Kluczowe ustalenia

  • Web3 jest nadal aktywnie rozwijany, ale przeszedł wyraźną transformację — od fazy spekulacyjnego hype'u z lat 2021-2022 do budowania realnej użyteczności.
  • Kapitał venture capital nie zniknął, ale stał się znacznie bardziej selektywny: w 2025 roku zamknięto 1 179 transakcji inwestycyjnych w sektorze Web3 — o 29,6% mniej rok do roku (dane CryptoRank).
  • Ethereum pozostaje liderem pod względem liczby deweloperów — w 2025 roku przyciągnął około 16 000 nowych programistów.
  • Najgorętszym kierunkiem 2025-2026 jest konwergencja Web3 i sztucznej inteligencji: agenci AI dokonujący płatności on-chain, a blockchain jako warstwa rozliczeń i tożsamości.
  • Najbardziej namacalnym produktem z realną adopcją są stablecoiny — używane do transferu wartości i rozliczeń transgranicznych.
  • Unijne rozporządzenie MiCA wyznacza datę 1 lipca 2026 — do tego dnia operatorzy kryptowalutowi działający w krajowych reżimach przejściowych muszą uzyskać autoryzację albo zaprzestać działalności w UE (Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych, ESMA).

Czołowe fundusze venture capital Web3 w 2025 roku — materiał ze źródła: forbes.com

Źródło: forbes.com


Kontekst i tło

Pojęcie „Web 3.0” jest mylące, bo kryją się pod nim dwie różne wizje. Pierwsza, dominująca dziś, to Web3 — zdecentralizowany internet oparty na blockchainie, tokenach, finansach zdecentralizowanych (DeFi) i cyfrowej tożsamości. Druga to pierwotna koncepcja Semantic Web Tima Bernersa-Lee, czyli „sieci danych powiązanych”, która dziś coraz częściej zlewa się z narracją o sztucznej inteligencji. W praktyce, gdy media piszą o „Web 3.0”, chodzi niemal zawsze o wariant blockchainowy — i to on przechodzi obecnie najgłębszą zmianę.

Po eksplozji zainteresowania w latach 2021-2022 — z falą NFT, tokenów i obietnic „nowego internetu” — przyszła korekta. Spekulacyjny kapitał i część deweloperów odpłynęły, a głośne porażki, takie jak załamanie modelu gier „play-to-earn” (m.in. Axie Infinity), przeanalizowane później przez badaczy z Cornell University, podkopały wizerunek całej branży. To, co zostało po opadnięciu fali, jest jednak ciekawsze niż sam hype: węższy, ale realniej zakorzeniony ekosystem, w którym liczy się działający produkt, a nie biały papier (whitepaper) z obietnicami.

Równolegle trwa cichy wątek pierwotnej wizji decentralizacji. Projekt Solid Tima Bernersa-Lee — zdecentralizowane „pods” przechowujące dane osobowe użytkownika — jest nadal rozwijany przez startup Inrupt, ale znalazł zastosowanie w wąskich niszach korporacyjnych i danych powiązanych, a nie jako mainstreamowa rewolucja internetu.


Szczegółowa analiza

Pieniądze: mniej, ale bardziej wymagająco. Spadek liczby transakcji VC o 29,6% rok do roku nie oznacza, że inwestorzy porzucili Web3. Oznacza, że zmienili kryteria. Jak wynika z zestawienia czołowych funduszy Web3 na 2025 rok opublikowanego przez Forbes, dedykowane fundusze nadal działają i lokują kapitał, ale finansują dziś projekty z udokumentowaną trakcją użytkowników i realnymi przychodami — a nie same obietnice i whitepapery, jak w szczycie poprzedniego cyklu. To przejście od „inwestowania w narrację” do „inwestowania w metryki” jest jedną z najważniejszych różnic między Web3 z 2022 a 2026 roku.

Deweloperzy: konsolidacja wokół liderów. Mimo odpływu części programistów do sztucznej inteligencji, rdzeń ekosystemu pozostaje aktywny. Ethereum utrzymuje pozycję lidera pod względem liczby twórców oprogramowania, przyciągając w 2025 roku około 16 000 nowych deweloperów — co potwierdzają zarówno branżowe doniesienia, jak i zestawienia ekosystemów. Warto jednak zaznaczyć, że są to dane o nowych deweloperach w skali roku, a nie miara całkowitej, miesięcznej aktywności — pełnego porównania z historycznym szczytem aktywności deweloperskiej z lat 2021-2022 nie udało nam się potwierdzić w niezależnych, zaufanych źródłach.

