Co napisaliśmy poprzednio
W naszym artykule z 27 kwietnia 2026 opisywaliśmy, jakie elementy publicznej narracji wokół Zondacrypto wytrzymują konfrontację ze źródłami. Trzy ustalenia stanowiły rdzeń: prezes giełdy Przemysław Kral według ujawnionych przez premiera Donalda Tuska ustaleń ABW dokonał wpłat na fundacje powiązane ze Zbigniewem Ziobrą i Przemysławem Wiplerem; około 70 procent budżetu reklamowego Zondacrypto trafiło do TV Republika (37,3 mln zł netto, średnio 18 spotów dziennie według Instytutu Monitorowania Mediów); prezydent Karol Nawrocki dwukrotnie zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów, w efekcie czego Polska nie wdrożyła krajowej transpozycji MiCA od 1 stycznia 2026 roku. Prokurator Generalny Waldemar Żurek publicznie potwierdził istnienie „rosyjskiego śladu”, a Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadziła śledztwo pod sygnaturą 2003-2.Ds.14.2026 ze wstępną skalą szkód co najmniej 350 mln zł.
Co się zmieniło
W oknie 27 kwietnia – 2 maja 2026 dwa wątki z poprzedniego artykułu zostały skonkretyzowane przez nowe doniesienia.
- Wcześniej: Prokurator Generalny mówił o „rosyjskim śladzie” bez konkretyzacji, jaka grupa stoi za przejęciem kontroli nad giełdą. Teraz: dziennikarskie śledztwo „Gazety Wyborczej” — cytowane niezależnie przez TVN24 Biznes („Rosyjska mafia i Zondacrypto. Gazeta Wyborcza: grupa przestępcza tambowcy z większościowymi udziałami w giełdzie kryptowalut”), RMF24 i Wirtualną Polskę — wskazuje wprost na tambowską bratwę, jedną z najgroźniejszych rosyjskich grup przestępczych. „GW” za notatką ABW podaje też datę: większościowe udziały Rosjanie przejęli w lipcu 2018 roku, gdy giełda działała jeszcze pod marką BitBay.
- Wcześniej: status śledztwa Prokuratury Regionalnej w Katowicach był opisany sygnaturą 2003-2.Ds.14.2026, ale bez precyzyjnej daty wszczęcia i bez szczegółów co do kwalifikacji prawnej. Teraz: oficjalny komunikat Prokuratury Regionalnej w Katowicach na gov.pl oraz relacje TVN24 Biznes i Rzeczpospolitej potwierdzają, że śledztwo zostało wszczęte 17 kwietnia 2026 roku i obejmuje zachowania na terenie całego kraju w okresie od 2022 roku, prowadzone formalnie pod kątem oszustwa znacznej wartości oraz prania brudnych pieniędzy.
Źródło: gov.pl — Prokuratura Regionalna w Katowicach
Co nowego
Sponsoring CPAC Polska — potwierdzony z trzech niezależnych ścieżek
Najtwardszą nową informacją z okna follow-upu jest potwierdzenie, że Zondacrypto była głównym sponsorem konferencji CPAC Polska zorganizowanej w Rzeszowie. Wirtualnemedia w artykule „Zondacrypto już nie pomoże, Republika prosi widzów. Zbiórka na CPAC Polska” relacjonują, że Telewizja Republika prowadzi internetową zbiórkę na drugą edycję CPAC Polska, ponieważ ubiegłoroczny główny sponsor — Zondacrypto — nie może już dalej finansować imprezy. Puls Biznesu pisze wprost: „Zondacrypto była sponsorem konferencji CPAC Poland, która ewidentnie była powiązana z prawicą”. Te dwie ścieżki uzupełnia trzecia, ze strony służb: według Notes from Poland minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak stwierdził publicznie, że „środki powiązane z właścicielami platformy [Zondacrypto] były wykorzystywane do finansowania inicjatyw politycznych i publicznych w Polsce powiązanych z prawicową opozycją, w tym sponsorowania konserwatywnej konferencji CPAC Polska”.
