Kluczowe ustalenia

Ceremonia ponownego pochówku Jewhena Konowalca na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Pamięci pod Kijowem

Źródło: pravda.com.ua

  • Chronologia się zgadza. Szczątki Jewhena Konowalca ekshumowano 11 sierpnia 2026 r. na cmentarzu Crooswijk w Rotterdamie, gdzie — jak podaje depesza PAP z tego dnia — spoczywały od 1938 r., czyli przez 88 lat. Trumna dotarła na Ukrainę 13 sierpnia, a przed pochówkiem była wystawiona w Patriarszym Soborze Zmartwychwstania Chrystusa Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego w Kijowie.
  • Pogrzeb odbył się 18 sierpnia 2026 r. na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Pamięci pod Kijowem. Zgodnie z komunikatem kancelarii prezydenta Ukrainy w ceremonii uczestniczył Wołodymyr Zełenski, który powiedział: „Przywozimy do domu wybitnego syna narodu ukraińskiego. To wzorowy żołnierz i wybitny mąż stanu Ukrainy, pułkownik Jewhen Konowalec”.
  • To pochówek tymczasowy. Docelowo szczątki mają trafić do Ukraińskiego Panteonu Narodowego, który na sierpień 2026 r. fizycznie jeszcze nie istnieje — ma powstać w Kijowie w wyniku konkursu architektonicznego.
  • Ustawa o Panteonie jest z 1 lipca 2026 r. Rada Najwyższa przyjęła ją w całości głosami 287 deputowanychdzień po jednogłośnej rekomendacji parlamentarnej komisji polityki humanitarnej i informacyjnej. Uhonorowani mogą być m.in. głowy państw ukraińskich różnych epok i prezydenci Ukrainy; katalog wyłączeń obejmuje osoby skazane za przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu narodowemu Ukrainy oraz przeciwko pokojowi i porządkowi międzynarodowemu, a także objęte ukraińskimi ustawami dekomunizacyjnymi i „dekolonizacyjnymi”. Uhonorowanie nie musi oznaczać przeniesienia szczątków — ustawa dopuszcza też kenotaf, czyli grób symboliczny.
  • Polskie zarzuty mają oparcie w dokumentach sądowych i materiałach IPN. OUN, której Konowalec przewodniczył od kongresu założycielskiego w 1929 r. do śmierci w 1938 r., stała za zabójstwem posła Tadeusza Hołówki (29 sierpnia 1931 r., Truskawiec) i ministra spraw wewnętrznych Bronisława Pierackiego (15 czerwca 1934 r., Warszawa). Zabójców Hołówki, Wasyla Biłasa i Dmytra Danyłyszyna, skazano i stracono w 1932 r. po napadzie na pocztę w Gródku Jagiellońskim.
  • Kluczowa cezura: Konowalec zginął w 1938 r., czyli pięć lat przed rzezią wołyńską datowaną na lata 1943–1945. Ukraińską Powstańczą Armią dowodził wtedy Roman Szuchewycz, a Stepan Bandera przebywał w niemieckim obozie Sachsenhausen. Konowalec nie mógł uczestniczyć w planowaniu ani przeprowadzeniu tej zbrodni.
  • Polska reakcja pochodzi sprzed pogrzebu. Cytowana w sporze wypowiedź szefa Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewa Boguckiego padła 1 lipca 2026 r., tuż po uchwaleniu ustawy o Panteonie — nie po ceremonii z 18 sierpnia.

Kontekst i tło

Jewhen Konowalec urodził się w 1891 r. w Zaszkowie pod Lwowem. Był oficerem Ukraińskich Strzelców Siczowych i pułkownikiem armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, a od 1918 r. dowodził korpusem Strzelców Siczowych. Po upadku URL przeszedł do konspiracji: od 1921 r. stał na czele Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UWO) jako jej komendant naczelny.

UWO nie była samodzielna finansowo. Według ustaleń przywoływanych przez polską historiografię i IPN organizacja była finansowana, wspierana i szkolona przez niemiecki wywiad wojskowy oraz korzystała ze wsparcia rządu Czechosłowacji, przekazując w zamian materiały wywiadowcze. Latem i jesienią 1930 r. UWO przeprowadziła w Małopolsce Wschodniej akcję sabotażową — odnotowano 191 aktów sabotażu, z czego 172 wymierzone w mienie prywatne i 19 w państwowe.

