Kluczowe ustalenia
- Punktem odniesienia całego sporu jest art. 18 Konstytucji RP, zgodnie z którym małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, a także rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.
- Polskie prawo wiąże wspólną adopcję z małżeństwem: art. 115 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego stanowi, że wspólnie przysposobić mogą tylko małżonkowie. Osoba samotna może adoptować dziecko, natomiast para jednopłciowa nie może zrobić tego wspólnie, ponieważ nie może zawrzeć małżeństwa.
- Rząd przeszedł od projektu związków partnerskich (firmowanego przez ministrę ds. równości Katarzynę Kotulę z Lewicy) do kompromisu z PSL: ustawy o statusie osoby najbliższej wraz z umową o wspólnym pożyciu. Sejm ją uchwalił, ale Prezydent Karol Nawrocki ustawę zawetował.
- Odrzucenie weta wymaga w Sejmie większości 3/5, czyli 276 głosów.
- Sądy europejskie idą w przeciwną stronę: TSUE orzekł 25 listopada 2025 r., że odmowa uznania małżeństwa jednopłciowego zawartego w innym państwie UE narusza prawo Unii, a ETPC uznał, że Polska naruszyła art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
- Tło demograficzne jest dramatyczne: współczynnik dzietności spadł w 2025 r. do 1,068 — najniżej w historii pomiarów (wobec 1,099 rok wcześniej i 1,99 w 1990 r.). Jednocześnie rodziny niepełne to ok. 22,6% wszystkich rodzin, a świadczenie 800+ przysługuje niezależnie od stanu cywilnego rodzica.
Kontekst i tło
Spór o rolę państwa wobec rodziny toczy się w Polsce od ponad dwóch dekad i ma trzy warstwy: konstytucyjną, ustawową i europejską. Warstwa konstytucyjna jest najbardziej stabilna — art. 18 od 1997 r. wymienia małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny wśród dóbr chronionych przez państwo. Wokół jego wykładni narosł jednak spór: czy przepis wyłącznie definiuje małżeństwo, czy też zakazuje ustawodawcy tworzenia jakichkolwiek innych form uznania związków.
Warstwa demograficzna nadaje debacie pilności. Polska mierzy się z najniższą w historii dzietnością, a struktura rodzin zmienia się niezależnie od kształtu prawa: prawie co czwarta rodzina jest prowadzona przez jednego rodzica. Państwo już dziś adresuje część tej rzeczywistości transferami — świadczenie wychowawcze 800+ (podniesione z 500 zł od 2024 r.) trafia do rodzica bez względu na to, czy żyje w małżeństwie, związku nieformalnym, czy wychowuje dziecko samotnie.
Źródło: businessinsider.com.pl
Warstwa europejska działa jak zewnętrzny nacisk. Polska pozostaje jednym z nielicznych państw Unii Europejskiej, które nie wprowadziło żadnej formy prawnego uznania związków osób tej samej płci — a kolejne wyroki Trybunału w Strasburgu i Trybunału Sprawiedliwości UE tę lukę punktują.
Szczegółowa analiza
Stan prawny: małżeństwo, adopcja i próg konstytucyjny. Fundamentem jest art. 18 Konstytucji oraz Kodeks rodzinny i opiekuńczy, którego art. 115 zastrzega wspólne przysposobienie dla małżonków. Z tego wynika obecny stan: osoba stanu wolnego może adoptować dziecko samodzielnie, ale dwoje ludzi może zrobić to razem tylko w małżeństwie — co wyklucza pary jednopłciowe, bo te małżeństwa zawrzeć nie mogą. Trybunał Konstytucyjny w dotychczasowym orzecznictwie (m.in. w sprawie SK 10/08) podtrzymywał heteronormatywną definicję małżeństwa i odmawiał rozszerzenia tej instytucji na pary jednopłciowe. Zakres samego art. 18 pozostaje jednak sporny: część prawników czyta go jako barierę nie do przejścia bez zmiany konstytucji, inni — powołując się na orzeczenia sądów administracyjnych — jako przepis, który nie zabrania ustawodawcy tworzenia odrębnych instytucji zwykłą ustawą.
Ścieżka legislacyjna: od związków partnerskich do „statusu osoby najbliższej”. Rząd początkowo przygotował projekt ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich, zakładający, że związek mogą zawrzeć dwie pełnoletnie osoby stanu wolnego niezależnie od płci; projekt nie przewidywał adopcji zewnętrznej ani przysposobienia dziecka partnera. Po tarciach w koalicji Lewica i PSL wypracowały wersję ostrożniejszą — ustawę o statusie osoby najbliższej wraz z umową o wspólnym pożyciu. Nowa instytucja daje m.in. wspólne rozliczenie PIT (po pełnym roku podatkowym), zwolnienie z podatku od spadków i darowizn, dostęp do dokumentacji medycznej partnera, prawo decydowania o pochówku i dziedziczenie testamentowe — ale świadomie nie obejmuje wspólnej adopcji, wspólnego nazwiska ani automatycznego dziedziczenia ustawowego.
