Co potwierdzone, co sporne
Zaczęło się od dokumentu ofertowego z trzema poziomami. 20 września 2026 Radio ZET podało kwoty, które Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych proponowała firmom przy Polish-American Economic Summit: Silver za 25 tys. dolarów, Gold za 50 tys. dolarów i Platinum za 100 tys. dolarów. Te same trzy liczby powtórzyły niezależnie kolejne redakcje — „Do Rzeczy" i Polsat News. To najlepiej udokumentowany element całej sprawy.

Źródło: wiadomosci.radiozet.pl
Autorami ustaleń są Dominika Długosz z „Newsweeka" i Mariusz Gierszewski z Radia ZET, prowadzący wspólny podcast obu redakcji „W związku ze śledztwem". Według „Newsweeka" maile do dużych korporacji rozsyłał Karol Rabenda, minister w KPRP, a dalsze pytania kierował do fundacji.
Po drugiej stronie stanęły dwa dementi. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz napisał, że „nikt nie płacił za wstęp i udział" w szczycie i że „nie było deklaracji ze strony Kancelarii Prezydenta warunkujących udział w Forum lub spotkanie z Prezydentem od wpłacenia środków finansowych". Fundacja oświadczyła, że udział w konferencji „nie jest i nigdy nie był uzależniony od jakiejkolwiek opłaty", i zapowiedziała kroki prawne w związku z „dużą liczbą przekłamań". 21 września odezwał się sam prezydent: „nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem. Ja sam decyduję o swoim kalendarzu".
Żadne z tych dementi nie dotyka jednak istnienia oferty. Ani Kancelaria, ani fundacja nie zaprzeczyły, że dokument z pakietami Silver, Gold i Platinum powstał. Pełnego dokumentu też nikt nie opublikował — do 22 września 2026 nie ukazał się skan ani dosłowny cytat opisu świadczeń pakietu Platinum; relacje opierają się na parafrazach i informacjach od źródeł. Szczyt odbył się 21 września 2026 w Nowym Jorku przy okazji 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, a według fundacji uczestniczyło w nim ponad 80 największych polskich i amerykańskich firm. Posłowie i europosłowie Koalicji Obywatelskiej zapowiedzieli zawiadomienie do Prokuratury Krajowej o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 230a kodeksu karnego.
Kontekst i tło
Polish-American Economic Summit odbył się w poniedziałek 21 września 2026 w Nowym Jorku, przy okazji 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego. Wyjazd pary prezydenckiej zaczął się dwa dni wcześniej: pierwszym punktem było 19 września złożenie wieńca przy Drzewie Przetrwania w Strefie Zero i oddanie hołdu ofiarom zamachów z 11 września 2001 r.