Portret Jewhena Konowalca z 1918 r.

Źródło: pl.wikipedia.org

W dniach 27 stycznia – 3 lutego 1929 r. w Wiedniu powstała Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i Konowalec został pierwszym przewodniczącym jej Prowodu. Ideowym zapleczem OUN był integralny nacjonalizm Dmytra Doncowa, którego wydaną w 1926 r. pracę „Nacjonalizm” polska historiografia wskazuje jako fundament późniejszej doktryny OUN-B i UPA.

Konowalec zginął 23 maja 1938 r. w Rotterdamie, gdy eksplodowała bomba ukryta w pudełku czekoladek wręczonym mu przez oficera NKWD Pawła Sudopłatowa. Sudopłatow twierdził we wspomnieniach, że działał na polecenie Józefa Stalina, a celem było wywołanie rozłamu w OUN przed nadchodzącą wojną. Kierownictwo organizacji objął po nim Andrij Melnyk, a w 1940 r. OUN rozpadła się na frakcje: melnykowską (OUN-M) i banderowską (OUN-B).


Szczegółowa analiza

Jak przebiegała operacja sprowadzenia szczątków. Zełenski poinformował, że na jego polecenie kwestiami organizacyjnymi zajmowali się szef kancelarii prezydenckiej Kyryło Budanow, minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha oraz szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP) Ołeksandr Ałfiorow wraz z zespołami. Zaangażowane były więc trzy ośrodki: Biuro Prezydenta, MSZ i UINP. O dotarciu trumny na Ukrainę 13 sierpnia poinformowała zastępczyni szefa Biura Prezydenta Iryna Wereszczuk: „Pułkownik Jewhen Konowalec został powitany na ziemi ojczystej ze wszystkimi honorami państwowymi i wojskowymi”. Przez kilka kolejnych dni trumna stała w Patriarszym Soborze Zmartwychwstania Chrystusa w Kijowie, gdzie odprawiono panichidę, czyli nabożeństwo żałobne. Podczas ceremonii 18 sierpnia Zełenski stwierdził, że pułkownik powrócił do Ukrainy, o którą walczył„Ukrainy silnej, suwerennej i samodzielnej”.

Co dokładnie mówi ustawa o Panteonie. Projekt wniósł prezydent Ukrainy; 30 czerwca 2026 r. jednogłośnie poparła go parlamentarna komisja polityki humanitarnej i informacyjnej, a 1 lipca izba przyjęła dokument w całości głosami 287 z 450 deputowanych. Pierwsza kategoria uprawnionych to głowy państw ukraińskich różnych epok — od Rusi i Królestwa Ruskiego przez kozackie Wojsko Zaporoskie po Ukraińską Republikę Ludową. Druga to prezydenci Ukrainy, z wyjątkiem usuniętych z urzędu w trybie impeachmentu. Ustawa zawiera też katalog wyłączeń: nie mogą być uhonorowane osoby skazane za przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu narodowemu Ukrainy oraz przeciwko pokojowi i międzynarodowemu porządkowi prawnemu ani osoby objęte ukraińskim ustawodawstwem potępiającym reżimy komunistyczny i nazistowski oraz rosyjską politykę imperialną. Formą uhonorowania może być honorowe przepochowanie, ale też kenotaf, nagrobek symboliczny lub tablica pamiątkowa. Sam kompleks dopiero powstanie — ustawa reguluje zasady konkursu na jego budowę w Kijowie.

Zamachy OUN w II RP i wyroki polskich sądów. 29 sierpnia 1931 r. w kurorcie Truskawiec zastrzelono posła Tadeusza Hołówkę, piłsudczyka i publicystę określanego jako „apostoł zbliżenia polsko-ukraińskiego”. Sprawcami byli bojówkarze OUN Wasyl Biłas i Dmytro Danyłyszyn, ujęci po napadzie na pocztę w Gródku Jagiellońskim w listopadzie 1932 r.; przyznali się do zabójstwa Hołówki, zostali skazani na śmierć i powieszeni we lwowskim więzieniu Brygidki w grudniu 1932 r. 15 czerwca 1934 r. przy ul. Foksal w Warszawie zginął minister spraw wewnętrznych Bronisław Pieracki, zastrzelony przez członka OUN Hryhorija Maciejkę — bezpośredni sprawca zbiegł do Czechosłowacji, potem do Argentyny, i nigdy nie został ujęty. Motyw zamachów IPN opisuje jednoznacznie: chodziło o storpedowanie możliwości porozumienia z umiarkowanymi środowiskami ukraińskimi w Małopolsce Wschodniej. Ofiarami OUN padali zresztą także Ukraińcy opowiadający się za takim porozumieniem — 25 lipca 1934 r. zamordowano dyrektora ukraińskiego gimnazjum akademickiego we Lwowie Iwana Babija. Odpowiedzią władz II RP na zamach na Pierackiego było rozporządzenie prezydenta Ignacego Mościckiego z 17 czerwca 1934 r., na którego podstawie utworzono Miejsce Odosobnienia w Berezie Kartuskiej.