Business Insider Polska dodaje element, który zmienia perspektywę kontekstualną: po sponsorowanej przez Zondacrypto konferencji CPAC w Rzeszowie ówczesny kandydat na prezydenta Karol Nawrocki publicznie oświadczył, że nie podpisze ustawy wprowadzającej kontrolę KNF nad rynkiem kryptowalut. Daje to jednoznaczną sekwencję czasową: sponsorowane CPAC Polska → publiczna deklaracja kandydata o blokowaniu regulacji → grudniowe weto prezydenta. Sam prezes Zondacrypto Przemysław Kral, cytowany przez Bankier („Rosjanie, sponsoring prawicy i kryptoafera? Prezes Zondacrypto odpiera zarzuty”), odrzucił oskarżenia o polityczne motywacje, tłumacząc decyzję o finansowaniu CPAC pragmatyzmem biznesowym. Sam fakt sponsoringu nie jest przez Krala kwestionowany.
W sprawie CPAC Hungary i CPAC USA — w oknie follow-upu nie znaleźliśmy publicznych dowodów na bezpośrednie powiązanie Zondacrypto z węgierską ani amerykańską edycją tej konferencji. Jednoznaczne potwierdzenia dotyczą wyłącznie polskiej edycji.

Źródło: pb.pl — Państwo strzela do giełdy kryptowalut kapiszonami
„Rosyjski ślad” — konkretyzacja na poziomie nazwy grupy i mechanizmu wprowadzenia
Drugim kluczowym wątkiem nowego runu jest doprecyzowanie tego, co stoi za frazą „rosyjski ślad” w wypowiedziach Tuska i Żurka. Tu trzy elementy układają się w spójny obraz.
Po pierwsze: według dziennikarskiego śledztwa „Gazety Wyborczej”, powołującego się na tajną notatkę ABW, kontrolę nad giełdą Zondacrypto przejęła tambowska bratwa — grupa przestępcza działająca od lat osiemdziesiątych, opisywana w literaturze służb i prasy jako powiązana z politykami partii prezydenta Władimira Putina. Cytat za TVN24 Biznes: „Tambowcy zmonopolizowali cały sektor paliwowo-energetyczny w Sankt Petersburgu. A media pisały o powiązaniach grupy z ówczesnym wiceprezydentem Sankt Petersburga, dziś prezydentem Władimirem Putinem”.
Po drugie: w tej samej notatce ABW znajduje się informacja, że większościowe udziały w giełdzie Rosjanie przejęli w lipcu 2018 roku, gdy działała ona pod nazwą BitBay. „Wtedy z pomocą przyszli tambowcy, którzy działali przez polskiego pośrednika. Swoje większościowe udziały sprzedał Mateusz Bajer, jeden ze współzałożycieli spółki” — referuje TVN24 za „GW”.
Po trzecie: dziennikarskie śledztwo Onetu („Zondacrypto i wschodni łącznik. Wiemy, kto wprowadził rosyjską mafię do giełdy”) wskazuje, że pośrednikiem był „znany inwestor giełdowy, który sam prowadzi interesy na Wschodzie”, którego nazwisko pada w tajnym raporcie ABW cytowanym przez premiera Tuska na zamkniętym posiedzeniu Sejmu, ale nie zostało publicznie ujawnione. Bankier w komunikacie „Rosyjska mafia przejęła Zondecryptro” opisuje tę osobę jako „nieznanego szerzej polskiego biznesmena ze średniej półki, który robił z tambowcami interesy w branży paliwowej”. Nazwiska wciąż nie znamy publicznie.
W tym kontekście odpowiedź na pytanie czytelnika „Czy Zondacrypto to pralnia pieniędzy rosyjskiej mafii?” wymaga rozróżnienia dwóch poziomów. Na poziomie politycznym — Prokurator Generalny Waldemar Żurek w wywiadzie „Jeden na Jeden” na TVN24 publicznie potwierdza taką wiedzę. Cytat: dziennikarka Agata Adamek pytała ministra, „czy za Zondacrypto stoją pieniądze rosyjskiej mafii”, on odpowiedział: „Mam taką wiedzę”; dopytywany czy w tej sprawie jest rosyjski ślad, dodał: „Tak, potwierdzam to, co mówił premier”. Na poziomie prawnym — śledztwo Prokuratury Regionalnej w Katowicach (sygnatura 2003-2.Ds.14.2026) jest formalnie prowadzone pod kątem oszustwa znacznej wartości oraz prania brudnych pieniędzy, co odpowiada kwalifikacji „pralni” w sensie kodeksowym. Akt oskarżenia z konkretnymi nazwiskami w oknie follow-upu nie został publicznie ujawniony, więc słowo „pralnia” pozostaje na poziomie hipotezy śledczej i wypowiedzi politycznych — nie wyroku sądu.

