Kluczowe ustalenia
- Wniosek przekazany 2 czerwca 2026 r. do Parlamentu Europejskiego obejmuje dwa elementy, a nie wyłącznie zgodę na postawienie zarzutów: zgodę na pociągnięcie Patryka Jakiego do odpowiedzialności karnej (uchylenie immunitetu) oraz zgodę na jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie.
Źródło: gov.pl
- Wniosek przekazał Prokurator Generalny Waldemar Żurek do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli.
- Prokuratura Krajowa podkreśla, że element zatrzymania to środek ostrożności procesowej — na wypadek, gdyby europoseł utrudniał ogłoszenie zarzutu i przesłuchanie — a nie zapowiedź natychmiastowego aresztu.
- Zarzut ma dotyczyć przekroczenia uprawnień z art. 231 § 2 Kodeksu karnego i odnosi się do czasu, gdy Jaki był sekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości nadzorującym Służbę Więzienną.
- Śledztwo prowadzi Prokuratura Regionalna w Poznaniu (sygn. 2007-1.Ds.12.2025) od grudnia 2024 r.
- Patryk Jaki nazwał wniosek „jednym z najśmieszniejszych, najbardziej żałosnych wniosków” i zadeklarował gotowość dobrowolnego stawienia się oraz oddania paszportu.
Kontekst i tło
Patryk Jaki pełnił funkcję sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy (lata 2015–2019), nadzorując wówczas Służbę Więzienną. Dziś jest europosłem, a jego mandat chroni immunitet parlamentarny — dlatego prokuratura, by przedstawić mu zarzut, musi najpierw uzyskać zgodę Parlamentu Europejskiego.
Podstawą tej ochrony jest Protokół nr 7 o przywilejach i immunitetach Unii Europejskiej. Zgodnie z jego art. 9 europoseł na terytorium własnego państwa korzysta z immunitetu przysługującego posłom krajowym. Oznacza to, że bez zgody PE polskie organy nie mogą wobec niego prowadzić czynności objętych immunitetem — w tym zatrzymania.
Sprawa Jakiego nie jest pierwszym takim przypadkiem wśród polskich europosłów. Parlament Europejski uchylił już immunitety europosłom Prawa i Sprawiedliwości — Michałowi Dworczykowi i Danielowi Obajtkowi. Sam Jaki został wymieniony wcześniej, we wrześniu 2025 r., wśród polskich europosłów, wobec których ruszyły procedury immunitetowe.
Szczegółowa analiza
Co dokładnie zawiera wniosek. Z komunikatu Prokuratury Krajowej opublikowanego na gov.pl wynika, że pismo skierowane 2 czerwca 2026 r. do Roberty Metsoli ma dwa odrębne żądania. Pierwsze to zgoda na pociągnięcie europosła do odpowiedzialności karnej — czyli klasyczne uchylenie immunitetu, które umożliwia przedstawienie zarzutu. Drugie to zgoda na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie. To właśnie ten drugi element wywołał największe emocje, bo brzmi jak zapowiedź aresztu. Prokuratura jednak rozdziela te dwie rzeczy.
Dlaczego prokuratura chce zgody na zatrzymanie. Prokuratura Krajowa wyjaśnia, że wniosek o zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie złożono z ostrożności procesowej — na wypadek, gdyby europoseł podejmował działania utrudniające lub uniemożliwiające ogłoszenie zarzutu i przesłuchanie w charakterze podejrzanego. W relacji z konferencji prokuratury, którą zrelacjonowała stacja TVN24, dziennikarz przekazał, że nie chodzi o zamiar natychmiastowego zatrzymania polityka, lecz o zabezpieczenie możliwości przeprowadzenia czynności, gdyby pojawiły się z nimi problemy. Posiadanie takiej zgody z góry pozwala uniknąć ponownego, wielomiesięcznego procedowania w PE, gdyby podejrzany odmawiał współpracy.