Blockchain i sztuczna inteligencja — materiał ze źródła: bankier.pl

Źródło: bankier.pl

Konwergencja z AI: najgorętszy kierunek. Najnowszym trendem łączącym dwie największe narracje technologiczne jest powstawanie projektów hybrydowych, w których agenci AI dokonują płatności on-chain — za pomocą stablecoinów i mikropłatności — a blockchain pełni rolę warstwy rozliczeń oraz tożsamości dla tych agentów. Jak opisuje to serwis Bankier, to zlanie się Web3 i sztucznej inteligencji jest dziś jednym z najczęściej wskazywanych kierunków rozwoju nowych usług.

Nowe serwisy: SocialFi i tokenizacja realnych aktywów. Wśród obszarów z realnym wzrostem wyróżniają się zdecentralizowane media społecznościowe (SocialFi). Dwa konkurujące protokoły — Farcaster oraz Lens Protocol — walczą o dominację w tzw. grafie społecznościowym Web3, czyli zdecentralizowanej warstwie relacji między użytkownikami. Lens Protocol, kładący nacisk na własność danych przez użytkownika, został zbudowany przez zespół Aave — jedną z czołowych firm DeFi. Drugim szybko rosnącym obszarem jest tokenizacja aktywów realnych (RWA — Real World Assets): tokenizowane obligacje, fundusze rynku pieniężnego i instrumenty skarbowe, które przyciągają kapitał instytucjonalny. To właśnie RWA i stablecoiny są dziś najczęściej wskazywane jako „dorosłe” zastosowania technologii blockchain.

Gry: koniec „zarabiania przez granie”. Sektor gier Web3 wyciągnął wnioski z porażki modelu „play-to-earn” (graj, by zarabiać), w którym gracze traktowali tytuły jak źródło dochodu, a nie rozrywkę. Nowy kierunek to „play-and-own” (graj i posiadaj) — z naciskiem na grywalność, w którym elementy blockchain są w dużej mierze niewidoczne dla przeciętnego gracza. Schowanie technologii „pod maską” to przyznanie, że dotychczasowy, eksponowany model zniechęcał, a nie przyciągał.

Regulacja jako siła napędowa i hamulec zarazem. Unijne rozporządzenie MiCA (Markets in Crypto-Assets) jest dla europejskiego Web3 czynnikiem przełomowym. Wyznacza ono ostateczny termin 1 lipca 2026 roku, do którego operatorzy działający dotąd w krajowych reżimach przejściowych muszą uzyskać autoryzację MiCA albo zaprzestać świadczenia objętych nim usług na terenie Unii. MiCA wymusza na projektach profesjonalizację oraz zgodność z wymogami przeciwdziałania praniu pieniędzy i identyfikacji klienta (AML/KYC). Jak wyjaśniają analizy regulacyjne, działa to dwukierunkowo: z jednej strony dławi małe startupy, dla których koszty zgodności bywają zaporowe, z drugiej — otwiera drzwi kapitałowi instytucjonalnemu do legalnego oferowania tokenizowanych aktywów i stablecoinów w UE.

Trzeźwa strona bilansu. Krytycy nie zostawiają na branży suchej nitki i ich argumenty są poważne. Obietnica masowo zdecentralizowanego internetu się nie zmaterializowała, doświadczenie użytkownika pozostaje trudne — zarządzanie kluczami prywatnymi, frazy odzyskiwania (seed phrase) czy opłaty transakcyjne (gas fees) odstraszają zwykłych użytkowników — a żaden produkt Web3 nie osiągnął skali porównywalnej z Facebookiem czy Google. To realne ograniczenia, które oddzielają „technologię, która działa w niszach” od „technologii, z której korzystają miliardy”.


Podsumowanie

Web 3.0 nie umarł, ale przestał być modą. W 2026 roku jest budowany dalej — tylko ciszej, węziej i z większym naciskiem na to, co naprawdę działa. Najwięcej realnych użytkowników i kapitału przyciągają stablecoiny, tokenizacja aktywów realnych oraz nowy nurt łączący blockchain ze sztuczną inteligencją. Inwestorzy wciąż dają pieniądze, ale tylko projektom z rzeczywistymi użytkownikami, a nie obietnicami. Jednocześnie branża mierzy się z twardymi faktami: trudnym w obsłudze interfejsem i brakiem produktu o masowej skali. W Europie kluczowym momentem będzie 1 lipca 2026 roku, gdy unijne przepisy MiCA wymuszą na firmach legalizację działalności albo wyjście z rynku. Krótko mówiąc: zamiast rewolucji mamy dojrzewanie — wolniejsze i mniej spektakularne, ale realne.