Kluczowe ustalenia
- Prezes URE zatwierdził taryfy na 2026 r.; średnia cena samej energii czynnej dla gospodarstw domowych (grupa G) wyniosła 495,16 zł/MWh netto — mniej niż w 2025 roku.
- Mimo tańszej energii łączny rachunek typowego gospodarstwa rośnie o ok. 3 proc. według szacunku URE (przy zużyciu ok. 1,8 MWh rocznie), a o ok. 4 proc. według dystrybutora E.ON Polska.
- Powodem wzrostu są rosnące opłaty: dystrybucyjne, mocowa, kogeneracyjna i OZE oraz handlowe — to one zjadają oszczędność na samej energii.
- Termin 30 czerwca 2026 dotyczy wyłącznie firm (mikro, małych, średnich) i rolników — NIE gospodarstw domowych. Zwykli odbiorcy nie muszą składać żadnego oświadczenia, by korzystać z taryf na 2026 r.
- Firma, która nie złoży oświadczenia w terminie, traci preferencyjną cenę za miniony okres i musi dopłacić wyrównanie — media szacują je na od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych.
Kontekst i tło
Powszechne mrożenie cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych zakończyło się 31 grudnia 2025 r. Przez 2025 rok gospodarstwa korzystały z ceny maksymalnej, a od 1 stycznia 2026 r. obowiązują już taryfy zatwierdzone przez Prezesa URE.
Kluczowa jest tu różnica między dwiema rzeczami, które w przekazie medialnym łatwo się zlewają: ceną samej energii (towar, który kupujemy) oraz całym rachunkiem (energia plus opłaty dystrybucyjne, systemowe, handlowe i podatki). Energia jako towar w 2026 r. jest tańsza niż rok wcześniej. Cały rachunek mimo to lekko rośnie, bo rosną pozostałe składniki. Sam koszt energii czynnej to tylko ok. 40 proc. faktury — resztę tworzą opłaty dystrybucyjne, systemowe oraz podatki.
Drugie częste nieporozumienie dotyczy głośnego terminu 30 czerwca. W mediach społecznościowych i nagłówkach pojawił się przekaz „bez tego dokumentu zapłacisz rachunki grozy” — sugerujący, że obowiązek dotyczy każdego. W rzeczywistości chodzi o rozliczenie pomocy publicznej przez przedsiębiorców, a nie o warunek korzystania z prądu przez gospodarstwa domowe.
Szczegółowa analiza
Cena energii spadła, ale rachunek rośnie. Prezes URE zatwierdził taryfy na sprzedaż i dystrybucję energii elektrycznej na 2026 r. Średnia cena samej energii czynnej w taryfach sprzedawców z urzędu dla grupy taryfowej G wyniosła 495,16 zł za MWh netto. Komunikat URE wprost wskazuje, że jest to stawka niższa niż cena obowiązująca gospodarstwa w 2025 r. Mimo to całkowity rachunek nie spada — i to jest sednem pozornej sprzeczności między nagłówkami „tańszy prąd” a „rachunki grozy”.
Skąd różnica między 3 a 4 procentami. URE szacuje łączny wzrost rachunku typowego gospodarstwa domowego na ok. 3 proc., przyjmując średnie roczne zużycie ok. 1,8 MWh (1800 kWh). Dystrybutor E.ON Polska mówi o wzroście rzędu ok. 4 proc. Obie liczby pokazują to samo zjawisko: niewielki, ale realny wzrost całej faktury. Według analizy E.ON podwyżka wynika ze wzrostu opłat systemowych — mocowej, kogeneracyjnej oraz OZE — a także opłat handlowych, które w 2026 r. mają sięgać kilkunastu złotych miesięcznie.
Opłata mocowa znów w górę. Jednym z głównych motorów wzrostu rachunku jest opłata mocowa, która w 2026 r. dla gospodarstw domowych ponownie rośnie. Razem z opłatą kogeneracyjną i OZE tworzy ona blok opłat systemowych, które doliczane są do rachunku gospodarstw domowych niezależnie od ceny samej energii. To dlatego obniżka stawki za MWh nie przekłada się na obniżkę całej faktury.
Termin 30 czerwca: kogo naprawdę dotyczy. Najważniejsze rozróżnienie dla czytelników: termin 30 czerwca 2026 r. na złożenie oświadczenia dotyczy wyłącznie mikro, małych i średnich przedsiębiorców oraz rolników, którzy korzystali z ceny maksymalnej jako pomocy publicznej. Gospodarstwa domowe nie muszą składać żadnego dokumentu, by korzystać z taryf URE na 2026 rok. Popularny przekaz „każdy musi złożyć oświadczenie do 30 czerwca” jest więc wobec zwykłych odbiorców mylący.
Czego dotyczy oświadczenie firm i co grozi za jego brak. Dokument składany przez firmy to rozliczenie pomocy publicznej (w tym de minimis) za korzystanie z ceny maksymalnej 693 zł/MWh — m.in. za okres od lipca do grudnia 2024 r. Potwierdza to zarówno stanowisko Rzecznika MŚP, jak i informacja resortu klimatu. Firma, która nie złoży oświadczenia w terminie, traci prawo do preferencyjnej ceny za miniony okres i musi dopłacić różnicę do ceny rynkowej. Według portalu samorządowego dopłaty sięgają od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Skala zjawiska jest duża: jak podaje Business Insider, obowiązku nie dopełniło 49 400 podmiotów, które łącznie mają zwrócić 2–3 mld zł.
Podsumowanie
Od 2026 roku sama energia elektryczna jest dla gospodarstw domowych tańsza niż rok wcześniej — cena spadła do 495,16 zł za MWh netto. Mimo to cały rachunek lekko rośnie, o ok. 3–4 procent, bo w górę idą opłaty dystrybucyjne i systemowe, w tym opłata mocowa. To nie jest sprzeczność, tylko skutek tego, że energia to mniej niż połowa faktury. Głośny termin 30 czerwca dotyczy wyłącznie firm i rolników, którzy muszą rozliczyć wcześniejszą pomoc publiczną za prąd — zwykłe gospodarstwa domowe nie muszą składać żadnego dokumentu.