Kluczowe ustalenia

  • System kaucyjny na opakowania po napojach wystartował 1 października 2025 r., a od 1 stycznia 2026 r. działa w pełnym zakresie — po trzymiesięcznym okresie przejściowym producenci mogą wprowadzać na rynek wyłącznie napoje w opakowaniach ze znakiem kaucji.
  • Kaucją objęte są trzy kategorie opakowań: jednorazowe butelki PET do 3 litrów (0,50 zł), metalowe puszki do 1 litra (0,50 zł) i szklane butelki wielorazowego użytku do 1,5 litra (1,00 zł). Poza systemem zostają słoiki, jednorazowe „małpki”, kartony po mleku i sokach oraz opakowania powyżej 3 litrów.
  • Nie ma jednego operatora. Polska przyjęła model wielooperatorowy: system prowadzi „podmiot reprezentujący” — spółka akcyjna działająca not-for-profit, która musi uzyskać zezwolenie Ministra Klimatu i Środowiska. Na liście resortu figuruje dziś osiem takich spółek.
  • Do końca czerwca 2026 r. konsumenci zwrócili około 2,3 mld pustych opakowań. Dla porównania: pod koniec stycznia 2026 r. licznik ministerstwa pokazywał niespełna 28 mln sztuk, na koniec marca — 520 mln, na koniec kwietnia — ponad miliard, a na koniec maja — 1,6 mld.
  • W Polsce działa 64 tys. punktów zwrotu, z czego 14 tys. to automaty kaucyjne — i to przez nie przechodzi 87 proc. wszystkich zwrotów (na koniec kwietnia 2026 r. było to 81 proc.).
  • Zwrot jest bezparagonowy: opakowanie można oddać w dowolnym punkcie zbiórki, niezależnie od miejsca zakupu. Musi być opróżnione, niezgniecione i mieć znak kaucji — dwie strzałki tworzące prostokąt z napisem „kaucja” i jej kwotą.
  • Sklepy o powierzchni sprzedaży powyżej 200 m² mają ustawowy obowiązek przyjmowania opakowań i zwracania kaucji. Mniejsze przystępują dobrowolnie, ale jeśli sprzedają piwo lub inne napoje w szklanych butelkach zwrotnych — muszą je przyjmować. Za niewypełnianie części obowiązków grozi kara od 10 tys. do 500 tys. zł.

Rekord systemu kaucyjnego — plastik wraca do obiegu

Źródło: zielona.interia.pl


Kontekst i tło

System kaucyjny wszedł do polskiego prawa nowelizacją ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi. Ustawę uchwalono 13 lipca 2023 r., a jej celem była transpozycja art. 9 unijnej dyrektywy SUP (UE) 2019/904, która nakłada na państwa członkowskie obowiązek osiągnięcia wysokich poziomów selektywnej zbiórki jednorazowych butelek plastikowych.

Start systemu przesuwano. Pierwotnie miał ruszyć 1 stycznia 2025 r.; ostatecznie ustawodawca przesunął go na 1 października 2025 r., a Senat opowiadał się nawet za dalszym odsunięciem — do stycznia 2026 r. Ustawowa definicja mówi wprost, że dzień uruchomienia systemu nie może być wcześniejszy niż 1 października 2025 r.

📄 Druk sejmowy nr 760 — projekt regulacji systemu kaucyjnego (PDF, źródło: orka.sejm.gov.pl)

Prawo zmieniało się także po starcie. Kolejna nowelizacja, podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego, wydłużyła do 31 grudnia 2028 r. okres, w którym przedsiębiorcy mogą prowadzić własne, bezparagonowe systemy zbiórki szklanych butelek zwrotnych o pojemności do 1,5 litra — równolegle do ogólnopolskiego systemu kaucyjnego. To trzyletni bufor dla branży piwowarskiej i lokalnych rozlewni, które od dekad mają własny obieg butelek.

Polska nie wymyśliła kaucji od zera — w Europie takie systemy obsługują już około 180 mln osób. Najczęściej przywoływanym wzorcem są Niemcy, gdzie obowiązkowy system działa od 2003 r., prowadzi go jeden centralny operator non-profit, a poziom zbiórki sięga 98 proc. Bliższym punktem odniesienia jest Słowacja: system ruszył tam 1 stycznia 2022 r. i w pierwszym roku osiągnął zwrot na poziomie ponad 70 proc. Polska poszła inną drogą niż niemiecka — postawiła na konkurencję kilku operatorów zamiast jednego podmiotu.

