15 czerwca 2026 roku rząd premiera Keira Starmera ogłosił plan zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia. Brytyjska zapowiedź — opisywana jako najszersza tego typu w Europie — natychmiast reaktywowała w Polsce spór, który od miesięcy dzieli media na linii „ochrona dzieci” kontra „cenzura i inwigilacja”. Rozdzieliliśmy cztery odrębne wątki, które publicystyka często zlewa w jedno, i sprawdziliśmy, co jest już obowiązującym prawem, a co dopiero zapowiedzią.

Kluczowe ustalenia

  • Brytyjska zapowiedź z 15 czerwca 2026 to plan, a nie uchwalona ustawa — wynika to wprost z rządowego dokumentu informacyjnego GOV.UK. Premier Starmer zadeklarował chęć uchwalenia regulacji przed Bożym Narodzeniem 2026, a wejście w życie planowane jest na wiosnę 2027.
  • Brytyjski mechanizm ma działać w ramach istniejącej ustawy Online Safety Act 2023, a jego egzekwowaniem zajmie się regulator Ofcom. Zakaz obejmie aplikacje takie jak TikTok, Snapchat i Instagram, ale nie obejmie komunikatorów WhatsApp i Signal.
  • W Polsce 2 czerwca 2026 Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych. To projekt, a nie obowiązujące prawo — musi go uchwalić Sejm, przyjąć Senat i podpisać Prezydent RP. Za brak weryfikacji wieku grożą kary od 10 tys. do 1 mln zł.
  • Polski projekt dotyczy pornografii i weryfikacji wieku — nie jest ogólnym zakazem mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 lat na wzór brytyjski. W debacie z lutego 2026 padały progi 13 lub 15 lat, ale żaden nie został zapisany jako prawo.

Kontekst i tło

Polski projekt nie powstaje w próżni prawnej. W styczniu 2026 roku prezydent Karol Nawrocki zawetował wcześniejszą ustawę cyfrową dotyczącą blokowania i usuwania treści w internecie, potocznie nazywaną „ustawą o DSA”. To ważny kontekst: ścieżka legislacyjna dla regulacji internetu w Polsce już raz się zatrzymała na biurku prezydenta, więc obecny projekt o ochronie małoletnich również nie ma gwarancji wejścia w życie.

Równolegle toczą się dwie odrębne sprawy, które bywają mylone. Pierwsza to weryfikacja wieku do treści pornograficznych — materia Ministerstwa Cyfryzacji, w formie projektu ustawy. Druga to zakaz telefonów komórkowych i smartwatchy w szkołach podstawowych z planowanym terminem wejścia w życie 1 września 2026 roku — wątek oświatowy, którym zajmuje się resort edukacji. To dwie różne regulacje, choć przyjęte w zbliżonym czasie.

Tłem dla całej debaty jest model australijski. Australia wprowadziła zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 lat, z karami dla platform sięgającymi 49,5 mln dolarów australijskich (ok. 28,3 mln euro), egzekwowanymi przez urząd eSafety Commissioner. To do tego wzorca odwołują się zarówno zwolennicy, jak i krytycy polskich planów.


Szczegółowa analiza

Wielka Brytania: zapowiedź, nie ustawa. Kluczowe rozróżnienie dotyczy statusu prawnego. Choć nagłówki mówią o „zakazie”, w praktyce 15 czerwca 2026 ogłoszono dopiero plan rozwiązań. Rządowy dokument informacyjny GOV.UK opisuje go jako „nowe zasady ochrony dzieci w internecie”, a premier Starmer użył sformułowania „We hope to pass regulation before Christmas” („mamy nadzieję uchwalić regulację przed Bożym Narodzeniem”). Realne wejście w życie planowane jest na wiosnę 2027 — czyli z niemal rocznym wyprzedzeniem względem zapowiedzi. Mechanizm nie jest nową, samodzielną ustawą zakazującą, lecz rozszerzeniem istniejących ram Online Safety Act 2023, których egzekwowanie powierzono regulatorowi Ofcom. Zakaz ma objąć platformy społecznościowe takie jak TikTok, Snapchat i Instagram, ale świadomie wyłącza komunikatory — WhatsApp i Signal pozostają poza jego zakresem. To typowe dla tego rodzaju regulacji rozróżnienie między „mediami społecznościowymi” a „komunikacją prywatną”.

