Co napisaliśmy poprzednio
W artykule z 13 kwietnia 2026 r. ustaliliśmy, że Sejm wybrał 13 marca 2026 r. sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ale prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowanie tylko od dwojga z nich — Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka — 1 kwietnia 2026 r. w Pałacu Prezydenckim. Pozostała czwórka (Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski) złożyła 9 kwietnia ślubowanie w Sejmie, deklarując że czyni to „wobec prezydenta", mimo jego nieobecności. Wskazywaliśmy też, że w świetle wyroku TK K 34/15 z 2015 r. oraz stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich prezydent miał obowiązek niezwłocznego odebrania ślubowania.
Co nowego
Środek tymczasowy ETPCz z 5 maja 2026
5 maja 2026 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał środek tymczasowy na podstawie Reguły 39 swojego regulaminu w sprawie czwórki niezaprzysiężonych sędziów. Decyzja zapadła jednomyślnie w siedmioosobowym składzie — co potwierdza zarówno portal Prawo.pl, jak i Dziennik Gazeta Prawna. Trybunał nakazał Polsce „zapewnienie, aby jej właściwe władze publiczne powstrzymały się od utrudniania objęcia i wykonywania obowiązków sędziowskich przez sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm w dniu 13 marca 2026 roku".
Środek dotyczy konkretnie czworga skarżących: Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej, Krystiana Markiewicza i Macieja Taborowskiego — tych samych sędziów, których prezydent nie zaprosił do złożenia ślubowania w Pałacu Prezydenckim. ETPCz powołał się przy tym na wcześniejszy wyrok w sprawie Xero Flor sp. z o.o. przeciwko Polsce z 2021 r. — według Dziennika Gazety Prawnej decyzja została podjęta „w świetle wyroku ETPCz z 2021 r. w sprawie Xero Flor sp. z o.o. przeciwko Polsce oraz w celu zapewnienia prawidłowego funkcjonowania TK".
Środki tymczasowe wydawane na podstawie Reguły 39 są prawnie wiążące dla państw-stron Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Ich niewykonanie może stanowić naruszenie art. 34 EKPC, czyli prawa do skargi indywidualnej — co wynika z ugruntowanej linii orzeczniczej samego ETPCz i przypomina analiza Stowarzyszenia Interwencji Prawnej. Trybunał w Strasburgu zwrócił się także do władz polskich o przedstawienie „informacji dotyczących sytuacji" wnioskodawców.
Reakcja czwórki sędziów i odpowiedź TK
Dzień po decyzji ETPCz czwórka sędziów stawiła się w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego i złożyła pisma adresowane do prezesa Bogdana Święczkowskiego, w których — powołując się wprost na środek tymczasowy — zażądała niezwłocznego dopuszczenia do orzekania. Według relacji Do Rzeczy sędzia Krystian Markiewicz powiedział przed wejściem do TK: „Decyzja jest dość prosta, czytelna, ostateczna, na ten moment przynajmniej niepodważalna". Treść postanowienia ETPCz została przekazana wiceprezesowi TK Bartłomiejowi Sochańskiemu, ponieważ prezes Święczkowski był nieobecny.
Trybunał Konstytucyjny w opublikowanym 6 maja stanowisku odrzucił podstawę kompetencyjną Strasburga: stwierdził, że „do kompetencji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nie należy orzekanie w zakresie ustroju konstytucyjnych organów Rzeczypospolitej Polskiej ani wykonywanie zadań sądu pracy" i że ETPCz „nie może zobowiązywać jakiegokolwiek polskiego organu, w tym rządu, do ingerowania w kompetencje najwyższego organu władzy sądowniczej". TK zakwestionował też samą dopuszczalność skargi, wskazując że skarżący „nie wyczerpali drogi prawnej".
Wyrok TK z 12 maja 2026
12 maja 2026 r. — siedem dni po decyzji ETPCz — Trybunał Konstytucyjny w pięcioosobowym składzie pod przewodnictwem prezesa Bogdana Święczkowskiego orzekł, że przepis ustawy o statusie sędziów TK (art. 4 ust. 1) jest niezgodny z Konstytucją „w zakresie, w jakim jest rozumiany jako nakładający na Prezydenta RP obowiązek odebrania ślubowania" od osoby wybranej przez Sejm na sędziego Trybunału. W pozostałym zakresie postępowanie zostało umorzone.
Sprawę rozpoznano na wniosek posłów Prawa i Sprawiedliwości, którzy zaskarżyli przepisy w lutym 2026 r., argumentując między innymi — jak relacjonuje TVN24 — że zasada ciągłości kadencji sędziów TK wyklucza „kumulowanie się początku kadencji kilkorga sędziów Trybunału w taki sposób i w takim celu, by zapewnić określoną, jednolitą większość orzeczniczą Trybunału na kolejne pełne dziewięć lat".
