Punkt, którego nie było

Był w porządku obrad, a potem go nie było. 18 września 2026 r. Sejm nie przeprowadził głosowania nad nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zdjął ten punkt z porządku głosowań po wniosku klubu PSL.

Władysław Kosiniak-Kamysz i Włodzimierz Czarzasty

Źródło: rmf24.pl

Projekt nie został odrzucony — wrócił do prac w Komisji Zdrowia. To jest różnica, o którą łatwo się potknąć w relacjach: nie „upadł", tylko cofnął się o krok w tej samej ścieżce.

Co miało w nim być? Ogólnopolski zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach 22:00–6:00, całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych (w tym piwa), koniec promocji typu „12 za 12”, obowiązkowa weryfikacja wieku kupującego i ostrzeżenia zdrowotne na opakowaniach. Dzień przed planowanym głosowaniem Komisja Zdrowia poparła pięć poprawek — dwie wprowadzają przepisy przejściowe, trzy mają charakter porządkujący i legislacyjny. Pozostałe zgłoszone w drugim czytaniu zaopiniowano negatywnie. Poprawka zakazująca sprzedaży tzw. małpek nie weszła do tekstu na etapie prac komisji — posłowie PiS jej nie zgłosili, obawiając się uruchomienia ponownej notyfikacji przepisów technicznych w Komisji Europejskiej. Opłata za zezwolenie na sprzedaż alkoholu powyżej 18 proc. miała wzrosnąć dwukrotnie: z 2100 zł do 4200 zł. A dziś w Polsce nie obowiązuje powszechny krajowy zakaz nocnej sprzedaży — takie ograniczenia mogą wprowadzać wyłącznie rady gmin w drodze uchwały.


Skąd wziął się ten pakiet

Pakiet, który miał trafić pod głosowanie, nie jest projektem rządowym. Powstał z połączenia dwóch inicjatyw poselskich złożonych we wrześniu 2025 r.: projektu klubu Lewicy (druk sejmowy nr 2007) oraz projektu Polski 2050 (druk nr 2010). Komisja Zdrowia uznała za wiodący projekt Lewicy i uzupełniła go o część rozwiązań z projektu Polski 2050. Projekt w imieniu klubu Lewicy prowadzi posłanka Joanna Wicha.

Równolegle własną nowelizację przygotowywało Ministerstwo Zdrowia. Rządowy projekt zakłada uzupełnienie katalogu miejsc objętych zakazem sprzedaży alkoholu o teren zakładów leczniczych oraz teren stacji paliw — to odrębna ścieżka legislacyjna od projektu poselskiego, który zniknął z piątkowych głosowań.

Stan prawny, który obowiązuje w tej chwili, jest rozproszony. Nocną prohibicję ustalają samorządy: zgodnie z art. 12 ust. 4 ustawy o wychowaniu w trzeźwości rada gminy może uchwałą ograniczyć nocną sprzedaż napojów alkoholowych przeznaczonych do spożycia poza miejscem sprzedaży, w przedziale między 22:00 a 6:00. Z tej możliwości skorzystało już ponad 200 samorządów. Reklama jest dziś dopuszczalna tylko w wąskim zakresie — reklamowane może być wyłącznie piwo, w godzinach od 20:00 do 6:00.

Tłem dla całej dyskusji są dane o konsumpcji. Według opracowania Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, przygotowanego na podstawie danych GUS, spożycie alkoholu w Polsce w 2024 r. wyniosło 8,8 litra stuprocentowego alkoholu na jednego mieszkańca. Spadek nie jest zjawiskiem wyłącznie polskim — raporty OECD pokazują analogiczny trend w całej grupie krajów rozwiniętych. KCPU to instytucja, która przejęła zadania dawnej Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA).

📄 Spożycie napojów alkoholowych 2024 — pełne opracowanie (PDF, źródło: kcpu.gov.pl)

Zablokowanie projektu na ostatnim etapie nie jest w tej kadencji przypadkiem odosobnionym — o innym pakiecie, który od miesięcy nie może wyjść z sejmowej ścieżki, pisaliśmy w analizie ustawy o asystencji osobistej.


