Kluczowe ustalenia
- Donald Trump odbył wizytę w Chinach w dniach 13-15 maja 2026 — była to jego pierwsza podróż do Pekinu od 2017 roku, połączona z rozmowami z Xi Jinpingiem (relacja Euronews).
- Sprzedaż zaawansowanych chipów AI Nvidii do Chin jest możliwa, ale nie automatyczna: amerykańskie Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa rozpatruje wnioski licencyjne indywidualnie, dla każdego przypadku osobno.
- Nvidia i AMD zostały zobowiązane do oddawania rządowi USA 15% przychodów ze sprzedaży chipów AI na rynek chiński — warunek bez precedensu w amerykańskiej polityce eksportowej.
- Tajwan nie naciska na otwarcie dostaw zaawansowanych chipów do Chin — przeciwnie, zaostrza własne kontrole eksportowe i odrzucił amerykańskie żądanie przeniesienia części produkcji poza wyspę.
- ASML to holenderska firma z faktycznym monopolem na maszyny do litografii EUV — bez nich produkcja najnowocześniejszych chipów jest praktycznie niemożliwa.

Źródło: euronews.com
Kontekst i tło
Od 2022 roku Stany Zjednoczone budują system kontroli eksportowych, który ma uniemożliwić Chinom dostęp do najbardziej zaawansowanych technologii sztucznej inteligencji. Restrykcje obejmują nie tylko same chipy, lecz także sprzęt do ich produkcji oraz — w niektórych przypadkach — produkty wytworzone poza USA z użyciem amerykańskiej technologii.
Nvidia, amerykański lider rynku akceleratorów AI, od lat balansuje między tymi ograniczeniami a chęcią utrzymania ogromnego rynku chińskiego. Strategia firmy polega na projektowaniu wersji chipów dostosowanych do kolejnych limitów eksportowych — najpierw model H20, później prace nad następcami. Cały łańcuch dostaw jest jednak rozproszony geograficznie: Nvidia projektuje chipy, tajwańskie TSMC je fizycznie wytwarza, a holenderska ASML dostarcza maszyny litograficzne, bez których produkcja najnowocześniejszych układów byłaby niemożliwa. To sprawia, że odpowiedź na pytanie „czy Nvidia będzie sprzedawać chipy Chinom” nigdy nie zależy wyłącznie od samej Nvidii — w grę wchodzą prawo USA, polityka Tajwanu i dostęp Chin do sprzętu ASML.
Wizyta Trumpa w Pekinie w maju 2026 była pierwszą od jego podróży w 2017 roku. Towarzyszył jej silny nacisk na współpracę biznesową — w delegacji znaleźli się szefowie czołowych amerykańskich firm technologicznych, w tym dyrektor generalny Nvidii Jensen Huang.
Szczegółowa analiza
Wizyta i jej tematyka. Donald Trump przybył do Pekinu na rozmowy z Xi Jinpingiem zaplanowane na 13-15 maja 2026. Jak relacjonowała redakcja Euronews Next, rozmowom miały dominować kwestie sztucznej inteligencji o zastosowaniach militarnych, cyberbezpieczeństwa oraz pogłębiającej się rywalizacji technologicznej USA-Chiny — przy czym przełomowe porozumienie w sprawie samych półprzewodników uznano za mało prawdopodobne. Innymi słowy: temat chipów nie był głównym przedmiotem szczytu, a kwestie eksportu rozstrzygały się równolegle, na poziomie regulacji.
Mechanizm licencyjny. Kluczowy dokument to komunikat amerykańskiego Departamentu Handlu z 13 stycznia 2026. Zgodnie z nim Biuro Przemysłu i Bezpieczeństwa (BIS) rozpatruje wnioski o licencje eksportowe na chipy takie jak Nvidia H200 czy AMD MI325X indywidualnie — „case-by-case” — pod warunkiem spełnienia wymogów bezpieczeństwa. Aby uzyskać licencję, wnioskodawca musi wykazać między innymi, że eksport nie zmniejszy globalnej mocy produkcyjnej dostępnej dla klientów amerykańskich, że chiński nabywca wdrożył procedury zgodności eksportowej oraz że produkt przeszedł niezależne testy w USA. Zasada ta jest następstwem zapowiedzi prezydenta Trumpa z 8 grudnia 2025, że USA dopuszczą wysyłkę H200 do zatwierdzonych klientów w Chinach.
Opłata 15%. Najbardziej nietypowym warunkiem powrotu na rynek chiński jest porozumienie finansowe. Jak podała agencja Associated Press, Nvidia i AMD zostały zobowiązane do odprowadzania rządowi USA 15% przychodów ze sprzedaży chipów AI do Chin. Rozwiązanie budzi spory — cytowany przez AP ekspert konserwatywnego American Enterprise Institute nazwał je faktycznym podatkiem eksportowym, dodając: „15% przychodów ze sprzedaży to mniej więcej tak standardowy podatek, jak to tylko możliwe” i wskazując, że podatki eksportowe mogą być w USA niekonstytucyjne.