Równolegle zmienia się unijne prawo opakowaniowe w ogóle — o tym, co od 12 sierpnia 2026 r. wprowadza rozporządzenie PPWR, pisaliśmy w osobnej analizie.


Szczegółowa analiza

Kto właściwie jest operatorem

Odpowiedź „operatorem systemu kaucyjnego jest X” nie istnieje, bo ustawodawca świadomie odrzucił model jednego podmiotu. Jak opisuje Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, „w założeniu ustawodawcy system kaucyjny nie ma podlegać centralnemu sterowaniu przez organy państwa”. Operatorem jest podmiot reprezentujący — spółka akcyjna działająca w formule not-for-profit, która musi uzyskać zezwolenie wydawane w drodze decyzji przez ministra właściwego do spraw klimatu.

Na oficjalnej liście Ministerstwa Klimatu i Środowiska figurują: ZWROTKA S.A., POLKA S.A., OK OPERATOR KAUCYJNY S.A., RESELEKT S.A., KAUCJA.PL – Krajowy System Kaucyjny S.A., POLSKI SYSTEM KAUCYJNY S.A., ECOKAUCJA POLSKA S.A. oraz POLSKI OPERATOR KAUCYJNY S.A.

Lista operatorów systemu kaucyjnego prowadzona przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska

Źródło: gov.pl

Pierwsza w kolejce była Zwrotka. Spółka złożyła wniosek z datą 14 grudnia 2023 r. (do ministerstwa wpłynął 18 grudnia), a decyzję zezwalającą otrzymała 18 marca 2024 r. Zwrotka wywodzi się z Grupy Biosystem, działającej w gospodarce odpadami — jak podaje sama grupa, Krajowy System Kaucyjny ZWROTKA S.A. został ustanowiony przez Biosystem S.A. wspólnie z Ogólnopolską Izbą Gospodarczą Ochrony Środowiska.

Za kolejnymi operatorami stoją bardzo różni właściciele. OK Operator Kaucyjny S.A. to spółka, której akcjonariuszami są Kaufland Polska i Lidl — czyli polskie ramię niemieckiej Grupy Schwarz. PolKa obsługuje rozliczenia kaucji i zwrotów w sieci Netto; jak tłumaczył jej przedstawiciel w rozmowie z „Forbesem”, „nasze systemy informatyczne łączą się z maszynami i skanerami w sieciach handlowych, takich jak Netto, oraz wspierają rozliczenia kaucji czy zwrotów”. Polski System Kaucyjny S.A. oparł infrastrukturę informatyczną na firmie Sensoneo. Jego przedstawiciel zapowiadał, że systemy IT „wdrażane we współpracy z naszym partnerem technologicznym, firmą Sensoneo, sprawdzone w innych krajach, już wkrótce będą w pełni gotowe do obsługi tysięcy punktów zbiórki”.

Rynek operatorów jest ruchomy. EKO-Operator S.A., partner firmy Remondis, miał zgodnie z własnym wnioskiem uruchomić system 1 sierpnia 2026 r. Do tego nie doszło: spółka wnioskiem z 19 marca 2026 r. sama wystąpiła o wygaszenie zezwolenia, a minister wygasił je decyzją z 20 marca 2026 r. — jeszcze zanim operator zdążył zacząć działalność. W drugą stronę poszła Ecokaucja Polska S.A., która zezwolenie dostała 28 stycznia 2026 r. jako ósmy operator. Wokół tej spółki narosły kontrowersje: prezes jej głównego akcjonariusza, firmy Polcopper, usłyszał zarzuty w sprawie tzw. mafii śmieciowej i grozi mu do 15 lat pozbawienia wolności. Resort klimatu odpowiedział, że analizował wszystkie ustawowe przesłanki odmowy wydania zezwolenia, ale żadna z nich — jak stwierdził — „nie miała zastosowania”.

