Co napisaliśmy poprzednio

W artykule z 9 czerwca 2026 r. opisaliśmy rządowy pakiet CPN („Ceny Paliwa Niżej”), który od 30 marca 2026 r. obniża VAT na benzynę i diesel z 23% do 8% oraz akcyzę o blisko 30 groszy na litrze, a budżet kosztuje ok. 1,6 mld zł miesięcznie. Ustaliliśmy wtedy, że pakiet przedłużono tylko do 15 czerwca, a na 9 czerwca rząd nie ogłosił jeszcze, czy go utrzyma — resort energii wykluczył jedynie przedłużenie na całe wakacje. Sprawdziliśmy też, że krążące w sieci „detaliczne” ceny 6,42 zł/l benzyny i 6,99 zł/l diesla były zawyżone, bo na początku czerwca obowiązywał rządowy pułap ok. 5,95 zł/l dla Pb95 i 6,40 zł/l dla oleju napędowego. Od tego czasu pojawiły się dwa twarde fakty: decyzja o losie pakietu i nowe szczegóły mechanizmu cen maksymalnych.


Co się zmieniło

  • Wcześniej: na 9 czerwca rząd nie ogłosił, czy pakiet przetrwa 15 czerwca — temat był otwarty, a w grze był „skokowy powrót” pełnych stawek podatkowych.

  • Teraz: decyzja zapadła. Rozporządzeniem opublikowanym w piątek 12 czerwca 2026 r. obniżona 8-procentowa stawka VAT na benzynę, olej napędowy i biokomponenty została przedłużona do końca czerwca 2026 r. Potwierdza to zgodnie kilka redakcji (m.in. RMF24, Forsal, „Fakt”, Interia). Oznacza to, że 15 czerwca nie dojdzie do skokowego powrotu pełnego VAT-u — ulga działa dalej, przynajmniej do końca miesiąca.

  • Wcześniej: rządowa cena maksymalna na początku czerwca wynosiła ok. 5,95 zł/l (Pb95) i ok. 6,40 zł/l (ON).

  • Teraz: Ministerstwo Energii ustaliło limity na weekend 13-15 czerwca na poziomie Pb95 6,04 zł/l, Pb98 6,58 zł/l i ON 6,40 zł/l. To ruch o 6 groszy w górę na Pb95 oraz po 3 grosze na Pb98 i ON względem piątkowych stawek (5,98 / 6,55 / 6,37 zł/l). Dla porównania — w dniu startu mechanizmu, 31 marca, limity były wyższe: 6,16 zł/l (Pb95) i aż 7,60 zł/l (ON).


Co nowego

Decyzja jest, ale ulga akcyzowa to osobny licznik. Piątkowe rozporządzenie utrzymuje 8% VAT do końca czerwca. Podstawą prawną jest nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym, która pozwoliła ministrowi finansów czasowo obniżać akcyzę na paliwa rozporządzeniem do 30 czerwca 2026 r. Premier zapowiada przy tym, że pakiet ma działać „tylko do lata” — to spójne z naszym wcześniejszym ustaleniem, że rząd nie planuje przedłużenia na całe wakacje. Innymi słowy: kierowca nie obudzi się 16 czerwca z paliwem droższym o złotówkę, ale termin „koniec czerwca” oznacza, że ten sam dylemat wróci za kilkanaście dni.

Maksymalna cena detaliczna paliw ogłoszona przez Ministerstwo Energii na 13-15 czerwca 2026

Źródło: gov.pl

Cena maksymalna nie jest czerwcowym wynalazkiem — to instrument ustawowy od 31 marca. Tu prostujemy częste nieporozumienie. Mechanizm urzędowych cen maksymalnych nie powstał „na ten weekend”, lecz jest elementem ustawy pakietu CPN, którą uchwalił Sejm i która weszła w życie 31 marca 2026 r. Co istotne, cena nie jest ustalana uznaniowo: Minister Energii wylicza ją każdego dnia roboczego według ściśle określonego algorytmu opartego o średnią cen hurtowych pięciu największych uczestników rynku, powiększoną m.in. o stałą kwotę 0,30 zł na litr na pokrycie kosztów operacyjnych sprzedaży. Za sprzedaż paliwa powyżej obowiązującego pułapu grozi stacji kara do 1 mln zł. To właśnie ten pułap, a nie dobra wola sprzedawców, trzyma w ryzach cenę przy dystrybutorze.