Co dokładnie było w projekcie — i czego w nim nie było

Chronologia tygodnia. 65. posiedzenie Sejmu X kadencji trwało od 15 do 18 września 2026 r., a bloki głosowań zaplanowano na czwarty i ostatni dzień obrad. Właśnie z tego bloku wypadł punkt dotyczący przepisów alkoholowych. Dzień wcześniej, w czwartek, Komisja Zdrowia zebrała się nad poprawkami zgłoszonymi w drugim czytaniu i zarekomendowała Sejmowi przyjęcie pięciu z nich. Warto przy tym uporządkować datę, która krąży w części relacji: 12 września 2026 r. przypadał w sobotę i nie mieścił się ani w terminie 64. posiedzenia Sejmu (2–4 września), ani 65. (15–18 września) — drugie czytanie nie mogło się wtedy odbyć.

Co dokładnie zawierał projekt. Najgłośniejszym elementem była nocna prohibicja: zakaz sprzedaży napojów alkoholowych w godzinach od 22:00 do 6:00 na terenie całego kraju. Drugim — całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa, które dotąd mogło być reklamowane pod określonymi rygorami. Trzecim — likwidacja promocji sprzedaży typu „12 za 12”, czyli pakietów, w których do kupionych dwunastu sztuk alkoholu dokładano tyle samo gratis. Projekt wprowadzał też obowiązek weryfikacji wieku kupującego oraz obowiązkowe ostrzeżenia zdrowotne na opakowaniach, rozłożone w czasie: przepisy wykonawcze miały wejść po 18 miesiącach od ogłoszenia ustawy, a sam obowiązek stosowania ostrzeżeń — po 24 miesiącach, żeby producenci zdążyli zmienić etykiety.

Opłaty koncesyjne. Dziś zezwolenie na sprzedaż napojów o zawartości do 18 proc. alkoholu kosztuje 525 zł, a powyżej 18 proc. — 2100 zł rocznie. Projekt zakładał podwojenie tej drugiej stawki, do 4200 zł. To nie jest wyłącznie kwestia obciążenia sklepów: wpływy z opłat za zezwolenia zasilają budżety gmin i są przeznaczane na zadania z zakresu profilaktyki, więc podwyżka przekładałaby się bezpośrednio na dochody samorządów.

Małpki i hamulec bezpieczeństwa z Brukseli. Rozważana poprawka miała zakazać sprzedaży detalicznej napojów powyżej 18 proc. alkoholu w opakowaniach nieprzekraczających 300 ml, czyli właśnie tzw. małpek. Mimo ponadpartyjnych deklaracji poparcia posłowie PiS nie zgłosili jej na posiedzeniu Komisji Zdrowia. Powód był techniczny, ale rozstrzygający: zakaz dotyczący opakowań to przepis techniczny, który uruchamia procedurę notyfikacji w Komisji Europejskiej. Jak tłumaczyły prowadzące prace posłanki, procedura wydłużyłaby prace o miesiące — w jednej z wypowiedzi padło szacowanie „minimum siedem miesięcy”. Ta sama logika rządziła wcześniejszym etapem: część rozwiązań wycofano lub odłożono na drugie czytanie, żeby nie uruchamiać notyfikacji dwa razy i nie wstrzymywać całego pakietu.

Zarzut lobbingu — co jest udokumentowane, a co nie. Po decyzji marszałka wobec PSL i Czarzastego padły w debacie publicznej hasła „Polskie Stronnictwo Alkoholowe” oraz „Lobbyści przed ludźmi”. Sprzeciw wyrażali politycy Lewicy i członkowie rządu; posłanka Joanna Wicha (Lewica) mówiła o decyzji „zupełnie niezrozumiałej”, a Marcelina Zawisza (Razem) nazwała sytuację skandalem. Kluby Lewicy i Polski 2050 zapowiedziały wyjaśnienie sprawy z ludowcami. Osobny wątek otworzył poseł niezrzeszony Janusz Kowalski, który zakwestionował autorstwo projektów, pytając „kto napisał te projekty” i mówiąc o „ogromnej grze lobbystyczno-biznesowej” — jego zarzut wymierzony jest jednak w same projekty, a nie w ich zablokowanie.