Co operator faktycznie robi

Do zadań operatora należą: zorganizowanie i utrzymanie sieci punktów zbiórki, rozliczanie kaucji z jednostkami handlu detalicznego i hurtowego, finansowanie wypłat kaucji dla konsumentów oraz prowadzenie ewidencji i sprawozdawczości. Model wielooperatorowy wymusza przy tym współpracę konkurentów: konsument oddaje butelkę w dowolnym punkcie, więc operatorzy rozliczają się między sobą, zwracając sobie nawzajem kaucje wypłacone za opakowania rywali. Z tych samych środków, jak opisuje „Fakt”, pokrywane są koszty działania systemu: transport, sortowanie, liczenie, obsługa finansowa i przekazanie surowców wtórnych do recyklingu.

Sam system finansują producenci napojów wprowadzający opakowania na rynek — to oni płacą operatorom za obsługę i przerzucają ten koszt na ceny produktów. Dodatkowym źródłem przychodów operatorów jest sprzedaż odzyskanego surowca: PET, aluminium i szkła.

Nadzór jest rozproszony. Nad prawidłowością wydatkowania środków czuwa Inspekcja Ochrony Środowiska, minister klimatu i środowiska może cofnąć operatorowi zezwolenie, a roczne sprawozdania operatorzy składają właściwemu marszałkowi województwa, który je weryfikuje. Sprawozdawczość producentów i operatorów przechodzi przez system BDO.

Kaucja a podatki

Kaucja nie jest częścią ceny napoju i nie jest opodatkowana przy sprzedaży. Ministerstwo Finansów wydało w tej sprawie objaśnienia podatkowe z 29 sierpnia 2025 r., które przesądzają, że pobór kaucji na każdym etapie obrotu w łańcuchu dostaw nie podlega VAT.

📄 Objaśnienia podatkowe MF z 29 sierpnia 2025 r. dotyczące rozliczania VAT w systemie kaucyjnym (PDF, źródło: gov.pl)

Podatek pojawia się dopiero wtedy, gdy opakowanie nie wróci. Wówczas wprowadzający napoje na rynek — producent lub importer — ma obowiązek podwyższyć podstawę opodatkowania VAT o wartość niezwróconej kaucji. To on jest podatnikiem i wykazuje kwoty w JPK_VAT, natomiast funkcję płatnika pełni podmiot reprezentujący, czyli operator systemu, u którego kumulują się środki z nieodebranych kaucji. Pierwsze takie rozliczenie przypadło na deklarację JPK za luty 2026 r., składaną w terminie do 25 marca 2026 r.

Ile faktycznie wraca i co się psuje

Tempo zwrotów rosło skokowo. Z niespełna 28 mln opakowań na przełomie stycznia i lutego 2026 r. licznik doszedł do 520 mln na koniec marca, przekroczył miliard na koniec kwietnia (w tym 650 mln butelek i 350 mln puszek), a do końca czerwca 2026 r. sięgnął 2,3 mld sztuk. Równolegle rosła sieć: z 57 tys. punktów zwrotu w maju 2026 r. do 64 tys. na koniec czerwca. Automatów jest wśród nich 14 tys., ale to one obsługują 87 proc. zwrotów — na koniec kwietnia było to 81 proc.

Poprzeczka jest jednak zawieszona wyżej. Firmy wprowadzające napoje na rynek muszą wykazać zbiórkę na poziomie 77 proc. pustych butelek i puszek, a od 2029 r. próg rośnie do 90 proc. Warto zaznaczyć, że sam termin osiągnięcia 77 proc. jest w źródłach opisywany niejednolicie: część podaje go jako wymóg na 2026 r., część — jako poziom do osiągnięcia do 2028 r. Operator systemu deklarował, że realistycznie zakłada osiągnięcie w Polsce około 77 proc. odzysku do końca 2026 r.

Praktyka odstaje od modelu. Konsumenci najczęściej skarżą się na niedziałające lub przepełnione automaty i kolejki do nich. Szczególnie problematyczne są sytuacje, w których — jak opisuje Business Insider — automat ulega awarii, a pracownicy sklepu odmawiają ręcznego przyjęcia opakowań i rozliczenia kaucji. Tymczasem awaria automatu nie zwalnia dużego sklepu z obowiązku przyjęcia prawidłowo oznaczonego opakowania. Drugą osią skarg są bony: część sieci zamiast gotówki wydaje paragon niefiskalny lub bon do wykorzystania w tym samym sklepie. Ministerstwo Klimatu i Środowiska apeluje, by nie odpuszczać — nieprawidłowości można zgłaszać do wojewódzkich inspektoratów ochrony środowiska.