Źródło: rmf24.pl
Organizatorem szczytu jest Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych, wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem 0001123217. Prezesem jej zarządu jest Paweł Ernst, wcześniej związany z KGHM Polska Miedź i Fundacją KGHM, obecnie członek Rady Młodzieży przy Prezydencie RP. Przewodniczącym rady fundacji jest Marcin Chludziński, menedżer publiczny kojarzony z kierowaniem spółkami Skarbu Państwa. Obaj zasiadają dziś w gremiach doradczych przy prezydencie — i ten splot ról jest jednym z powodów, dla których sprawa nabrała ciężaru politycznego.
Materiał, od którego zaczęła się dyskusja, powstał w ramach „W związku ze śledztwem" — wspólnego podcastu Radia ZET i „Newsweeka", prowadzonego przez tę samą dwójkę dziennikarzy (Radio ZET podpisuje współprowadzącą jako Dominikę Długosz-Gierszewską). Temat szybko wyszedł poza polskie media: opisał go m.in. anglojęzyczny TVP World pod nagłówkiem o zarzutach „cash-for-access" („dostęp za gotówkę"), a Polskie Radio i PAP English użyły formuły „pay-to-play" („zapłać, żeby wziąć udział").
Szczegółowa analiza
Co dokładnie opisały redakcje. Rdzeniem publikacji jest dokument ofertowy z trzema poziomami sponsoringu. Radio ZET podało, że „Gold kosztuje 50 tysięcy dolarów i są 4 takie pakiety, Silver za 25 tysięcy dolarów", a „sponsorski pakiet platynowy kosztuje 100 tysięcy dolarów". Te same trzy kwoty niezależnie przytoczyły „Do Rzeczy" i Polsat News, co czyni je najlepiej udokumentowanym elementem całej sprawy. Znacznie słabiej udokumentowany jest opis świadczeń najwyższego pakietu. Tytuł materiału Radia ZET brzmiał „Ile kosztuje spotkanie z prezydentem? Pakiet Platinum to rozmowa z Karolem Nawrockim", a zdanie o rozmowie jeden na jeden pochodzi — jak zaznaczyła sama rozgłośnia — od anonimowego informatora. „Newsweek" pisał z kolei o „pełnym dostępie do strefy VIP", który według informatorów obu redakcji miał oznaczać możliwość osobistego spotkania z prezydentem. Pełnego skanu ani dosłownego cytatu z oryginalnej oferty do 22 września 2026 nie opublikowano — i to jest realna granica tego, co dziś wiadomo.
Rola Kancelarii Prezydenta. Drugi filar publikacji dotyczy kanału, którym szły zaproszenia. „Newsweek" napisał, że dysponuje mailami skierowanymi do dużych korporacji z adresu Karola Rabendy, ministra w Kancelarii Prezydenta, który zapraszał na szczyt, a „w razie dalszych pytań poleca im kontakt z Fundacją Centrum Strategii Rozwojowych". Relację powtórzyły „Rzeczpospolita" i Wirtualna Polska. Kancelaria nie zakwestionowała, że zaproszenia wychodziły z jej adresów — jej odpowiedź przesunęła się na inne pole: doradca prezydenta tłumaczył, że forum organizuje Centrum Strategii Rozwojowych i „jest ono takim samym wydarzeniem jak konferencje w Karpaczu czy Krynicy", a więc obecność sponsorów jest w nim czymś normalnym.
Dwa dementi i ich dokładny zakres. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz oświadczył, że „nikt nie płacił za wstęp i udział w Polish-American Economic Summit w Nowym Jorku" oraz że „nie było deklaracji ze strony Kancelarii Prezydenta warunkujących udział w Forum lub spotkanie z Prezydentem od wpłacenia środków finansowych". Publikacje obu redakcji określił jako „nagonki na Prezydenta RP Karola Nawrockiego ciąg dalszy" i „insynuacje, półsłówka, manipulacje". Przedstawiciel Pałacu Prezydenckiego dodał, że „ciężko komentować fake newsy", a sugestie o opłatach nazwał bezpodstawnymi, zarzucając rządowi, że przy pomocy dziennikarzy próbuje przykryć własne kłopoty finansowe. Fundacja w swoim oświadczeniu napisała, że „udział w części konferencji, w której będzie obecny Prezydent RP, a także w pozostałych częściach konferencji, nie jest i nigdy nie był uzależniony od jakiejkolwiek opłaty", zaprzeczyła, by którakolwiek umowa sponsorska gwarantowała spotkanie z prezydentem — podkreślając, że żadna firma nie zawarła ostatecznie umowy na najwyższy pakiet — i zapowiedziała kroki prawne. Prezydent Karol Nawrocki skomentował doniesienia 21 września: „nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem. Ja sam decyduję o swoim kalendarzu".
Gdzie spór naprawdę się zawęża. Zestawienie oferty z oświadczeniami pokazuje, że obie strony mówią o różnych rzeczach. Dementi dotyczą opłaty za wstęp i udział oraz gwarancji spotkania zapisanej w umowie — natomiast żadne z nich nie zaprzecza, że oferta z pakietami Silver, Gold i Platinum w ogóle powstała. Fundacja sama rozróżniła te dwa porządki: „czym innym jest oferta sponsorska, a czym innym zaproszenie na wydarzenie, które nie jest związane żadnymi opłatami". W polemice z rzecznikiem Dominika Długosz podkreśliła, że w tekście jej i Gierszewskiego nie ma sugestii, jakoby wpłat żądała Kancelaria, i że fundacja nie zaprzeczyła istnieniu pakietów. Innymi słowy: sprzeczność nie zachodzi na poziomie „czy cennik był" — zachodzi na poziomie tego, czy najwyższy pakiet obiecywał kontakt z głową państwa, a tego bez dokumentu źródłowego rozstrzygnąć się nie da.
Stan prawny i konsekwencje. Polskie prawo reguluje płatny wpływ na władzę wąsko. Ustawa z 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej obejmuje wyłącznie działania „zmierzające do wywarcia wpływu na organy władzy publicznej w procesie stanowienia prawa" — a więc nie dotyczy sponsorowania konferencji z udziałem głowy państwa ani płatnego dostępu do osób publicznych poza procesem legislacyjnym.
Pełny tekst ustawy o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa (PDF, źródło: eli.gov.pl)
Sprawa mimo to ma trafić do prokuratury innym torem: europoseł Michał Szczerba i poseł Patryk Jaskulski zapowiedzieli złożenie w Prokuraturze Krajowej zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 230a § 1 kodeksu karnego, czyli tzw. płatnej protekcji czynnej. Robert Biedroń ocenił sprawę ostrzej, mówiąc o „politycznej korupcji". To zapowiedzi i oceny polityków, nie ustalenia organów — prokuratura na tym etapie nie przedstawiła żadnych wniosków.

Źródło: polsatnews.pl
Czego nadal nie wiadomo. Poza treścią pakietu Platinum otwarte pozostaje, w jakim charakterze w szczycie uczestniczyła Kancelaria Prezydenta — jako współorganizator, patron czy wyłącznie uczestnik. Fundacja przedstawia konferencję jako „format otwarty" z udziałem ponad 80 największych polskich i amerykańskich firm; Kancelaria konsekwentnie wskazuje fundację jako organizatora. Nie jest też jasne, ilu sponsorów i na jakich poziomach ostatecznie podpisało umowy — fundacja podała jedynie, że najwyższego pakietu nie kupił nikt.
Podsumowanie
Dokumenty i oświadczenia da się pogodzić tylko częściowo. Potwierdzone jest, że fundacja organizująca szczyt w Nowym Jorku oferowała firmom trzy pakiety sponsorskie — za 25, 50 i 100 tysięcy dolarów — i że zaproszenia na to wydarzenie wychodziły z adresu ministra w Kancelarii Prezydenta, który dalsze pytania kierował do fundacji. Potwierdzone jest też, że zarówno Kancelaria, jak i fundacja zaprzeczyły, by za wstęp, udział albo spotkanie z prezydentem trzeba było zapłacić, a prezydent oświadczył, że sam decyduje o swoim kalendarzu.
Sprzeczność nie dotyczy więc tego, czy cennik istniał — tego nikt nie podważył. Dotyczy tego, co obiecywał najdroższy pakiet. Bez opublikowanego dokumentu ofertowego pozostają dwie wersje: medialna, oparta na relacjach informatorów, według której Platinum oznaczał rozmowę z prezydentem, oraz wersja organizatorów, według której żadna umowa takiego świadczenia nie przewidywała. Rozstrzygnąć to może dopiero ujawnienie oryginalnej oferty albo ustalenia prokuratury, do której zapowiedziano zawiadomienie.