Zdjęcie z materiału IPN o zabójstwie ministra Bronisława Pierackiego

Źródło: ipn.gov.pl

Procesy warszawski i lwowski. Proces w sprawie zabójstwa Pierackiego toczył się przed Sądem Okręgowym w Warszawie od 18 listopada 1935 r. do 13 stycznia 1936 r., kiedy ogłoszono wyroki. Na ławie oskarżonych zasiadło 12 osób i wszystkie usłyszały wyroki skazujące: trzech oskarżonych otrzymało karę śmierci zamienioną na mocy amnestii na dożywocie, dwóch kolejnych — dożywocie, a pozostałych skazano na kary od 7 do 16 lat więzienia. Stepana Banderę uznano za winnego nakłaniania Maciejki do zabójstwa oraz udzielania mu i Mykole Łebediowi pomocy w postaci pieniędzy i broni; Łebedia — nakłaniania do zabójstwa i prowadzenia w Warszawie rozpoznania trybu życia ministra. Jak przypomina historyk Grzegorz Motyka, Bandera został skazany na karę śmierci zamienioną na dożywocie w dwóch procesach — warszawskim i lwowskim. Ten drugi, z maja 1936 r., dotyczył szerszej działalności Krajowej Egzekutywy OUN w Małopolsce Wschodniej, w tym serii zabójstw — Hołówki i Babija — a nie wyłącznie sprawy Pierackiego. Warto odnotować niuans, na który wskazuje część historiografii: zamach na Pierackiego przeprowadzono wbrew woli Konowalca, na rozkaz jego rywala Bandery, który chciał w ten sposób rozciągnąć kontrolę nad organizacją.

📄 Mirosław Szumiło, „Stepan Bandera – przywódca Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów” (PDF, źródło: archiwum.ipn.gov.pl)

Reakcja polska: wcześniejsza niż pogrzeb. Wypowiedź szefa Kancelarii Prezydenta RP Zbigniewa Boguckiego, przywoływana w komentarzach do pochówku, padła 1 lipca 2026 r. w Sejmie i była reakcją na uchwalenie ustawy o Panteonie, a nie na ceremonię z 18 sierpnia. Bogucki powiedział wtedy, że „sławienie Bandery, zbrodniarzy, którzy dopuścili się nieludzkich zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i Małopolsce Wschodniej, to nie jest kierunek do świata Zachodu, do świata cywilizacji” i dodał, że prezydent RP „nigdy się na to nie zgodzi”. Kilka dni później ukraińskie Centrum Myrotworeć wpisało Boguckiego na listę „wrogów Ukrainy”. Wcześniej prezydent Karol Nawrocki odebrał Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego, uzasadniając to zgodą ukraińskiego prezydenta na nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”.

Projekt ustawy o banderyzmie utknął w Sejmie. 29 września 2025 r. Nawrocki skierował do Sejmu nowelizację ustawy o IPN oraz Kodeksu karnego, dopisującą ideologię OUN frakcji Bandery i UPA do katalogu ideologii, których publiczne propagowanie jest zakazane obok nazistowskiej, komunistycznej i faszystowskiej. Kara byłaby ta sama, jaką art. 256 Kodeksu karnego przewiduje dziś za propagowanie tamtych trzech ideologii — do 3 lat pozbawienia wolności. Sejm nie przyjął wniosku o skierowanie projektu do drugiego czytania, wskutek czego trafił on do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Prawnicy cytowani przez „Rzeczpospolitą” ocenili inicjatywę krytycznie: sędzia Michał Laskowski i prof. Piotr Kardas wskazywali na nieprecyzyjność znamion czynu oraz trudność odróżnienia działalności naukowej od karalnego propagowania.

