Kluczowe ustalenia

  • Zbigniew Ziobro 10 maja 2026 publicznie potwierdził pobyt w USA, m.in. w Telewizji Republika. Według ustaleń prokuratury wyleciał z Mediolanu do Nowego Jorku (lotnisko Newark) w sobotę 9 maja, posługując się „wizą członka mediów”.
  • Agencja Reuters podała 18 maja, powołując się na trzy źródła, że wydanie wizy polecił zastępca sekretarza stanu Christopher Landau. To doniesienie nie ma potwierdzenia w żadnym oficjalnym dokumencie — Departament Stanu powołuje się na poufność danych wizowych i odmawia komentarza.
  • Wiza dla przedstawicieli mediów zagranicznych (kategoria I) wymaga reprezentowania zagranicznej organizacji medialnej, a freelancer musi przedstawić ważną umowę o pracę — wynika z oficjalnych wytycznych Departamentu Stanu. To kryterium jest jądrem sporu o legalność pobytu.
  • Polska wydała za Ziobrą list gończy (luty 2026) i 10 lutego 2026 złożyła wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania, ale sąd rozpozna ten wniosek dopiero we wrześniu 2026.
  • Europejski Nakaz Aresztowania obowiązuje tylko w Unii Europejskiej — wobec osoby w USA jest bezskuteczny. Jedyna droga to ekstradycja na podstawie dwustronnego traktatu Polska-USA, która jest długa i obciążona możliwym argumentem „przestępstwa politycznego”.

Kontekst i tło

Zbigniew Ziobro to były minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny, poseł Prawa i Sprawiedliwości. Z Polski wyjechał do Budapesztu jeszcze w 2024 roku, a w styczniu 2026 — za rządów Viktora Orbána — uzyskał azyl na Węgrzech. Po zmianie rządu w Budapeszcie przeniósł się do Stanów Zjednoczonych. Status węgierskiego azylu po zmianie władzy pozostaje niepewny — nie ma publicznego potwierdzenia, czy nowy rząd go utrzymał.

Tłem całej sprawy jest krajowe postępowanie karne. Prokuratura Krajowa chce postawić Ziobrze 26 zarzutów, głównie dotyczących nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości oraz kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Sam Ziobro konsekwentnie zaprzecza zarzutom i twierdzi, że jest ofiarą politycznie motywowanej kampanii ze strony rządzącej proeuropejskiej koalicji. To właśnie ta narracja „prześladowania politycznego” może później odegrać kluczową rolę w ewentualnym postępowaniu ekstradycyjnym.

Sprawa łączy więc dwa odrębne plany: krajowe ściganie karne oraz napięcie dyplomatyczne na linii Warszawa-Waszyngton, podsycane faktem, że wizę wydała administracja przychylna Ziobrze.


Szczegółowa analiza

Pobyt w USA i typ wizy. Ziobro potwierdził swój pobyt w Stanach 10 maja 2026, m.in. na antenie Telewizji Republika, deklarując, że zamierza „korzystać z amerykańskiej wolności” i że sądu się nie obawia. Według ustaleń mediów opuścił Węgry w sobotę 9 maja i przyleciał z Mediolanu na lotnisko Newark pod Nowym Jorkiem. Rzecznik Prokuratury Krajowej podał, że wyleciał, posługując się „wizą członka mediów zagranicznych”. Istotne jest rozróżnienie prawne: do USA wjechał na podstawie wizy nieimigracyjnej, a nie węgierskiej decyzji azylowej — azyl udzielony na Węgrzech nie daje mu żadnego statusu imigracyjnego w Stanach.

Departament Stanu wydał lakoniczny komunikat ws. pobytu Ziobry w USA

Źródło: fakt.pl

Kategoria wizy nie została jednak oficjalnie potwierdzona. Określenie jej jako „wizy dziennikarskiej” pochodzi z doniesień Reutersa — jedno z trzech źródeł agencji nazwało ją wizą dziennikarską, czemu w prawie USA odpowiada nieimigracyjna kategoria I dla przedstawicieli mediów zagranicznych. Departament Stanu nie ujawnił dokumentu wizowego, więc przypisanie wizy do kategorii I opiera się na relacjach prasowych, nie na ujawnionym rekordzie. Zgodnie z oficjalnymi wytycznymi Departamentu Stanu wiza kategorii I jest przeznaczona wyłącznie dla osób reprezentujących zagraniczną organizację medialną, a dziennikarz pracujący na kontrakcie lub jako freelancer musi przedstawić ważną umowę o pracę. To rozdźwięk między wymogiem formalnym a profilem Ziobry — byłego ministra i posła, niezawodowego korespondenta — napędza polityczny spór.

