24 czerwca 2026 r. po szczycie formatu E5 (Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Włochy, Polska) w Berlinie premier Donald Tusk powiedział, że Polska wydaje „prawie 7 proc. PKB na uzbrojenie i obronność" i chciałby, aby ten argument głośno wybrzmiał na lipcowym szczycie NATO w Ankarze. Cytat jest autentyczny i powtarza się w wielu relacjach. Problem w tym, że żaden dokument budżetowy ani metodologia NATO nie zbliża się do tej liczby — oficjalne dane wskazują przedział od 4,3 do 4,83 proc. PKB, czyli o ponad dwa punkty procentowe mniej.
Kluczowe ustalenia
- Według Ministerstwa Finansów w budżecie państwa i planie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych na 2026 r. zabezpieczono na obronę narodową 200,1 mld zł, co stanowi 4,81 proc. PKB prognozowanego w projekcie budżetu.
- Licząc z pełnym planem Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (79,5 mld zł), łączne nakłady sięgają rekordowych ok. 201 mld zł, czyli 4,83 proc. PKB — i tak najwięcej w historii oraz w skali całego NATO, ale wciąż o ponad dwa punkty procentowe poniżej „prawie 7 proc.".
- Tracker wydatków obronnych NATO (Atlantic Council, cytowany przez Forsal) wskazuje Polskę na 4,3 proc. PKB — to najwyższy wynik w historii Sojuszu i czyni Polskę liderem NATO.
- Dane SIPRI za 2024 r.: wydatki wojskowe Polski wzrosły o 31 proc., do 38,0 mld USD, co stanowiło 4,2 proc. PKB — najwyższe obciążenie PKB wśród państw NATO.
- Cel NATO ustalony na szczycie w Hadze w 2025 r. to 5 proc. PKB dopiero do 2035 r. (3,5 proc. na podstawowe zdolności obronne plus 1,5 proc. na obronność szeroko rozumianą) — żaden członek Sojuszu nie wydaje dziś 7 proc.
Kontekst i tło
Tusk przedstawił liczbę „prawie 7 proc. PKB" jako argument o głównej roli Polski w NATO przed szczytem w Ankarze, zaplanowanym na lipiec 2026 r. To wpisuje się w narrację, którą polski rząd buduje od miesięcy: że Warszawa jest najszybciej zbrojącym się państwem Sojuszu. Ta część przekazu jest prawdziwa — Polska faktycznie przeznacza na armię większy odsetek PKB niż jakikolwiek inny kraj NATO.

Źródło: bankier.pl
Sama liczba „prawie 7 proc." nie pojawia się jednak w żadnym oficjalnym dokumencie. Dla porównania: plan na 2025 r. zakładał ok. 4,7 proc. PKB, a najwyższy uzgodniony cel Sojuszu — 5 proc. — ma zostać osiągnięty dopiero w 2035 r. i dzieli się na 3,5 proc. na podstawowe zdolności obronne oraz 1,5 proc. na szeroko rozumianą obronność (m.in. infrastrukturę i cyberbezpieczeństwo). Nawet ten docelowy, najbardziej ambitny pułap leży dwa punkty procentowe poniżej liczby podanej przez premiera.
To nie pierwszy raz, gdy deklaracje rządu o skali wydatków były korygowane. Wcześniejsze hasło „5 proc. PKB" było prostowane przez media i fact-checkerów jako zawyżone, a w koalicji mówiono o problemie ze wskaźnikiem 5 proc. przy presji prezydenta Karola Nawrockiego, by go osiągnąć.
Szczegółowa analiza
Najtwardszym punktem odniesienia jest komunikat Ministerstwa Finansów. Resort podaje, że na 2026 r. w budżecie państwa oraz planie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych zabezpieczono na obronę narodową 200,1 mld zł, co stanowi 4,81 proc. PKB prognozowanego w projekcie budżetu. To liczba oficjalna, opublikowana przy okazji uchwalenia ustawy budżetowej przez Sejm. Portale branżowe (Portal Militarny, Magnum-x) podają zbliżoną wartość — ok. 201 mld zł, czyli 4,83 proc. PKB — przy pełnym ujęciu planu Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych (79,5 mld zł). Drobna różnica (4,81 wobec 4,83 proc.) wynika z innego ujęcia zakresu wydatków Funduszu; obie liczby mieszczą się w przedziale 4,8–4,83 proc.