Chip B30A. Niezależnie od najnowszych ustaleń, Nvidia od dłuższego czasu przygotowywała sprzętową odpowiedź na restrykcje. Według doniesień agencji Reuters z sierpnia 2025, firma opracowywała nowy układ o nazwie kodowej B30A, oparty na architekturze Blackwell i mocniejszy od dotychczas dopuszczonego do Chin modelu H20. B30A wykorzystuje konstrukcję jednordzeniową (single-die), która ma zapewniać około połowy surowej mocy obliczeniowej dwukostkowej konfiguracji flagowego akceleratora B300 — to celowe ograniczenie, mające mieścić się w amerykańskich limitach wydajności.
Rola TSMC. Tajwański gigant TSMC wytwarza większość najbardziej zaawansowanych chipów projektowanych przez Nvidię. Jak opisała redakcja The Batch, TSMC poinformował chińskich klientów — m.in. Alibabę i Baidu — że wstrzyma produkcję ich najbardziej zaawansowanych układów, a sama firma musi uzyskać wyraźną zgodę rządu USA na produkcję zaawansowanych chipów dla danego klienta. To pokazuje, że praktyczna możliwość dostaw do Chin zależy od całego łańcucha zgodności, nie tylko od decyzji Nvidii.
Stanowisko Tajwanu
Tajwan, będący globalnym centrum produkcji półprzewodników, nie należy do stron naciskających na liberalizację dostaw zaawansowanych chipów do Chin — przeciwnie.

Źródło: ktvz.com
W styczniu 2026 USA i Tajwan zawarły umowę handlową skupioną na półprzewodnikach — w jej ramach tajwańskie firmy mają zainwestować co najmniej 250 mld USD w produkcję chipów w USA, w zamian za obniżenie amerykańskich ceł na tajwańskie towary do 15%. Równolegle Tajpej zaostrza własne kontrole: wpisuje na listy kontroli eksportowej firmy wspierające chińskie ambicje w dziedzinie AI i uszczelnia przepisy o technologiach podwójnego zastosowania (cywilno-wojskowego).
Tajwan stawia jednak granice także wobec USA. Według tajwańskiej wicepremierki Cheng Li-chiun, władze odrzuciły amerykańską propozycję przeniesienia połowy produkcji półprzewodników do Stanów Zjednoczonych, uznając ją za nie do przyjęcia ze względu na strategiczne znaczenie tego przemysłu dla bezpieczeństwa kraju.
Czym jest ASML
ASML to holenderska firma z siedzibą w Veldhoven, produkująca maszyny do fotolitografii — urządzenia, które „drukują” obwody na krzemowych waflach. To absolutnie kluczowe ogniwo łańcucha dostaw półprzewodników.
Źródło: businessinsider.com.pl
ASML posiada faktyczny monopol na rynku maszyn do litografii w skrajnym nadfiolecie (EUV) — technologii niezbędnej do produkcji najmniejszych i najbardziej złożonych układów scalonych. Maszyny tej firmy potrafią tworzyć wzory o wielkości rzędu 8 nanometrów. Bez sprzętu ASML produkcja najnowocześniejszych chipów — w tym tych napędzających rewolucję AI — jest praktycznie niewykonalna na skalę masową.
To czyni ASML jednym z najważniejszych „wąskich gardeł” globalnego przemysłu. Firma stała się też przedmiotem rywalizacji technologicznej: Holandia już wcześniej, pod naciskiem USA, ograniczyła eksport najbardziej zaawansowanego sprzętu ASML do Chin, powołując się na względy bezpieczeństwa. W kwietniu 2026 grupa amerykańskich polityków z obu partii zaproponowała ustawę MATCH Act, która dalej ograniczyłaby eksport sprzętu do produkcji chipów do Chin, dotykając m.in. ASML.
Podsumowanie
Po wizycie Trumpa w Chinach w maju 2026 Nvidia może sprzedawać zaawansowane chipy AI do Chin — ale na ściśle określonych warunkach. Sprzedaż wymaga indywidualnej licencji rozpatrywanej przez amerykański Departament Handlu dla każdego przypadku osobno, a Nvidia i AMD muszą oddawać rządowi USA 15% przychodów z tych transakcji. To nie jest pełne otwarcie rynku, lecz kontrolowany, warunkowy dostęp. Tajwan, kluczowy producent chipów, nie wspiera liberalizacji dostaw do Chin — zaostrza własne kontrole eksportowe i odrzucił amerykańskie żądania przeniesienia produkcji poza wyspę. ASML, holenderski producent maszyn litograficznych z monopolem na technologię EUV, pozostaje jednym z najważniejszych punktów nacisku w technologicznej rywalizacji USA-Chiny. Cała sprawa pokazuje, że dostęp Chin do zaawansowanych chipów zależy nie od jednej firmy, lecz od splotu decyzji w Waszyngtonie, Tajpej i Hadze.