Kluczowe ustalenia

  • W referendum z 23 czerwca 2016 roku za wyjściem z Unii Europejskiej zagłosowało 51,9% uczestników, a za pozostaniem 48,1%. Decyzję podjęła cała Wielka Brytania, nie sama Anglia — Anglia i Walia głosowały za wyjściem, Szkocja i Irlandia Północna za pozostaniem.

  • Główne przyczyny Brexitu to dążenie do suwerenności (hasło kampanii „take back control” — „odzyskać kontrolę”), kontrola imigracji, sprzeciw wobec elit politycznych oraz argumenty fiskalne dotyczące składek do budżetu UE.

  • Twierdzenie, że przewodniczący partii, która przeprowadziła Brexit, został skazany za szpiegostwo i korupcję, jest nieprawdziwe. Ani Nigel Farage, ani premierzy realizujący wyjście z UE nie zostali skazani za takie przestępstwa. Pytanie myli ich z innym, regionalnym politykiem.

  • Skazany został Nathan Gill — były lider Reform UK w Walii — który dostał 10,5 roku więzienia za przyjmowanie prorosyjskich łapówek. Był to polityk o zasięgu regionalnym, a nie przewodniczący partii na szczeblu krajowym.

  • Rząd Wielkiej Brytanii pod kierownictwem premiera Keira Starmera oficjalnie nie dąży do ponownego członkostwa w UE, choć sondaże pokazują, że około 55% Brytyjczyków poparłoby powrót.


Kontekst i tło

Brexit — od angielskiego „British exit” („brytyjskie wyjście”) — nie był nagłą decyzją, lecz skutkiem wieloletniego sporu politycznego. Referendum w sprawie członkostwa w UE zostało zapowiedziane przez ówczesnego premiera Davida Camerona jeszcze w 2013 roku. Według analiz historycznych Cameron liczył, że głosowanie pokona antyunijną frakcję w jego własnej Partii Konserwatywnej oraz osłabi rosnącą w siłę Partię Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP). Plan się nie powiódł — referendum nie zamknęło sporu, lecz uruchomiło Brexit, a Cameron podał się do dymisji.

Nigel Farage doprowadził do Brexitu Źródło: businessinsider.com.pl

Najbardziej rozpoznawalną twarzą obozu zwolenników wyjścia był Nigel Farage, długoletni lider UKIP, a później założyciel Brexit Party i Reform UK. To on przez lata wymuszał temat referendum w debacie publicznej. Formalnie jednak Brexit przeprowadzili premierzy Partii Konserwatywnej: Cameron rozpisał referendum, Theresa May negocjowała warunki, a Boris Johnson sfinalizował wyjście.

Po zwycięstwie zwolenników Brexitu droga do wyjścia trwała jeszcze ponad trzy lata. Wielka Brytania formalnie opuściła Unię Europejską 31 stycznia 2020 roku, a tzw. okres przejściowy — w którym warunki handlu nie zmieniły się jeszcze — zakończył się 31 grudnia 2020 roku.


Szczegółowa analiza

Dlaczego Brytyjczycy zagłosowali za wyjściem. Badacze i analitycy wskazują na zbiór powiązanych przyczyn. Centralnym motywem była suwerenność — przekonanie, że zbyt wiele decyzji zapada w Brukseli, a nie w Londynie. Kampania Leave posługiwała się hasłem „take back control”, obejmującym kontrolę nad prawem, granicami i polityką migracyjną. Drugim silnym czynnikiem była imigracja: swoboda przepływu osób w UE, zwłaszcza po rozszerzeniu z 2004 roku, była w debacie publicznej łączona z presją na usługi publiczne i rynek pracy. Trzeci wątek to sprzeciw wobec elit — głos przeciw establishmentowi politycznemu i medialnemu, w którego tle badacze z University of Essex widzą długi cień kryzysu finansowego z 2008 roku i poczucie marginalizacji poza Londynem.

Kampania zwolenników wyjścia posługiwała się też kontrowersyjnym hasłem fiskalnym — twierdzeniem, że Wielka Brytania przekazuje do UE „350 milionów funtów tygodniowo”, które po Brexicie miałyby zasilić służbę zdrowia. Przekaz ten był krytykowany jako wprowadzający w błąd: nie uwzględniał brytyjskiego rabatu budżetowego ani środków wracających do kraju. Po referendum, jak relacjonował TVN24, czołowi politycy obozu Leave wycofywali się z obietnic kampanii.