Ekshumacje wołyńskie w 2026 r. Równolegle na Wołyniu trwały prace polskiego IPN. Od 13 lipca do 7 sierpnia 2026 r. w dawnych wsiach Ostrówki i Wola Ostrowiecka interdyscyplinarny zespół podjął szczątki 55 osób, w tym 26 dzieci, oraz zabezpieczył ponad 300 przedmiotów osobistych. Bilans rósł w trakcie prac — w komunikacie z końca lipca Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego podawało jeszcze liczbę 53 osób. Skala pierwotnej zbrodni była nieporównanie większa: według materiałów IPN podczas pacyfikacji obu wsi przez UPA 30 sierpnia 1943 r. zginęło ponad tysiąc osób — co najmniej 474 w Ostrówkach i 568 w Woli Ostrowieckiej. Pogrzeb odnalezionych ofiar zaplanowano na 30 sierpnia 2026 r., w 83. rocznicę zbrodni, na cmentarzu w Ostrówkach.

Prace ekshumacyjne IPN w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej

Źródło: ipn.gov.pl

W tym samym komunikacie IPN zaznaczył jednak, że do zakończenia prac otrzymał od strony ukraińskiej tylko jedną zgodę na przeprowadzenie ekshumacji ofiar Zbrodni Wołyńskiej. To istotne tło dla deklaracji szefa ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandra Ałfiorowa, który w lipcu 2026 r. zapewniał w Polskim Radiu, że zgody na kolejne ekshumacje będą wydawane „praktycznie natychmiast” po zakończeniu prac poszukiwawczych. Osobnym torem szły prace w Hucie Pieniackiej — w lutym 2026 r. ukraiński resort kultury wydał pozwolenie na poszukiwania w rejonie dawnej wsi, z zastrzeżeniem, że w razie odnalezienia szczątków prace będą kontynuowane w formacie ekshumacji.


Co pozostaje otwarte

  • Stanowisko MSZ. Nie odnotowaliśmy oficjalnego oświadczenia polskiego MSZ, noty dyplomatycznej ani wezwania ambasadora Ukrainy w związku z samym pochówkiem Konowalca. Publiczne reakcje strony polskiej, do których dotarliśmy, pochodzą z Kancelarii Prezydenta RP i są wcześniejsze — z przełomu czerwca i lipca 2026 r.
  • Lista nazwisk w Panteonie. Ustawa opisuje kategorie uprawnionych i wyłączenia, ale imienny wykaz osób, które mają zostać uhonorowane w Panteonie, nie jest jeszcze zamknięty. Dopóki nie powstanie, spór o konkretne nazwiska pozostaje sporem o intencje.
  • Tempo zgód na ekshumacje. Deklaracja o natychmiastowym wydawaniu pozwoleń zderza się z liczbą jednej zgody odnotowaną przez IPN do sierpnia 2026 r. Kolejne miesiące pokażą, czy deklaracja przełoży się na liczbę wydawanych zgód.

Podsumowanie

Ukraina pochowała 18 sierpnia 2026 r. z honorami państwowymi Jewhena Konowalca — pierwszego przywódcę Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, zabitego w 1938 r. w Rotterdamie przez agenta NKWD. Chronologia podawana w polskich mediach jest zgodna z dokumentami: ekshumacja 11 sierpnia, powrót trumny 13 sierpnia, pogrzeb 18 sierpnia, a docelowo przeniesienie do Panteonu Narodowego, powołanego ustawą z 1 lipca 2026 r., który dopiero ma powstać.

Zarzuty o upamiętnianie osób odpowiedzialnych za zbrodnie na Polakach mają oparcie w źródłach: OUN kierowana przez Konowalca stała za zabójstwem posła Tadeusza Hołówki w 1931 r. i ministra Bronisława Pierackiego w 1934 r., a polskie sądy skazały w latach 1935–1936 dwunastu członków organizacji, w tym Stepana Banderę. Równie udokumentowana jest jednak cezura czasowa: Konowalec zginął pięć lat przed rzezią wołyńską i nie mógł brać udziału w jej planowaniu — dowodził nią Roman Szuchewycz. Obie rzeczy są prawdziwe naraz i to one, a nie retoryka obu stron, wyznaczają granice sporu.