Co napisaliśmy poprzednio
Miesiąc temu zostawiliśmy czytelnika z dwoma pytaniami bez odpowiedzi. W tekście „Inflacja skoczyła do 3,4 proc. — ile z tego to paliwa i co to znaczy dla rat kredytów" z 1 września 2026 r. opisaliśmy sierpniowy odczyt GUS: 3,4 proc. rok do roku wobec oczekiwanych 3,1 proc., przy paliwach droższych o 24,2 proc.
Zaznaczyliśmy wtedy dwie rzeczy. Po pierwsze, nie dało się uczciwie policzyć, ile punktów procentowych z tego wyniku dają paliwa, bo GUS nie publikuje wagi tej podkategorii. Po drugie, pełny efekt wygaśnięcia pakietu CPN miał pojawić się dopiero we wrześniu, bo obniżony VAT obowiązywał tylko w drugiej połowie sierpnia. Policzyliśmy też, że jedna obniżka stóp o 25 punktów bazowych to około 75–85 zł mniej na racie kredytu 500 tys. zł na 25 lat. Wrzesień przyniósł odpowiedź na pierwsze pytanie i potwierdził drugie.
Co się zmieniło
Pasmo. Wcześniej pisaliśmy, że do górnej granicy pasma odchyleń od celu NBP, czyli 3,5 proc., brakuje 0,1 pkt proc., ale świadomie nie prognozowaliśmy, że wrzesień ją przekroczy. Teraz wiadomo: według szybkiego szacunku GUS z 30 września inflacja wyniosła 4,0 proc. rok do roku i 0,7 proc. miesiąc do miesiąca. To wyraźnie powyżej pasma, którego granice NBP wyznacza na 1,5–3,5 proc. wokół celu 2,5 proc.
Udział paliw. Wcześniej nie podaliśmy, ile punktów procentowych wskaźnika wnoszą paliwa, bo krążące szacunki wagi paliw w koszyku różniły się niemal dwukrotnie. Teraz ekonomiści cytowani przez Interię oceniają, że w ujęciu rocznym wzrost cen paliw odpowiada już za ok. 2 pkt proc. wrześniowej inflacji, czyli za mniej więcej połowę wskaźnika. Dla sierpnia ta sama metoda dawała ok. 1,2 pkt proc. (a według „Rzeczpospolitej" ok. 1,3 pkt proc.).
Inflacja bazowa. Wcześniej znaliśmy tylko wstępne szacunki za sierpień, na poziomie 3,2–3,3 proc. według Pekao. Teraz NBP opublikował 16 września oficjalny odczyt. Inflacja bazowa, czyli bez cen żywności i energii, wyniosła w sierpniu 3,3 proc. wobec 3,1 proc. w lipcu.
Rada. Wcześniej czekaliśmy na posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej 8–9 września, pierwsze po sierpniowym odczycie. Teraz Rada pozostawiła stopy bez zmian. Stopa referencyjna nadal wynosi 3,75 proc.
Ton w Radzie. Wcześniej Ludwik Kotecki z RPP mówił 31 sierpnia o przestrzeni do dwóch obniżek stóp w ciągu 4–5 miesięcy. Teraz ten sam członek Rady nie wyklucza podwyżek. Według „Rzeczpospolitej" Rada rozważy je w tym roku lub na początku 2027 r., jeśli prognozy będą wskazywały na dłuższe utrzymywanie się inflacji powyżej 4 proc.
Co nowego
Wrzesień w liczbach: paliwa w górę, reszta spokojniej
Tym razem rynek nie dał się zaskoczyć. Średnia prognoz ekonomistów dla „Rzeczpospolitej" i „Parkietu" wynosiła 4,1 proc., więc odczyt wyszedł symbolicznie niższy od oczekiwań. W sierpniu było odwrotnie: wynik o 0,3 pkt proc. przebił konsensus.

Źródło: bankier.pl
Szybki szacunek GUS podaje wskaźnik ogólny i kilka kategorii. Dwie z nich są tu kluczowe:
- paliwa do prywatnych środków transportu: +36,1 proc. rok do roku i +9,2 proc. miesiąc do miesiąca (w sierpniu +5,2 proc. miesiąc do miesiąca),
- nośniki energii: +4,9 proc. rok do roku (w sierpniu +4,1 proc.).
Skąd tak duży miesięczny skok paliw? Tu działa mechanizm, który opisywaliśmy poprzednio. Obniżony do 8 proc. VAT na paliwa obowiązywał tylko od 17 do 31 sierpnia, a GUS zbiera ceny paliw mniej więcej do 19.–21. dnia miesiąca. Wrzesień jest więc pierwszym miesiącem, w którym podwyższona stawka 23 proc. jest obecna w danych przez cały okres badania. Do tego dochodzi tło: wzrost inflacji w 2026 r. napędzają m.in. wojna na Bliskim Wschodzie i rekordowe ceny ropy. Premier Donald Tusk podawał we wrześniu, że średnia cena litra oleju napędowego w Polsce wynosi 8,99 zł.
Ekonomiści są tu zgodni. Jak pisze money.pl, za wzrost inflacji z 3,4 do 4,0 proc. odpowiadają przede wszystkim wysokie ceny paliw.
Ile z 4 proc. to paliwa — i czy rośnie coś jeszcze
Na pytanie z pierwszego tekstu da się dziś odpowiedzieć przybliżeniem, choć nadal nie liczbą z GUS. Szybki szacunek nie podaje wag kategorii ani ich wkładów do wskaźnika, więc rachunek opiera się na szacunkach ekonomistów. Według nich paliwa wnoszą ok. 2 pkt proc. do wrześniowych 4,0 proc.