Kto naprawdę został skazany. To najczęściej mylony element całej sprawy. Twierdzenie, jakoby lider partii, która przeprowadziła Brexit, trafił za kratki za szpiegostwo i korupcję, nie znajduje potwierdzenia w odniesieniu do ogólnokrajowych liderów. Nigel Farage — lider UKIP i Reform UK — nie został skazany ani za szpiegostwo, ani za korupcję. Również Boris Johnson, premier, który sfinalizował wyjście z UE, nie ma takiego wyroku. W 2019 roku Johnson wygrał wyzwanie sądowe — prywatne oskarżenie dotyczące rzekomego wprowadzania opinii publicznej w błąd hasłem o „350 milionach funtów” zostało uchylone, bo sąd uznał, że niższa instancja „naruszyła prawo”.

Były polityk Reform UK w więzieniu za prorosyjskie łapówki Źródło: bbc.com

Skąd więc bierze się to przekonanie? Najprawdopodobniej z pomylenia ogólnokrajowych liderów z Nathanem Gillem — byłym liderem Reform UK w Walii. Jak podała BBC, 52-letni Gill został skazany na 10,5 roku więzienia po tym, jak przyznał się do przyjmowania łapówek za prorosyjskie wywiady i przemówienia. Gill, jako poseł do Parlamentu Europejskiego, przyjmował pieniądze od Oleha Wołoszyna — opisanego przez rząd USA jako „pionek” rosyjskich służb specjalnych. To jednak polityk o zasięgu regionalnym, a nie przewodniczący partii na szczeblu krajowym, która „przeprowadziła Brexit”. Co więcej, sprawa Gilla dotyczy korupcji o prorosyjskim podłożu i pojawiła się lata po referendum z 2016 roku — nie ma związku z samym przeprowadzeniem Brexitu.

Czy Wielka Brytania chce wrócić do UE. Odpowiedź zależy od tego, czy pytamy o społeczeństwo, czy o rząd. Wśród Brytyjczyków widać wyraźny zwrot nastrojów, nazywany „Bregretem”. Według agregacji sondaży Brexit FactBase około 55% wyborców poparłoby powrót do UE, a 33% jest przeciwnych. Sondaż YouGov z połowy kwietnia 2026 roku pokazał z kolei, że 63% Brytyjczyków popiera bliższe relacje z UE — ale bez pełnego powrotu do bloku, jednolitego rynku czy unii celnej. Dla porównania: w referendum z 2016 roku za Brexitem głosowało 51,9% — obecne sondaże pokazują więc odwrócenie tendencji.

Stanowisko rządu jest jednak inne. Gabinet premiera Keira Starmera (Partia Pracy) oficjalnie nie dąży do ponownego członkostwa — Starmer wielokrotnie wykluczył powrót do jednolitego rynku i unii celnej. Zamiast rejoin rząd prowadzi politykę „resetu” relacji: na szczycie UK-UE 19 maja 2025 roku uzgodniono dokument Common Understanding („Wspólne porozumienie”), zacieśniający współpracę m.in. w obronności, kontrolach sanitarnych i energetyce — ale bez przywrócenia członkostwa. Realny powrót oznaczałby przejście standardowej procedury akcesyjnej z artykułu 49 Traktatu o Unii Europejskiej, czyli ponowną akcesję na nowych warunkach.


Podsumowanie

Wielka Brytania opuściła UE z kilku powodów naraz: dążenia do suwerenności, sprzeciwu wobec imigracji i elit oraz skutecznej, choć kontrowersyjnej kampanii. W referendum z 2016 roku za wyjściem zagłosowało 51,9% uczestników.

Twierdzenie o skazaniu lidera Brexitu za szpiegostwo i korupcję jest nieprawdziwe. Ani Nigel Farage, ani premierzy realizujący wyjście z UE nie zostali za to skazani. Skazany został natomiast Nathan Gill — regionalny lider Reform UK w Walii — który dostał 10,5 roku więzienia za prorosyjskie łapówki. To inna osoba i inna sprawa niż przywództwo ruchu brexitowego.

Czy Wielka Brytania chce wrócić do UE? Większość Brytyjczyków w sondażach deklaruje obecnie taką chęć, ale rząd Keira Starmera oficjalnie nie dąży do ponownego członkostwa — prowadzi jedynie politykę zbliżenia z Unią przy zachowaniu statusu poza nią.