Co napisaliśmy poprzednio
W artykule z 31 maja 2026 r. opisaliśmy kryzys dyplomatyczny, który wybuchł po tym, jak 27 maja 2026 r. prezydent Wołodymyr Zełenski nadał jednostce ukraińskich Sił Operacji Specjalnych honorowe imię „Bohaterów UPA”. Decyzja uderzyła w polską wrażliwość historyczną — UPA odpowiada za ludobójstwo na Wołyniu i w Galicji Wschodniej — i uruchomiła falę protestów: od oficjalnego stanowiska MSZ, przez wezwanie ambasadora Ukrainy, po apele opozycji o odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego. Rząd Donalda Tuska protestował dyplomatycznie, ale jednocześnie studził spór, ostrzegając, że na polsko-ukraińskiej kłótni o przeszłość „zyska tylko Kreml”. Tydzień później pojawił się nowy, zupełnie inny sygnał ze strony Kijowa.
Źródło: polsatnews.pl
Co się zmieniło
- Wcześniej: po dekrecie z 27 maja relacje polsko-ukraińskie weszły w fazę kryzysu — protest dyplomatyczny, wezwanie ambasadora, publiczne chłodzenie sporu przez rząd.
- Teraz: 4 czerwca 2026 r., dokładnie tydzień po dekrecie, strona ukraińska wydała pierwszą zgodę na ekshumacje ofiar Zbrodni Wołyńskiej złożoną na wniosek polskiego IPN. Polskie media opisały ją równolegle jako „przełom” (WP, Interia, Gazeta.pl) i jako „gest w kierunku Polski” (Polsat News). Sama strona ukraińska nie potwierdziła jednak, że zgoda jest reakcją na kryzys wokół UPA — związek czasowy jest faktem, intencja „PR-owego plastra” pozostaje interpretacją.
Co nowego

Źródło: portalsamorzadowy.pl
Kto i co uzgodnił. O zgodzie jako pierwszy poinformował publicznie 4 czerwca 2026 r. Ołeksandr Ałfiorow, szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP). Polski IPN potwierdził następnie, że otrzymał potwierdzenie zgody na prace ekshumacyjne. Co ważne dla zrozumienia całej sprawy: formalna zgoda pochodziła od ukraińskiego Ministerstwa Kultury oraz UINP — to ukraiński, a nie polski Instytut Pamięci, choć część polskich nagłówków pisała mylnie „szef IPN”.
IPN podkreślił, że to pierwsza zgoda na przeprowadzenie prac ekshumacyjnych ofiar Zbrodni Wołyńskiej wydana na podstawie wniosku złożonego przez IPN. To precyzyjne sformułowanie — nie „pierwsza zgoda w ogóle” (wcześniejsze prace, np. w Puźnikach w 2025 r., szły innym trybem, m.in. przez organizacje społeczne), lecz pierwsza udzielona właśnie na formalny wniosek Instytutu.
Czego dotyczy zgoda — lokalizacje. Zgoda z 4 czerwca obejmuje dwa miejsca:
- Ostrówki i Wola Ostrowiecka (obecnie gmina wiejska Riwne, rejon kowelski, obwód wołyński) — dawne polskie wsie, których mieszkańcy zostali zamordowani w sierpniu 1943 r. przez oddziały OUN-UPA.
- Hołosko Wielkie (obecnie ulica Warszawska we Lwowie) — miejsce pochówku żołnierzy Wojska Polskiego poległych w 1939 r. podczas obrony Lwowa.
Osobny komunikat IPN dotyczy drugiej zgody na prace poszukiwawczo-ekshumacyjne obejmującej rejon Lwowa, w tym Mościska w obwodzie lwowskim — to odrębny wątek, niezawarty w głównej zgodzie wołyńsko-lwowskiej z 4 czerwca.
Twarde liczby. W Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej w pracach prowadzonych w latach 1992, 2011 i 2015 odnaleziono i godnie pochowano łącznie szczątki 674 osób zamordowanych 30 sierpnia 1943 r. Już w pierwszym etapie, w 1992 r., wydobyto szczątki nie mniej niż 323 osób. Najnowsze poszukiwania z kwietnia 2026 r. przyniosły kolejne odkrycia: dwie mogiły zbiorowe i jeden pojedynczy grób.
Kiedy ruszą ekshumacje. IPN zapowiedział, że chce przeprowadzić prace ekshumacyjne we wskazanych lokalizacjach jeszcze w 2026 r., a o ich rozpoczęciu będzie informował w kolejnych komunikatach. Konkretnej daty startu na razie nie podano — to istotne zastrzeżenie dla wszystkich, którzy odczytują zgodę jako natychmiastowy przełom: sama zgoda otwiera proces, ale nie jest jeszcze harmonogramem prac w terenie.
Głos strony ukraińskiej. Ałfiorow opowiedział się za przeprowadzeniem wszystkich ekshumacji ofiar wzajemnych konfliktów polsko-ukraińskich — podkreślając, że dotyczy to zarówno terytorium Ukrainy, jak i Polski. To akcent na wzajemność: także ukraińskie groby w Polsce. Z kolei szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski i jego ukraiński odpowiednik Andrij Sybiha wskazywali, że praktyczne mechanizmy prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych są wypracowywane w ramach wspólnej ukraińsko-polskiej grupy roboczej pod egidą ministerstw kultury obu krajów.
Co wciąż aktualne
- Polityczne odblokowanie ekshumacji nastąpiło w listopadzie 2024 r. — to wspólna deklaracja ministrów spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego i Andrija Sybihy zdjęła obowiązujące od lat moratorium. Zgoda z 4 czerwca 2026 jest jednym z konkretnych zezwoleń wydawanych już po tym przełomie, a nie samodzielnym aktem oderwanym od wcześniejszych ustaleń.
- Dekret „Bohaterów UPA” z 27 maja 2026 r. pozostaje faktem i źródłem kryzysu — zgoda na ekshumacje go nie unieważnia ani nie odwołuje; to dwa równoległe, sprzeczne w wymowie sygnały z Kijowa.
- Sejm RP uznał rzeź wołyńską za ludobójstwo uchwałą z 22 lipca 2016 r. — co potwierdzaliśmy w naszym artykule z 31 maja. Zgoda ekshumacyjna nie zmienia tej prawno-historycznej oceny; działa na innej płaszczyźnie — praktyki poszukiwawczej i godnego pochówku ofiar.
Podsumowanie
Zgoda Ukrainy z 4 czerwca 2026 r. jest realna i konkretna: to pierwsze zezwolenie na ekshumacje ofiar Zbrodni Wołyńskiej wydane na wniosek IPN, obejmujące Ostrówki i Wolę Ostrowiecką na Wołyniu oraz polskie groby z 1939 r. we Lwowie. To wymierny krok — ale na razie krok administracyjny, nie ekshumacja w terenie: IPN dopiero zapowiada prace „jeszcze w 2026 r.” bez konkretnej daty. Czy to przełom, czy gest mający rozładować kryzys po dekrecie „Bohaterów UPA”? Faktem jest, że oba wydarzenia dzieli zaledwie tydzień. Faktem jest też, że strona ukraińska nigdzie nie przyznała, by jedno było odpowiedzią na drugie. Najuczciwsza odpowiedź brzmi: zgoda to autentyczny postęp w sprawie, która od lat była zablokowana — ale jej wartość zweryfikują dopiero pierwsze łopaty wbite w ziemię w Ostrówkach.