Wątek Christophera Landaua. Reuters w materiale z 18 maja 2026, powołując się na trzy źródła, podał, że wizę polecił wydać zastępca sekretarza stanu Christopher Landau — miał on poinstruować urzędników Biura Spraw Konsularnych Departamentu Stanu w Waszyngtonie, by przekazali ambasadzie USA w Budapeszcie polecenie wydania wizy. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć: to doniesienie nie zostało potwierdzone żadnym oficjalnym dokumentem rządu USA i opiera się wyłącznie na anonimowych źródłach agencji. Inne redakcje, które o tym pisały, reprodukują ten sam materiał Reutersa, a nie niezależne ustalenia.

Reuters ujawnia, kto w USA zdecydował o wydaniu wizy dla Ziobry

Źródło: dorzeczy.pl

Oficjalne stanowisko USA jest zresztą odwrotne w tonie. Departament Stanu, zapytany m.in. przez Polskie Radio, oświadczył, że ze względu na poufny charakter danych wizowych nie udziela informacji o decyzjach wizowych. Sprawa odbiła się jednak echem w amerykańskiej polityce: 22 maja 2026 grupa kongresmenów-Demokratów wystosowała list do sekretarza stanu Marco Rubio z żądaniem wyjaśnień, powołując się właśnie na raport Reutersa o roli Landaua. To jednak zapytanie nadzorcze opozycji, a nie wiążąca decyzja administracji.

Reakcja polskiego rządu. Premier Donald Tusk publicznie nazwał decyzję USA „oburzającą” (ang. „outrageous”). Szef MSZ Radosław Sikorski poszedł dalej i zakwestionował, czy Ziobro w ogóle spełnia warunki wizy dziennikarskiej, stwierdzając wprost, że Ziobro „dziennikarzem nie jest” i pytając, kto wystawił mu list polecający. Sikorski podkreślił przy tym ważne rozróżnienie: wizy to suwerenne decyzje każdego państwa, ale można je kwestionować, jeśli złamano zasady ich przyznania, wskazując, że deklarowana przez Ziobrę aktywność — na rzecz Polonii czy tournée polityczne — nie jest działalnością dziennikarską. Minister poinformował również, że podniósł sprawę w rozmowie z ambasadorem USA Tomem Rosem oraz z wysokim przedstawicielem Departamentu Stanu na marginesie majowego spotkania ministrów spraw zagranicznych NATO. Warto zauważyć, że to sam polski minister przyznaje, iż decyzja o wizie należy wyłącznie do USA — Polska może ją sygnalizować i kwestionować, ale nie może jej wiążąco „nakazać” cofnąć.

Dlaczego sprowadzenie Ziobry jest trudne. Tu kluczowa jest mechanika prawna. Prokuratura Krajowa wydała za Ziobrą list gończy w lutym 2026, a 10 lutego 2026 złożyła wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania. Problem w tym, że sąd ma rozpoznać ten wniosek dopiero we wrześniu 2026 — a nawet wydany ENA niewiele by tu zmienił. Europejski Nakaz Aresztowania obowiązuje wyłącznie na terytorium państw Unii Europejskiej i nie ma żadnego zastosowania wobec osoby przebywającej w USA. Jedyną realną drogą jest ekstradycja na podstawie wiążącego dwustronnego traktatu Polska-USA. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział, że po oficjalnym potwierdzeniu pobytu możliwe będzie skierowanie formalnego wniosku ekstradycyjnego. Procedura ta jest jednak znacznie dłuższa i bardziej skomplikowana niż ENA: wymaga formalnego wniosku dyplomatycznego, spełnienia zasady podwójnej karalności, decyzji sądu federalnego USA, a następnie Sekretarza Stanu. Dodatkowo traktaty ekstradycyjne zawierają zwykle wyłączenie dla przestępstw o charakterze politycznym, na które może powoływać się obrona Ziobry, budująca narrację politycznego prześladowania. Połączenie proceduralnej zwłoki, ucieczki poza UE i przychylnej Ziobrze administracji USA drastycznie obniża szanse na szybkie sprowadzenie go do Polski.


Podsumowanie

Zbigniew Ziobro od 10 maja 2026 przebywa w USA, najprawdopodobniej na wizie dla przedstawicieli mediów zagranicznych, choć Departament Stanu nigdy oficjalnie nie potwierdził, jaką dokładnie wizę wydano. Doniesienie, że jej wydanie polecił wiceszef amerykańskiej dyplomacji Christopher Landau, pochodzi wyłącznie z anonimowych źródeł Reutersa i nie ma potwierdzenia w żadnym oficjalnym dokumencie. Polski rząd uznaje decyzję za skandaliczną i kwestionuje, czy Ziobro spełnia warunki wizy dziennikarskiej, ale sam przyznaje, że to suwerenna decyzja Waszyngtonu. Najważniejszy praktyczny wniosek: Europejski Nakaz Aresztowania nie działa w USA, a jedyna droga — ekstradycja na podstawie traktatu Polska-USA — jest długa, niepewna i obciążona możliwym argumentem przestępstwa politycznego. W połączeniu z faktem, że polski sąd rozpozna wniosek o ENA dopiero we wrześniu, realne szanse na szybki powrót Ziobry do kraju pozostają niewielkie.