Kluczowe ustalenia

  • 17 czerwca 2026 pracownicy ZUS przeprowadzili dwugodzinny ogólnopolski strajk ostrzegawczy, opisywany przez związki i media jako pierwszy strajk w historii Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Odbył się w godzinach 8:00–10:00.
  • Według komunikatu Związkowej Alternatywy w proteście wzięło udział 26 249 pracowników, czyli blisko 73% osób obecnych tego dnia w pracy (baza: ok. 36 tys. obecnych).
  • Sedno sporu to pieniądze: związki żądają systemowej podwyżki 1200 zł brutto na etat, a zarząd na dzień strajku oferował ok. 220 zł brutto na stanowisko (ok. 160 zł netto) plus jednorazową nagrodę 4000 zł brutto.
  • Spełnienie postulatu związków kosztowałoby ZUS ok. 1 miliarda złotych rocznie.
  • 1 lipca 2026 premier Donald Tusk powołał Liwiusza Laskę na prezesa ZUS. Akt powołania wręczyła ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
  • Poprzedni prezes Zbigniew Derdziuk został odwołany 24 czerwca 2026; jako powód dymisji podano stan zdrowia.

Kontekst i tło

Zakład Ubezpieczeń Społecznych to jedna z największych instytucji państwa: obsługuje wypłatę emerytur i rent oraz kluczowych programów socjalnych, w tym świadczenia 800 plus, Dobry Start i Aktywny Rodzic. Związki wskazują właśnie na to rosnące obciążenie — kolejne ustawowe zadania spadające na ZUS bez adekwatnego finansowania nowych etatów — jako jedno ze źródeł napięcia.

Chcą 1200 zł podwyżki na etat. Pracownicy ZUS-u będą strajkować

Źródło: portalsamorzadowy.pl

Strajk z 17 czerwca nie wybuchł znienacka. Poprzedziły go wcześniejsze akcje protestacyjne, w tym okupacja centrali ZUS w związku z żądaniem podwyżek. Napięcie płacowe nakładało się na próżnię kierowniczą: dotychczasowy prezes Zbigniew Derdziuk co najmniej od stycznia 2026 przestał pojawiać się w pracy i z powodów zdrowotnych trafił do szpitala. Formalne odwołanie nastąpiło 24 czerwca, a jako oficjalny powód podano ciężką chorobę.

Skalę oczekiwań warto zestawić z ogólnym trendem płac: w projekcie ustawy budżetowej na 2026 rok przyjęto, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce osiągnie 9420 zł, o 8,6% więcej niż rok wcześniej.


Szczegółowa analiza

Pierwszy strajk w historii instytucji. Dwugodzinny protest 17 czerwca 2026, w godzinach 8:00–10:00, przeszedł do historii jako pierwsza tego typu akcja w ZUS. Dane o skali podała strona związkowa: według komunikatu Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa od biurek odeszło 26 249 pracowników. Frekwencję na poziomie blisko 73% związek policzył względem 36 tys. osób, które tego dnia były obecne w pracy — to sam związek podał zarówno licznik, jak i mianownik. Zarząd ZUS nie przedstawił własnego, rozbieżnego wyliczenia, więc jedyne liczby, jakimi dysponuje opinia publiczna, pochodzą od organizatorów protestu.

Ludzie nie wytrzymali. Strajk w ZUS

Źródło: fakt.pl

Realny rozmiar sporu płacowego. Rdzeń konfliktu to różnica między żądaniem a ofertą. Związki domagają się systemowej podwyżki 1200 zł brutto na każdy etat. Zarząd ZUS na dzień strajku proponował podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego o ok. 220 zł brutto na stanowisko — czyli ok. 160 zł netto — plus jednorazową nagrodę 4000 zł brutto na pracownika. Innymi słowy: strona związkowa oczekuje ponad pięciokrotnie wyższej stałej podwyżki, niż zaproponował pracodawca. Nagroda 4000 zł to element jednorazowy, który nie zwiększa stałej podstawy wynagrodzenia — a właśnie o trwały wzrost płac toczy się spór.

Koszt dla budżetu Zakładu. Postulat płacowy ma konkretną cenę. Spełnienie żądania 1200 zł na pracownika oznaczałoby dla ZUS wydatek rzędu 1 miliarda złotych rocznie. To liczba, która ustawia całą negocjację: dla zarządu jest argumentem o ograniczeniach budżetowych, dla związków — dowodem, że instytucja o tak dużym budżecie stać na godziwe płace kadr, które obsługują świadczenia dla milionów Polaków.

Zmiana warty w środku kryzysu. 1 lipca 2026 premier Donald Tusk powołał na prezesa ZUS Liwiusza Laskę. Akt powołania wręczyła mu ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk — resort ten nadzoruje Zakład. Laska nie jest w instytucji osobą nową: przed nominacją był przewodniczącym Rady Nadzorczej ZUS, a to właśnie Rada Nadzorcza zatwierdziła go jako kandydata na prezesa w dniu odwołania Derdziuka. Obejmując urząd, nowy prezes zadeklarował chęć „nowego otwarcia” w dialogu społecznym i dążenie do porozumienia, jednocześnie sygnalizując, że rozumie ograniczenia budżetowe — co zapowiada trudne godzenie oczekiwań załogi z realiami finansowymi.

Liwiusz Laska został prezesem ZUS. Nowy szef zaczyna od trudnego tematu

Źródło: portalsamorzadowy.pl

Front polityczny sporu. Konflikt nie zamyka się w relacji zarząd–załoga. Związki zawodowe oskarżają Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o bierność wobec sytuacji kadrowo-płacowej oraz o nakładanie na ZUS kolejnych ustawowych obowiązków bez zapewnienia finansowania na dodatkowe etaty. Ministra Dziemianowicz-Bąk odpowiedziała na napięcie własnym ruchem: skierowała wniosek do Państwowej Inspekcji Pracy o przeprowadzenie kontroli w Zakładzie. Spór płacowy stał się więc równocześnie sprawą nadzorczą i polityczną, którą Liwiusz Laska przejmuje w pierwszych dniach urzędowania.


Podsumowanie

17 czerwca 2026 w ZUS doszło do pierwszego strajku w historii instytucji — dwugodzinnego protestu ostrzegawczego, w którym według związków wzięło udział ponad 26 tysięcy pracowników. Spór jest przede wszystkim płacowy: załoga żąda 1200 zł podwyżki na etat, a zarząd proponował ok. 220 zł plus jednorazową nagrodę. Spełnienie postulatu kosztowałoby ZUS około miliarda złotych rocznie. W środku tego konfliktu, 1 lipca 2026, nowym prezesem ZUS został Liwiusz Laska, dotychczasowy przewodniczący Rady Nadzorczej Zakładu, który zapowiedział „nowe otwarcie” w rozmowach ze związkami. Poprzedni prezes Zbigniew Derdziuk odszedł 24 czerwca ze względu na stan zdrowia.