Źródło: rmf24.pl — Kontrolę nad Zondacrypto ma rosyjska mafia? „GW” o ustaleniach służb
Eskalacja postępowania — ogólnokrajowe zalecenia, ostrzeżenie CBZC
W drugiej połowie kwietnia 2026 roku Prokuratura Regionalna w Katowicach poleciła prokuratorom okręgowym ze swojego obszaru właściwości przyjmowanie zawiadomień i wykonywanie czynności z pokrzywdzonymi w sprawie ZondaCrypto, a Prokuratury Regionalne w całym kraju otrzymały zalecenia mające przyspieszyć ustalenie wszystkich pokrzywdzonych. Potwierdzają to równolegle Bankier („Afera Zondacrypto. Prokuratura wydaje pilne zalecenia dla całego kraju”) i Money.pl, a oficjalne potwierdzenie znajduje się w komunikacie Prokuratury Regionalnej w Katowicach na gov.pl.
Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości opublikowało dodatkowo ostrzeżenie dla pokrzywdzonych w sprawie ZondaCrypto — apel, by ostrożnie podchodzić do publikowanych w mediach społecznościowych materiałów wideo, w których oferowana jest pomoc przy zwrocie zablokowanych środków (typowe nakładanie się scamów na ofiary już raz pokrzywdzone). CBZC potwierdza w komunikacie sygnaturę śledztwa 2003-2.Ds.14.2026, co pozwala niezależnie zweryfikować jej zgodność z oficjalnymi dokumentami Prokuratury Katowice.
Skalę problemu doprecyzowuje Prokurator Generalny Żurek w wywiadzie dla TVN24: „z danych, które prokuratorzy mi przedstawili od 2023 roku, mamy, jeśli chodzi o poszkodowanych, kwoty wskazywane na 1 miliard 180 milionów złotych plus ponad 200 milionów kradzieży kryptowalut”. Liczba 1,18 mld zł odnosi się do całego rynku kryptowalut, nie wyłącznie do Zondacrypto — sama Prokuratura Katowice w komunikacie na gov.pl utrzymuje wstępną wartość szkody w sprawie Zondacrypto na poziomie co najmniej 350 mln zł. Te dwie liczby uzupełniają się i nie są ze sobą sprzeczne.

Źródło: cbzc.policja.gov.pl — Ostrzeżenie dla osób pokrzywdzonych w sprawie ZondaCrypto
Reakcje strony konfederacyjnej — Mentzen, fundacja Wiplera
Lider Konfederacji Sławomir Mentzen w wypowiedziach dla mediów w kwietniu 2026 — cytowany przez Fakt, Comparic i Euronews — publicznie obwinił za sytuację Zondacrypto Komisję Nadzoru Finansowego i rząd Donalda Tuska. Mentzen podkreślał, że „proponowana przez rząd, a zawetowana przez prezydenta ustawa miała okres przejściowy do czerwca 2026 r.”. To linia obronna, która przesuwa odpowiedzialność z giełdy na regulatora; nie odnosi się do udokumentowanej wpłaty 70 tys. EUR od kancelarii Krala na fundację „Dobry Rząd” Przemysława Wiplera, opisanej w naszym poprzednim artykule.
W publicznych wypowiedziach polityków koalicji rządzącej, w tym premiera Donalda Tuska, padają oskarżenia, że politycy PiS oraz prezydent Karol Nawrocki korzystali z finansowania Zondacrypto w swoich kampaniach wyborczych. To są oskarżenia polityczne — w oknie follow-upu nie zostały poparte żadnym opublikowanym dokumentem PKW ani aktem oskarżenia z konkretnymi nazwiskami i kwotami. Pozostają w przestrzeni publicznej narracji, nie zaś jako ustalony fakt prawny.