Weto i arytmetyka Sejmu. Ustawa uzyskała poparcie Sejmu i trafiła do dalszych prac, ale Prezydent Karol Nawrocki ją zawetował, o czym poinformował szef jego gabinetu Paweł Szefernaker. By weto obalić, koalicja rządząca potrzebuje w Sejmie większości kwalifikowanej 3/5, czyli 276 głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów — próg, którego dotychczasowy układ sił nie gwarantuje.

Źródło: wprost.pl
Linie sporu. Stanowiska są symetrycznie ostre. W debacie sejmowej ministra Kotula broniła regulacji jako „kwestii godności”, a poseł Marcin Warchoł (PiS) określił ją mianem „fikcji małżeństwa” — jego klub, podobnie jak Konfederacja, wnioskował o odrzucenie projektów w całości, argumentując, że podważają one konstytucyjny model rodziny. Konferencja Episkopatu Polski i Ordo Iuris sprzeciwiają się regulacji, powołując się wprost na art. 18 i broniąc małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Z drugiej strony organizacje takie jak Kampania Przeciw Homofobii popierają kierunek zmian, ale uznają je za niewystarczające — krytykują brak adopcji i brak pełnych małżeństw jednopłciowych. Sama Kotula zadeklarowała, że gdyby małżeństwa jednopłciowe zostały wprowadzone, powinna im towarzyszyć możliwość adopcji. Przewodnicząca sejmowej komisji Urszula Pasławska (PSL) podkreślała, że Polska od ponad dwóch dekad nie potrafi uregulować statusu związków nieformalnych.
Nacisk europejski. Orzecznictwo unijne i strasburskie systematycznie zawęża pole polskiego status quo. TSUE już w wyroku w sprawie Coman (C-673/16) z 2018 r. uznał, że pojęcie „małżonka” w dyrektywie o swobodzie przepływu osób obejmuje także małżonka tej samej płci dla celów pobytowych. W wyroku C-713/23 z 25 listopada 2025 r. Trybunał orzekł, że odmowa uznania małżeństwa dwojga obywateli UE tej samej płci, legalnie zawartego w innym państwie członkowskim, jest niezgodna z prawem Unii. Równolegle ETPC uznał, że Polska naruszyła art. 8 Konwencji przez brak jakichkolwiek ram prawnych uznania i ochrony związków osób tej samej płci — m.in. w sprawach Przybyszewska i inni (nr 11454/17) oraz Formela i inni (nr 58828/12).
Demografia jako tło. Współczynnik dzietności spadł w 2025 r. do 1,068 — najniżej w historii pomiarów, wobec 1,099 rok wcześniej i 1,99 jeszcze w 1990 r. W I kwartale 2026 r. zarejestrowano ok. 57,5 tys. urodzeń żywych, na poziomie zbliżonym do 2025 r. Zmienia się też sama struktura rodzin: rodziny niepełne stanowią ok. 22,6% ogółu, a według spisu powszechnego 2021 samodzielnie dzieci wychowywało ok. 2,29 mln rodziców — prawie co czwarta rodzina; najwyższy udział notuje województwo warmińsko-mazurskie (24,4%).
📄 Rodziny — wyniki wstępne Narodowego Spisu Powszechnego 2021 (PDF, źródło: stat.gov.pl)
Co pozostaje otwarte
- Los zawetowanej ustawy. Czy koalicja zbierze 276 głosów, by obalić weto, czy sięgnie po inne rozwiązanie legislacyjne — na razie brak rozstrzygnięcia.
- Zderzenie prawa krajowego z orzecznictwem UE. Wyroki TSUE i ETPC nakładają na Polskę obowiązki, których obecny stan prawny nie realizuje; sposób ich wykonania (transkrypcja małżeństw z zagranicy, minimalna forma uznania) pozostaje niedomknięty.
- Wpływ regulacji na demografię. Brak twardych dowodów, by którykolwiek model prawny rodziny przekładał się bezpośrednio na dzietność — to obszar wymagający ostrożnej, osobnej analizy.
Podsumowanie
Polskie prawo stawia małżeństwo kobiety i mężczyzny pod ochroną konstytucji i wiąże z nim wspólną adopcję. Jednocześnie rząd próbował wprowadzić ograniczoną formę uznania związków — ustawę o statusie osoby najbliższej — którą Sejm uchwalił, a Prezydent zawetował; do jej obrony potrzeba 276 głosów. W tle działają dwa naciski: wyroki TSUE i ETPC, które wytykają Polsce brak jakiejkolwiek formy uznania par jednopłciowych, oraz rekordowo niska dzietność i rosnący udział rodzin niepełnych. Spór o rolę państwa wobec rodziny pozostaje nierozstrzygnięty — po jednej stronie stoi ochrona tradycyjnego modelu, po drugiej presja na formalne uznanie alternatywnych form współżycia i samodzielnego rodzicielstwa.