Czego dotyczy zarzut. Prokuratura zamierza postawić Jakiemu zarzut z art. 231 § 2 Kodeksu karnego, dotyczący funkcjonariusza publicznego, który przekraczając uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. To kwalifikowany typ przestępstwa urzędniczego, zagrożony karą pozbawienia wolności do 10 lat — dla porównania typ podstawowy z art. 231 § 1 k.k. zagrożony jest karą do 3 lat. Uchylenie immunitetu jest, jak wskazuje prokuratura, koniecznym warunkiem przedstawienia tego zarzutu, a uzasadnienie powołuje się na konstytucyjną zasadę równości wobec prawa (art. 32 ust. 1 Konstytucji RP).
Na czym miały polegać nieprawidłowości. Według ustaleń śledztwa decyzje kadrowe wobec jednego funkcjonariusza Służby Więziennej — delegacje, przeniesienia i awanse — podejmowało kierownictwo Centralnego Zarządu Służby Więziennej na polecenie sekretarza stanu Patryka Jakiego, bez spełnienia przesłanek warunkowanych ważnymi potrzebami służby. Jak relacjonują media, faworyzowany funkcjonariusz miał przejść szybką karierę — od stanowiska informatyka aż do rektora Wyższej Szkoły Kryminologii i Penitencjarystyki (przekształconej później w Akademię Wymiaru Sprawiedliwości). Według ustaleń śledczych część decyzji awansowych zapadała w czasie prowadzonego wobec tego funkcjonariusza postępowania dyscyplinarnego, dotyczącego m.in. wykorzystywania sprzętu państwowego do celów prywatnych.
Kto i od kiedy prowadzi sprawę. Śledztwo prowadzi Wydział Spraw Wewnętrznych — zespół śledczy Prokuratury Regionalnej w Poznaniu pod sygnaturą 2007-1.Ds.12.2025. Postępowanie, badające legalność, zasadność i gospodarność działań w zarządzaniu Służbą Więzienną, toczy się od grudnia 2024 r.
Reakcja Patryka Jakiego. Europoseł ostro odrzucił zarzuty. Określił wniosek prokuratury jako „jeden z najśmieszniejszych, najbardziej żałosnych wniosków” i argumentował, że dotyczy rutynowych decyzji kadrowych, jakie każdy minister podejmuje codziennie, a ocena „ważnych potrzeb służby” jest subiektywna. Jaki zadeklarował też gotowość dobrowolnego stawienia się na przesłuchanie i oddania paszportu, twierdząc, że nie zamierza się ukrywać — co miałoby podważać potrzebę zgody na przymusowe doprowadzenie. Podniósł również, że postępowanie dyscyplinarne wobec wspomnianego funkcjonariusza zakończyło się prawomocnie i z kontrolą sądową w sposób dla niego korzystny, a komunikat prokuratury — jego zdaniem — pominął tę informację.
Co dalej w Parlamencie Europejskim. Po wpłynięciu wniosku przewodnicząca PE ogłasza go na posiedzeniu plenarnym i kieruje do Komisji Prawnej (JURI), która wyznacza sprawozdawcę i przygotowuje rekomendację. Ostateczna decyzja zapada w głosowaniu plenarnym — zwykłą większością głosów oddanych. Procedura ta jest tożsama z tą, która doprowadziła wcześniej do uchylenia immunitetów innym polskim europosłom.
Podsumowanie
Wniosek skierowany 2 czerwca 2026 r. do Parlamentu Europejskiego nie jest wyłącznie zgodą na postawienie zarzutów Patrykowi Jakiemu. Obejmuje dwa elementy: zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz zgodę na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie. Prokuratura tłumaczy ten drugi element jako środek ostrożności na wypadek utrudniania śledztwa, a nie zapowiedź natychmiastowego aresztu. Zarzut dotyczy decyzji kadrowych w Służbie Więziennej z czasów, gdy Jaki był wiceministrem sprawiedliwości, i kwalifikowany jest z art. 231 § 2 Kodeksu karnego. Sprawą zajmie się teraz Parlament Europejski — najpierw Komisja Prawna, potem głosowanie wszystkich europosłów. Sam Jaki nazywa wniosek żałosnym i deklaruje współpracę ze śledczymi.