Wokół systemu narosła też dezinformacja. Redakcja Demagog oceniła jako manipulację twierdzenie, że skoro od października do obiegu trafiło 530 mln opakowań, a zwrócono zaledwie 28 mln, to reszta stanowi pieniądze, których Polacy nie odzyskają. Różnica między liczbą opakowań wprowadzonych na rynek a zwróconych jest naturalna — opakowania krążą w łańcuchu dostaw, stoją na półkach i w domach, a kaucję można odebrać także później.

Realny koszt ponoszą natomiast samorządy. Wyjęcie z gminnych systemów selektywnej zbiórki dwóch najcenniejszych surowców — butelek PET i metalowych puszek — uderzyło w rentowność instalacji komunalnych; według „Rzeczpospolitej” gminne instalacje straciły około 50 proc. dochodów ze sprzedaży surowców. Operatorzy deklarują gotowość rekompensowania utraconych przychodów konkurencyjnymi stawkami za surowiec.

Spór o likwidację

6 sierpnia 2026 r. do laski marszałkowskiej trafił projekt ustawy uchylającej system kaucyjny. Głównym wnioskodawcą jest poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek, a pod projektem podpisało się 17 posłanek i posłów tej partii; wniosek zarejestrowano pod numerem RPW/27019/2026. Autorzy zarzucają systemowi dyskryminację terytorialną: ich zdaniem obecny model „dyskryminuje osoby starsze, osoby z niepełnosprawnościami oraz mieszkańców terenów wiejskich i małych miast”, ponieważ automaty do zwrotu opakowań są skoncentrowane w dużych aglomeracjach.

Projekt Konfederacji zakłada uchylenie przepisów o systemie kaucyjnym

Źródło: fakt.pl

Po drugiej stronie stoją dane ministerstwa i operatorów: rosnąca liczba zwrotów, rozbudowa sieci do 64 tys. punktów i deklarowana ścieżka do ustawowych 77 proc. zbiórki. Projekt na tym etapie nie ma mocy sprawczej — o jego losie zdecyduje Sejm.


Co pozostaje otwarte

  • Czy automaty faktycznie omijają wieś. Zarzut koncentracji urządzeń w dużych miastach padł w uzasadnieniu projektu Konfederacji, ale publiczne dane o rozmieszczeniu 14 tys. automatów według wielkości miejscowości nie są dostępne. Bez nich argument pozostaje twierdzeniem strony sporu.
  • Los nieodebranych kaucji. Środki z opakowań, które nigdy nie wróciły, kumulują się u operatorów i finansują system. Skala tej puli i sposób jej wydatkowania to osobny temat, którego nie da się dziś rozstrzygnąć jednym dokumentem.
  • Rozszerzenie systemu. Ministerstwo sygnalizuje objęcie kaucją kolejnych formatów opakowań — m.in. kartonów po mleku i sokach, dziś całkowicie wyłączonych. To reakcja na ucieczkę producentów w opakowania spoza systemu — tej samej natury co butelka o pojemności 3,001 litra.

Podsumowanie

Kaucję za butelkę lub puszkę płacisz przy kasie jako osobną pozycję na paragonie i odzyskujesz ją, oddając opakowanie — w dowolnym sklepie, bez paragonu, byle nie było zgniecione i miało znak kaucji. Płacisz 50 groszy za plastikową butelkę do 3 litrów i za metalową puszkę do litra, a złotówkę za szklaną butelkę zwrotną do 1,5 litra.

Systemu nie prowadzi państwo. Prowadzą go prywatne spółki nienastawione na zysk, które muszą dostać zezwolenie ministra klimatu i środowiska — dziś ma je osiem spółek, a skład tej listy zmienia się w czasie. Sklepy większe niż 200 metrów kwadratowych muszą przyjmować opakowania; mniejsze tylko wtedy, gdy sprzedają napoje w szklanych butelkach zwrotnych. Za łamanie tych obowiązków grożą kary sięgające pół miliona złotych.

W praktyce system rośnie szybciej, niż zakładali sceptycy: do końca czerwca 2026 roku wróciło do niego około 2,3 miliarda opakowań, a punktów zwrotu jest już 64 tysiące. Jednocześnie skarg nie ubywa — najwięcej dotyczy zepsutych i przepełnionych automatów oraz bonów wydawanych zamiast gotówki. W Sejmie leży projekt likwidacji całego rozwiązania, ale na razie jest to dopiero początek drogi legislacyjnej.