Trzy warstwy jednego sporu

Zacznijmy od zdania, które od 1997 roku niczego nie zmieniło i wszystko wyznacza. Art. 18 Konstytucji RP mówi, że małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, a także rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej. Wokół tego jednego przepisu narósł spór, który trwa ponad dwie dekady: czy on tylko definiuje małżeństwo, czy też zakazuje ustawodawcy tworzenia jakichkolwiek innych form uznania związków.

Spór ma trzy warstwy: konstytucyjną, ustawową i europejską. Konstytucyjna jest najbardziej stabilna. Ustawowa właśnie się rozegrała i utknęła. Europejska napiera z zewnątrz.

Do tego dochodzi warstwa czwarta, która nie pyta o prawo — demografia. Prawie co czwarta rodzina w Polsce jest prowadzona przez jednego rodzica. Państwo już dziś adresuje część tej rzeczywistości transferami: świadczenie wychowawcze 800+ (podniesione z 500 zł od 2024 r.) trafia do rodzica bez względu na to, czy żyje w małżeństwie, związku nieformalnym, czy wychowuje dziecko samotnie.

Ogromny problem z dzietnością w Polsce — 1,068 to liczba, przez którą eksperci biją na alarm

Źródło: businessinsider.com.pl

Polska pozostaje jednym z nielicznych państw Unii Europejskiej, które nie wprowadziło żadnej formy prawnego uznania związków osób tej samej płci. Kolejne wyroki z Luksemburga i Strasburga tę lukę punktują.


Prawo, które wiąże adopcję z małżeństwem

Fundament to art. 18 Konstytucji oraz Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Jego art. 115 mówi wprost: wspólnie przysposobić mogą tylko małżonkowie. Z tego jednego przepisu wynika obecny stan. Osoba stanu wolnego może adoptować dziecko samodzielnie. Dwoje ludzi może zrobić to razem tylko w małżeństwie. Pary jednopłciowe są z tego wyłączone, bo małżeństwa zawrzeć nie mogą.

Trybunał Konstytucyjny w dotychczasowym orzecznictwie (m.in. w sprawie SK 10/08) podtrzymywał heteronormatywną definicję małżeństwa i odmawiał rozszerzenia tej instytucji na pary jednopłciowe. Sam zakres art. 18 pozostaje jednak sporny. Część prawników czyta go jako barierę nie do przejścia bez zmiany konstytucji. Inni — powołując się na orzeczenia sądów administracyjnych — jako przepis, który nie zabrania ustawodawcy tworzenia odrębnych instytucji zwykłą ustawą.


Od związków partnerskich do „statusu osoby najbliższej"

Rząd zaczął od czegoś więcej. Powstał projekt ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich, zakładający, że związek mogą zawrzeć dwie pełnoletnie osoby stanu wolnego niezależnie od płci; projekt nie przewidywał adopcji zewnętrznej ani przysposobienia dziecka partnera.

Po tarciach w koalicji Lewica i PSL wypracowały wersję ostrożniejszą — ustawę o statusie osoby najbliższej wraz z umową o wspólnym pożyciu. Nowa instytucja daje m.in. wspólne rozliczenie PIT (po pełnym roku podatkowym), zwolnienie z podatku od spadków i darowizn, dostęp do dokumentacji medycznej partnera, prawo decydowania o pochówku i dziedziczenie testamentowe. Świadomie nie obejmuje wspólnej adopcji, wspólnego nazwiska ani automatycznego dziedziczenia ustawowego. Mniej niż projekt, od którego zaczęto.


Weto i arytmetyka Sejmu

Ustawa uzyskała poparcie Sejmu i trafiła do dalszych prac. Potem Prezydent Karol Nawrocki ją zawetował, o czym poinformował szef jego gabinetu Paweł Szefernaker.

Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej

Źródło: wprost.pl

Dalej rządzi już tylko arytmetyka. By weto obalić, koalicja potrzebuje w Sejmie większości kwalifikowanej 3/5, czyli 276 głosów przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Dotychczasowy układ sił tego progu nie gwarantuje.