Źródło: gov.pl
Warto rozbić tę kwotę. Z samego budżetu państwa na obronność idzie ok. 124,8 mld zł, czyli ok. 3,0 proc. PKB — reszta pochodzi z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, finansowanego w dużej mierze długiem. To istotne, bo pokazuje, że nawet pełna, rekordowa kwota 201 mld zł nie składa się wyłącznie z bieżących wydatków budżetowych. Z tych ok. 201 mld zł aż ok. 73,7 mld zł pochodzi z finansowania dłużnego Funduszu (m.in. obligacje BGK i środki z unijnego programu SAFE) — to ok. 36,7 proc. wszystkich nakładów i ok. 1,77 proc. PKB. Sama obsługa zadłużenia Funduszu, pokrywana z części 29 budżetu państwa, pochłonie w 2026 r. ok. 7,3 mld zł.
Niezależne pomiary potwierdzają obraz z dokumentów krajowych. Tracker NATO prowadzony przez Atlantic Council wskazuje Polskę na 4,3 proc. PKB — to najwyższy wynik w historii Sojuszu, ale wciąż daleko od 7 proc. Dane SIPRI za 2024 r. mówią o 4,2 proc. PKB przy skokowym wzroście nakładów o 31 proc. (do 38,0 mld USD). Nawet analiza „Rzeczpospolitej" pod tytułem „Trzy mity o wydatkach na obronność" — która stara się zweryfikować rządowe deklaracje — dochodzi do wniosku, że realne wydatki to niewiele ponad 4 proc. PKB, a nawet deklarowane 5 proc. jest zawyżone. Innymi słowy: wszystkie dostępne źródła, od oficjalnych po krytyczne wobec rządu, mieszczą się w przedziale 4,2–4,83 proc.
Na to nakłada się ostrzeżenie kontrolera państwowego. Najwyższa Izba Kontroli oceniła konstrukcję Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych jako wadliwie zaprojektowaną i stanowiącą zagrożenie dla modernizacji armii. NIK wskazuje, że rosnące wydatki Funduszu obejmują w coraz większym stopniu spłaty zaciągniętych zobowiązań, odsetek i kosztów (np. wynagrodzenie BGK) — a nie zakupy sprzętu. To pokazuje, że część rekordowej kwoty obsługuje dług, a nie buduje zdolności obronne.
Źródło: businessinsider.com.pl
Tło fiskalne czyni kontrast jeszcze wyraźniejszym. Budżet na 2026 r. zakłada dochody 647,2 mld zł, wydatki 918,9 mld zł i deficyt przekraczający 271 mld zł (dokładnie 271,7 mld zł). Wydatki obronne na poziomie 4,8 proc. PKB to już olbrzymie obciążenie domykane w dużej mierze długiem. Aby osiągnąć „prawie 7 proc.", nakłady musiałyby wzrosnąć o kolejne dziesiątki miliardów złotych — czego ani ustawa budżetowa, ani plan Funduszu nie przewidują.
Podsumowanie
Premier Tusk powiedział prawdę, mówiąc, że Polska wydaje na obronność więcej niż jakikolwiek inny kraj NATO. Pomylił się jednak w samej liczbie. „Prawie 7 proc. PKB" nie znajduje pokrycia w żadnym dokumencie ani metodologii: Ministerstwo Finansów podaje 4,81 proc., a licząc z pełnym Funduszem — 4,83 proc., tracker NATO pokazuje 4,3 proc., a SIPRI 4,2 proc. za 2024 r. Różnica między deklaracją a danymi to ponad dwa punkty procentowe PKB — czyli dziesiątki miliardów złotych. Polska faktycznie jest liderem wydatków obronnych w Sojuszu, ale na poziomie poniżej 5 proc. PKB, a nie 7 proc. Do tego znaczna część tej rekordowej kwoty jest finansowana długiem, którego obsługę Najwyższa Izba Kontroli wskazuje jako rosnące obciążenie.