Sędzia sprawozdawca Bartłomiej Sochański w ustnym uzasadnieniu wyjaśniał: „Niewątpliwie sformułowanie »wobec prezydenta« oznacza złożenie ślubowania »w obecności prezydenta«, rozumianej dosłownie i faktycznie". I dodał: „Nie jest możliwe rozpoczęcie urzędowania przez sędziego TK bez złożenia ślubowania przed prezydentem".
Zdania odrębne złożyli dwaj sędziowie: Rafał Wojciechowski oraz Jarosław Wyrembak. Wojciechowski w uzasadnieniu swojego zdania odrębnego argumentował, że wniosek posłów PiS w istocie nie kwestionował samego obowiązku odebrania ślubowania w oderwaniu od okoliczności, lecz „jedynie w sytuacji, gdy wybór sędziego TK nastąpił w trybie i na zasadach uznanych przez TK za wadliwe".
Sprzeczne narracje
Prezes TK Bogdan Święczkowski w wywiadzie dla Polsat News oświadczył, że wyrok z 12 maja nie stoi w sprzeczności z wcześniejszym wyrokiem TK K 34/15 z 3 grudnia 2015 r., w którym uznano, że prezydent ma obowiązek niezwłocznego odebrania ślubowania. Według Onetu argumentował, że „był inny wzorzec konstytucyjny" w obu sprawach. Święczkowski oświadczył też, że niedopuszczeni do orzekania sędziowie nie obejmą urzędu: według jego stanowiska każdemu z czwórki przekazał, że „niestety nie mogę uznać, że nawiązali stosunek służbowy sędziego TK".
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zareagował na wyrok przeciwnie. We wpisie na platformie X i w wypowiedziach dla mediów nazwał orzeczenie „polityczną ustawką z udziałem dublerów" oraz „kolejnym niby-wyrokiem". W jego ocenie — cytowanej przez Wirtualną Polskę — „nie ma orzeczenia. To jakiś potworek wpisujący się w oczekiwanie tych, którzy zniszczyli instytucje TK opisane w Konstytucji". Żurek zwrócił uwagę na fakt zgłoszenia dwóch zdań odrębnych w pięcioosobowym składzie, podkreślając że to „nie detal techniczny, to sygnał ostrzegawczy". Wskazał też paradoks — jak go określił — że nawet osoby wybrane do TK w 2015 r. (Wojciechowski, Wyrembak) „potrafili wykorzystać dany im, niezgodnie z prawem, głos do tego, by stanąć w obronie Konstytucji".
Argument prawny strony rządowej opiera się na wyroku ETPCz w sprawie Xero Flor, opisanym w naszym poprzednim artykule: skład TK z udziałem osób wybranych w 2015 r. na miejsca już zajęte nie jest „sądem ustanowionym ustawą" w rozumieniu art. 6 EKPC, więc — w tej wykładni — wydawane przez taki skład orzeczenia są pozbawione mocy prawnej.
Co wciąż aktualne
- Sejm wybrał 13 marca 2026 r. sześcioro sędziów TK — Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską, Krystiana Markiewicza i Macieja Taborowskiego. Potwierdzone ponownie w aktualnym runie przez Prawo.pl, Dziennik Gazetę Prawną oraz w naszym artykule z 13 kwietnia 2026 r.
- Bentkowska i Szostek złożyli ślubowanie u prezydenta 1 kwietnia 2026 r. w Pałacu Prezydenckim; pozostała czwórka 9 kwietnia w Sali Kolumnowej Sejmu w obecności notariusza, deklarując że czyni to „wobec prezydenta".
- Wyrok TK K 34/15 z grudnia 2015 r. — utrzymujący obowiązek niezwłocznego odebrania ślubowania przez prezydenta — pozostaje formalnie częścią porządku prawnego. Spór dotyczy obecnie tego, czy nowy wyrok TK z 12 maja go modyfikuje (stanowisko Święczkowskiego: nie), czy też jest z nim sprzeczny i pozbawiony mocy (stanowisko ministra sprawiedliwości).
Podsumowanie
W ciągu tygodnia — między 5 a 12 maja 2026 r. — dwa trybunały wydały rozstrzygnięcia, które tworzą równoległe i sprzeczne ramy prawne. ETPCz w Strasburgu nakazał Polsce dopuścić czwórkę sędziów TK do orzekania; Trybunał Konstytucyjny w Warszawie orzekł, że prezydent nie ma obowiązku odebrania od nich ślubowania. Pierwsza decyzja jest wiążąca dla państwa polskiego w prawie międzynarodowym; druga — sformalizowana w pięcioosobowym składzie ze zdaniami odrębnymi dwóch sędziów — jest kwestionowana przez ministra sprawiedliwości jako wydana z udziałem osób, których status w TK budzi wątpliwości od 2015 roku. Spór, który opisaliśmy w kwietniu jako proceduralny problem ślubowania, w maju przekształcił się w otwartą konfrontację między dwoma porządkami prawnymi — polskim i europejskim.