Dwie strony, oba głosy ostre

W debacie sejmowej ministra ds. równości Katarzyna Kotula z Lewicy broniła regulacji jako „kwestii godności". Poseł Marcin Warchoł (PiS) określił ją mianem „fikcji małżeństwa" — jego klub, podobnie jak Konfederacja, wnioskował o odrzucenie projektów w całości, argumentując, że podważają one konstytucyjny model rodziny. Konferencja Episkopatu Polski i Ordo Iuris sprzeciwiają się regulacji, powołując się wprost na art. 18 i broniąc małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny.

Z drugiej strony krytyka biegnie w przeciwnym kierunku. Organizacje takie jak Kampania Przeciw Homofobii popierają kierunek zmian, ale uznają je za niewystarczające — wytykają brak adopcji i brak pełnych małżeństw jednopłciowych. Sama Kotula zadeklarowała, że gdyby małżeństwa jednopłciowe zostały wprowadzone, powinna im towarzyszyć możliwość adopcji. Przewodnicząca sejmowej komisji Urszula Pasławska (PSL) podkreślała, że Polska od ponad dwóch dekad nie potrafi uregulować statusu związków nieformalnych.


Nacisk z Luksemburga i Strasburga

Sądy europejskie idą w przeciwną stronę niż weto — i robią to systematycznie. TSUE już w wyroku w sprawie Coman (C-673/16) z 2018 r. uznał, że pojęcie „małżonka" w dyrektywie o swobodzie przepływu osób obejmuje także małżonka tej samej płci dla celów pobytowych. W wyroku C-713/23 z 25 listopada 2025 r. Trybunał orzekł, że odmowa uznania małżeństwa dwojga obywateli UE tej samej płci, legalnie zawartego w innym państwie członkowskim, jest niezgodna z prawem Unii.

Równolegle ETPC uznał, że Polska naruszyła art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka przez brak jakichkolwiek ram prawnych uznania i ochrony związków osób tej samej płci — m.in. w sprawach Przybyszewska i inni (nr 11454/17) oraz Formela i inni (nr 58828/12).


Demografia, która nadaje sprawie pilność

Współczynnik dzietności spadł w 2025 r. do 1,068 — najniżej w historii pomiarów, wobec 1,099 rok wcześniej i 1,99 jeszcze w 1990 r. W I kwartale 2026 r. zarejestrowano ok. 57,5 tys. urodzeń żywych, na poziomie zbliżonym do 2025 r.

Zmienia się też sama struktura rodzin, niezależnie od kształtu prawa. Rodziny niepełne stanowią ok. 22,6% ogółu, a według spisu powszechnego 2021 samodzielnie dzieci wychowywało ok. 2,29 mln rodziców — prawie co czwarta rodzina. Najwyższy udział notuje województwo warmińsko-mazurskie (24,4%).

📄 Rodziny — wyniki wstępne Narodowego Spisu Powszechnego 2021 (PDF, źródło: stat.gov.pl)


Co pozostaje otwarte

  • Los zawetowanej ustawy. Czy koalicja zbierze 276 głosów, by obalić weto, czy sięgnie po inne rozwiązanie legislacyjne — na razie brak rozstrzygnięcia.
  • Zderzenie prawa krajowego z orzecznictwem UE. Wyroki TSUE i ETPC nakładają na Polskę obowiązki, których obecny stan prawny nie realizuje; sposób ich wykonania (transkrypcja małżeństw z zagranicy, minimalna forma uznania) pozostaje niedomknięty.
  • Wpływ regulacji na demografię. Brak twardych dowodów, by którykolwiek model prawny rodziny przekładał się bezpośrednio na dzietność — to obszar wymagający ostrożnej, osobnej analizy.

Podsumowanie

Polskie prawo stawia małżeństwo kobiety i mężczyzny pod ochroną konstytucji i wiąże z nim wspólną adopcję. Jednocześnie rząd próbował wprowadzić ograniczoną formę uznania związków — ustawę o „statusie osoby najbliższej" — którą Sejm uchwalił, a Prezydent zawetował; do jej obrony potrzeba 276 głosów. W tle działają dwa naciski: wyroki TSUE i ETPC, które wytykają Polsce brak jakiejkolwiek formy uznania par jednopłciowych, oraz rekordowo niska dzietność i rosnący udział rodzin niepełnych. Po jednej stronie stoi ochrona tradycyjnego modelu, po drugiej presja na formalne uznanie alternatywnych form współżycia i samodzielnego rodzicielstwa. Rozstrzygnięcia nie ma.