UK to ban under-16s from high-risk social media apps

Źródło: theguardian.com

Polska: projekt o pornografii, nie ogólny zakaz social media. Tu rozróżnienie jest jeszcze ważniejsze, bo to właśnie ono najczęściej znika w przekazie medialnym. 2 czerwca 2026 Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych — co potwierdza komunikat rządowy. Status jest jednoznaczny: to projekt, który dopiero rozpoczyna ścieżkę legislacyjną. Aby stał się prawem, musi go uchwalić Sejm, przyjąć Senat i podpisać Prezydent RP. Za brak weryfikacji wieku przez operatorów serwisów projekt przewiduje kary administracyjne od 10 tys. zł do 1 mln zł. Co istotne, polski projekt nie jest odpowiednikiem brytyjskiego zakazu social media dla nastolatków — dotyczy konkretnie treści pornograficznych, a nie ogólnego dostępu do TikToka czy Instagrama.

Jaki próg wieku planuje Polska? Pytanie o to, czy Polskę czeka „to samo co Wielką Brytanię”, wymaga ostrożnej odpowiedzi. 27 lutego 2026 minister edukacji Barbara Nowacka zabrała głos w Polsat News w sprawie ograniczenia mediów społecznościowych dla najmłodszych. W tej samej debacie z lutego 2026 pojawiały się progi 13 lub 15 lat — czyli niższe niż brytyjskie i australijskie „poniżej 16 lat”. Kluczowe zastrzeżenie: żaden z tych progów nie został przyjęty jako obowiązujące prawo ani zapisany w czerwcowym projekcie ustawy. To na razie głosy w debacie, nie zatwierdzona polityka.

Mechanizm weryfikacji: inwigilacja czy minimalizacja danych? To w tym punkcie spór narracyjny jest najostrzejszy. Polski mechanizm weryfikacji wieku ma być oparty na Europejskim Portfelu Tożsamości Cyfrowej (EUDI Wallet) zintegrowanym z aplikacją mObywatel. Co istotne dla oceny zarzutów o „totalną kontrolę” — system ma działać w modelu podwójnej anonimowości: wystawca portfela nie dowiaduje się, w jakich serwisach poświadczenie wieku zostało użyte. To architektura nastawiona na minimalizację danych, a nie centralną bazę śledzącą aktywność użytkowników. Pełne wdrożenie mechanizmu planowane jest na koniec 2026 roku.

Europejski portfel tożsamości cyfrowej zmierza do mObywatela

Źródło: gov.pl

Kontekst unijny i porównanie kar. Polskie rozwiązania działają w ramach szerszego systemu unijnego. Akt o usługach cyfrowych (DSA) przewiduje maksymalne kary dla platform do 6 proc. rocznego globalnego przychodu za naruszenia obowiązków, w tym ochrony małoletnich. 17 lutego 2026 Komisja Europejska podsumowała dwa lata obowiązywania DSA, wskazując m.in. na postępowania wobec platform takich jak TikTok, X i Meta. Na tym tle widać skalę polskich sankcji: kary do 1 mln zł (ok. 235 tys. euro) za brak weryfikacji wieku są znacznie niższe niż australijskie kary do 49,5 mln AUD czy unijne kary DSA sięgające 6 proc. globalnego przychodu platformy. Polska planuje więc próg sankcji nieporównywalnie łagodniejszy niż modele, do których odwołuje się publiczna debata.


Podsumowanie

Wielka Brytania na razie tylko zapowiedziała zakaz mediów społecznościowych dla osób poniżej 16 lat — to plan z wejściem w życie zaplanowanym na wiosnę 2027, a nie obowiązujące prawo. Polska nie kopiuje tego rozwiązania: przyjęty 2 czerwca 2026 projekt dotyczy weryfikacji wieku do treści pornograficznych, a nie ogólnego zakazu social media, i wymaga jeszcze zgody Sejmu, Senatu oraz prezydenta. Progi 13 czy 15 lat pojawiały się w debacie, ale nie stały się prawem. Mechanizm weryfikacji ma być oparty na cyfrowym portfelu tożsamości w modelu chroniącym prywatność, a planowane polskie kary są wielokrotnie niższe niż australijskie i unijne. Oddzielną sprawą jest zakaz telefonów w szkołach podstawowych od 1 września 2026.