwóch lat, a w tym czasie umowa działa dalej. Skarga ma więc realną podstawę prawną i jest jedyną dostępną ścieżką po przegranej w Radzie — ale jednocześnie pełni funkcję politycznego sygnału dla protestujących rolników. Najuczciwsza odpowiedź brzmi: to nie tylko gest, ale także gest.