Udokumentowana jest natomiast obecność branży w procesie legislacyjnym. W posiedzeniach podkomisji nadzwyczajnej rozpatrującej projekty antyalkoholowe głos zabierali przedstawiciele branży alkoholowej i rynku winiarskiego — obok organizacji społecznych, lekarzy, terapeutów i ekspertów prawa. To były jednak otwarte wysłuchania strony społecznej, a udział w nich nie jest tożsamy z zawodowym lobbingiem w rozumieniu przepisów. Formalny rejestr podmiotów wykonujących zawodową działalność lobbingową prowadzi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji na podstawie ustawy z 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa. Nie znaleźliśmy dokumentu, który łączyłby piątkowy wniosek klubu PSL z konkretnym wpisem w tym rejestrze albo ze zgłoszeniem branżowym w toku prac nad drukami 2007 i 2010. Zarzut pozostaje więc na razie zarzutem politycznym, a nie ustaleniem popartym dokumentem.

Strona proceduralna. Regulamin Sejmu to uchwała z 30 lipca 1992 r.; jej tekst jednolity ogłoszono obwieszczeniem Marszałka Sejmu w Monitorze Polskim z 2022 r. Dwa przepisy są tu istotne. Art. 173 stanowi, że wnioski o uzupełnienie porządku dziennego mogą zgłaszać kluby, koła oraz grupy co najmniej 15 posłów, przedstawiając je Marszałkowi Sejmu na piśmie do określonej godziny dnia poprzedzającego rozpoczęcie posiedzenia — po nowelizacji Regulaminu termin przesunięto z godz. 21:00 na 19:00. Z kolei art. 184 przewiduje, że wniosek formalny zgłasza się w trakcie obrad ustnie, chyba że Marszałek zażąda formy pisemnej, a katalog wniosków formalnych obejmuje m.in. odesłanie projektu do komisji. Żaden z tych dwóch przepisów nie opisuje wprost sytuacji, w której marszałek usuwa gotowy do głosowania punkt na wniosek pojedynczego klubu; praktycznym efektem decyzji było natomiast to, co art. 184 przewiduje jako wniosek formalny — powrót projektu do komisji.

📄 Regulamin Sejmu RP — tekst jednolity, M.P. 2022 (PDF, źródło: monitorpolski.gov.pl)

Co dalej. Układ sił wokół samego pakietu nie jest spolaryzowany na linii koalicja–opozycja. Stanowisko klubu PiS przedstawiał poseł Przemysław Czarnek, który zapowiedział poparcie ustawy i zgłoszenie własnej poprawki. Ponieważ projekt wrócił do Komisji Zdrowia, spór dotyczy dziś nie tego, czy przepisy powstaną, lecz kiedy i w jakim kształcie — oraz czy do tekstu wróci poprawka o małpkach, która za każdym razem rozbija się o kalendarz notyfikacji w Brukseli.


Co z tego wynika

18 września 2026 r. Sejm miał zagłosować nad pakietem, który wprowadzał w całej Polsce zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach 22:00–6:00, całkowity zakaz reklamy i promocji alkoholu, koniec promocji typu „12 za 12”, wyższe opłaty za zezwolenia, ostrzeżenia zdrowotne na butelkach i obowiązek sprawdzania wieku kupującego. Do głosowania nie doszło: marszałek Włodzimierz Czarzasty zdjął punkt z porządku po wniosku klubu PSL. Projekt nie przepadł — wrócił do Komisji Zdrowia, która dzień wcześniej poparła pięć poprawek zgłoszonych w drugim czytaniu.

Zarzut, że była to przysługa dla branży alkoholowej, padał w debacie publicznej w mocnych słowach, ale w dostępnych dokumentach nie ma potwierdzenia takiego związku. Wiadomo, że przedstawiciele branży alkoholowej i winiarskiej zabierali głos na otwartych posiedzeniach podkomisji — razem z lekarzami, terapeutami i organizacjami społecznymi. To za mało, by mówić o udowodnionym lobbingu. Wiadomo też, że część ograniczeń, w tym zakaz małpek, wypadła z projektu nie z powodów politycznych, lecz dlatego, że wymagałaby wielomiesięcznej notyfikacji przepisów w Komisji Europejskiej. Dopóki projekt jest w komisji, nadal obowiązuje stan, w którym nocną sprzedaż alkoholu ograniczają wyłącznie uchwały poszczególnych gmin.