Skąd więc „rekord” 8,69 zł za litr diesla? W mediach (m.in. money.pl cytujący dr. Jakuba Boguckiego z e-petrol.pl oraz agroprofil.pl) pojawiła się liczba 8,69 zł/l opisywana jako historyczny rekord ceny oleju napędowego, o 61 groszy wyższy od szczytu z 2022 r. (czyli ok. 8,08 zł/l). Ta liczba jest prawdziwa, ale pochodzi z marca 2026 r. — z okresu paliwowego szoku, który był jednym z powodów wprowadzenia pakietu CPN. Nie jest to cena, którą kierowca płaci dziś przy dystrybutorze. Obowiązująca na 13-15 czerwca maksymalna cena detaliczna ON to 6,40 zł/l — czyli o około 2,29 zł mniej niż cytowany rekord. Zestawianie marcowego rekordu z bieżącym tankowaniem miesza dwa różne momenty i dwie różne miary.

„Ogromna podwyżka Orlenu” to rynek hurtowy, nie cena na stacji. Druga liczba budząca emocje to podwyżka Orlenu. Faktycznie — 9 czerwca koncern podniósł hurtowe ceny paliw, m.in. benzyny Eurosuper 95 o 32 zł za metr sześcienny i Super Plus 98 o 39 zł/m³. Kluczowe jest jednak słowo „hurtowe”: to ceny w rozliczeniach rafineria-dystrybutor (rynek B2B), a nie cena płacona przez kierowcę. Tę ostatnią ogranicza urzędowy pułap maksymalny. Dlatego ruch cen hurtowych i komunikat rządu, że ceny detaliczne są „pod kontrolą”, nie muszą być ze sobą sprzeczne — opisują po prostu dwa różne poziomy rynku.

W tle: ropa i geopolityka. Presję na ceny napędza sytuacja na rynku ropy związana z napięciem wokół Iranu i cieśniny Ormuz — szlaku, którym płynie znaczna część światowego eksportu ropy. Groźba zablokowania tej cieśniny (irański parlament w przeszłości przegłosował zgodę na takie zamknięcie) wielokrotnie podbijała notowania: w szczycie obaw o blokadę cena ropy Brent sięgała 111 USD za baryłkę, a analitycy XTB kreślili scenariusze od 80 do ponad 150 USD. To pokazuje skalę ryzyka, na które rząd powołuje się, uzasadniając utrzymywanie ulgi — choć bieżący poziom notowań pozostaje zmienny i zależny od kolejnych doniesień z Bliskiego Wschodu.


Co wciąż aktualne

  • Pakiet kosztuje budżet ok. 1,6 mld zł miesięcznie (ok. 900 mln zł z tytułu VAT i 700 mln zł z akcyzy) — to ustalenie z naszego artykułu z 9 czerwca potwierdziły także nowe źródła cytujące ministra finansów Andrzeja Domańskiego.
  • Ulga to dwa osobne mechanizmy — obniżka VAT z 23% do 8% oraz obniżka akcyzy o ok. 29 gr/l (benzyna) i 28 gr/l (ON). Po ich wygaśnięciu paliwo drożeje, ale wielkości tej nie da się podać jedną liczbą, bo VAT działa proporcjonalnie, a akcyza dokłada stałą kwotę.
  • Program ma charakter doraźny i krótkookresowy — od 30/31 marca jest przedłużany w krótkich odcinkach, a rząd konsekwentnie podkreśla jego „czasowy charakter”.

Podsumowanie

Najważniejsza zmiana od naszego poprzedniego artykułu: rząd zdążył przed terminem i przedłużył obniżony, 8-procentowy VAT na paliwo do końca czerwca. To znaczy, że 15 czerwca nie będzie skokowej podwyżki — choć ten sam dylemat wróci za kilkanaście dni. Cena, którą widzisz na stacji, jest ograniczona urzędowym pułapem wyliczanym codziennie przez Ministerstwo Energii (na weekend 13-15 czerwca to Pb95 6,04 zł/l, Pb98 6,58 zł/l, ON 6,40 zł/l), a za jego przekroczenie grozi kara do miliona złotych. Głośne liczby — „rekord” 8,69 zł za diesla i „ogromna podwyżka” Orlenu — są prawdziwe, ale dotyczą innego momentu (marzec) i innego rynku (hurt), a nie tego, co dziś płacisz przy dystrybutorze.