Tropy dubajskie — Suszek i trzy spółki w ZEA
Wątek struktury własnościowej, opisany szerzej w naszym poprzednim artykule, został w oknie follow-upu utrzymany. Według ustaleń śledztwa Rzeczpospolitej („Dubajski ślad Zondacrypto”), powtarzanych przez inne polskie media, Sylwester Suszek, założyciel BitBay i poprzedniczki Zondacrypto, przetransferował udziały w giełdzie do trzech spółek zarejestrowanych w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Konkretne nazwy tych spółek (Arial Investment, SkyBay, Central Bay), o których pisaliśmy wcześniej, w oknie follow-upu nie zostały odświeżone nowymi źródłami — pozostają w stanie z poprzedniego artykułu.
W cieniu tego wątku rozgrywa się równolegle spór sądowy Suszek-Zaorski o 32 mln zł i bitcoiny z BitBay (Interia, CrypS, rp.pl). To wątek poboczny, ale rzucający nowe światło na to, że Suszek mógł nagrywać rozmowy ze swoimi partnerami biznesowymi przed zniknięciem — co podważa jednoznaczność tezy „założyciel zaginął/nie żyje” obecnej we wcześniejszych relacjach.
Co wciąż aktualne
Trzy ustalenia z naszego artykułu z 27 kwietnia 2026 nie zostały w oknie follow-upu zakwestionowane i pozostają w pełni aktualne:
- Reklama Zondacrypto w TV Republika na poziomie 37,3 mln zł netto i ok. 70 procent budżetu reklamowego giełdy (dane Instytutu Monitorowania Mediów za marzec — grudzień 2025) — w nowym oknie potwierdzona pośrednio przez fakt, że Telewizja Republika musi obecnie prowadzić internetową zbiórkę na CPAC Polska, ponieważ Zondacrypto „już nie pomoże”.
- Weto prezydenta Karola Nawrockiego z 1 grudnia 2025 do ustawy o rynku kryptoaktywów oraz brak transpozycji MiCA od 1 stycznia 2026 — nie zmieniły się; w okresie follow-upu Sejm nie podjął skutecznej próby odrzucenia weta.
- Sygnatura śledztwa Prokuratury Regionalnej w Katowicach 2003-2.Ds.14.2026 — pozostaje obowiązująca i jest dziś niezależnie potwierdzona zarówno przez komunikat samej Prokuratury, jak i przez ostrzeżenie Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
Podsumowanie
Tydzień po publikacji naszego raportu o Zondacrypto obraz publicznych ustaleń stał się ostrzejszy w trzech miejscach. Po pierwsze, „rosyjski ślad” przestał być terminem ogólnym — według ustaleń ABW cytowanych przez „Gazetę Wyborczą” mówimy konkretnie o tambowskiej bratwie, która miała przejąć większościowe udziały w giełdzie BitBay już w lipcu 2018 roku, działając przez polskiego pośrednika. Po drugie, sponsoring CPAC Polska przez Zondacrypto został potwierdzony z trzech niezależnych ścieżek — branżowej (Wirtualnemedia), biznesowej (Puls Biznesu) i służbowej (minister Siemoniak za Notes from Poland) — przy czym sam prezes Kral nie kwestionuje sponsoringu, kwestionuje tylko jego polityczne motywacje. Po trzecie, śledztwo Prokuratury Regionalnej w Katowicach pod sygnaturą 2003-2.Ds.14.2026, formalnie wszczęte 17 kwietnia 2026, jest prowadzone pod kątem oszustwa znacznej wartości oraz prania brudnych pieniędzy — co kwalifikuje sprawę kodeksowo do kategorii odpowiadającej intuicyjnemu pojęciu „pralni”.
Czy Zondacrypto to pralnia pieniędzy rosyjskiej mafii? Wypowiedzi rządowe (Tusk, Siemoniak, Żurek) i dziennikarskie ustalenia („GW”, Onet) idą w tę stronę i są wzajemnie spójne. Formalna kwalifikacja prokuratorska obejmuje pranie pieniędzy. Aktu oskarżenia z konkretnymi nazwiskami nie ma — wyrok sądowy tym bardziej. To jest najmocniejszy publicznie znany stan rzeczy w pierwszych dniach maja 2026 roku.