Źródło: bankier.pl
To zgodne z prostą arytmetyką: przy wadze paliw rzędu 5,5 proc. koszyka i wzroście cen o 36,1 proc. wychodzi ok. 2,0 pkt proc. Ta waga pochodzi jednak z analiz bankowych, a nie z publikacji GUS. Trzeba też pamiętać, że to wkład bezpośredni. Nie obejmuje kosztów, które droższe paliwo przenosi przez transport na inne ceny.
Drugie pytanie brzmiało: czy to szok podażowy, czy szerokie przyspieszenie cen? Odpowiedź daje inflacja bazowa, czyli wskaźnik bez cen żywności i energii. Oficjalny odczyt NBP za sierpień to 3,3 proc. Na wrzesień oficjalnej liczby jeszcze nie ma, bo NBP liczy ją z pełnych danych GUS. Wstępne szacunki wskazują jednak spadek. Ignacy Morawski ze SII ocenił w Bankier.pl, że inflacja bazowa mogła obniżyć się do ok. 3 proc. Ekonomiści mBanku spodziewają się, że w najbliższych miesiącach przyspieszy wzrost cen żywności, a inflacja bazowa powinna pozostać stabilna.
Obraz jest więc inny niż w sierpniu. Wtedy wskaźnik ogólny i bazowy rosły razem, a my pisaliśmy, że odbicie jest szersze niż sama stacja benzynowa. We wrześniu, jeśli szacunki się potwierdzą, wskaźnik ogólny przyspiesza, a bazowy hamuje. To typowy obraz szoku podażowego: drożeje konkretny, importowany składnik koszyka, a reszta cen nie przyspiesza.
Spór o CPN: co mówi prawo, a co polityka
Pytanie, kto ma rację w sporze rządu z prezydentem, dotyczy dwóch różnych rzeczy. Pierwsza to przyczyny inflacji, druga to warunek powrotu tańszego paliwa.
Co do przyczyn, dane są jednoznaczne. Za połowę wrześniowego odczytu odpowiadają paliwa, a ich skok w danych wynika z powrotu pełnego VAT po wygaśnięciu programu CPN i z cen ropy. Program obejmował obniżkę VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz obniżkę akcyzy do minimum wymaganego przepisami unijnymi, czyli o 29 groszy na litrze benzyny i 28 groszy na litrze oleju napędowego. Przy sierpniowej odsłonie programu premier szacował, że sama obniżka VAT zmniejszy cenę o 90 groszy do ponad 1 zł na litrze.
Teraz stanowisko rządu. Donald Tusk zadeklarował: „Ja gwarantuję, że jeśli prezydent wreszcie podpisze ponownie złożoną teraz ustawę o nadzwyczajnych zyskach, to natychmiast po tym podpisie zrealizujemy kolejny wariant CPN, czyli obniżenia cen paliw". Później zaapelował do Karola Nawrockiego słowami „Prezydencie, podpisuj", a ministrowie energii i infrastruktury wezwali prezydenta do niezwłocznego podpisania ustawy. Według Wirtualnej Polski i Onetu rząd nie ma „planu B". Adam Szłapka mówił w rozmowie przytoczonej przez Bankier.pl: „Rozwiązanie, plan A, leży na biurku prezydenta".
O jaką ustawę chodzi? To druga wersja podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Sejm uchwalił ją ponownie ok. 18 września, a Senat przyjął ją 24 września bez poprawek: 59 senatorów było za, 31 przeciw. Senat odrzucił poprawki zgłoszone przez PiS. Stawka podatku wynosi 60 proc. podstawy dla producentów paliw i 50 proc. dla sprzedawców, którzy paliw nie produkują. Rząd liczy na ponad 4 mld zł wpływów, które mają sfinansować program „Ceny Paliwa Niżej".

Źródło: pb.pl
Stanowisko prezydenta jest inne. Pierwszą wersję ustawy Karol Nawrocki 24 lipca skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, zamiast ją podpisać lub zawetować. Zarzut dotyczył działania prawa wstecz: ustawa miała wejść w życie w sierpniu, ale obejmować zyski od 1 marca 2026 r. W komunikacie z 22 września Kancelaria Prezydenta wskazała, że problem nie zniknął. Nowa ustawa ma wejść w życie 1 listopada 2026 r., a nadal obejmuje przychody od 1 marca 2026 r., co Kancelaria ocenia jako rozwiązanie o charakterze retroaktywnym. Prezydent ma 21 dni na podpis, weto albo skierowanie ustawy do Trybunału. Na 1 października decyzji nie ogłosił.
📄 Rządowy projekt ustawy — druk sejmowy nr 3100 (PDF, źródło: api.sejm.gov.pl)
Czy prawo uzależnia CPN od tej ustawy? Nie. Ustawa przyjęta przez Senat, jak zauważa Business Insider, nie przewiduje automatycznej obniżki cen paliw na stacjach. W trakcie prac nad ustawą odrzucono też poprawkę, która ustawowo przeznaczałaby wpływy z podatku na obniżkę cen. Najmocniejszy argument daje jednak sierpień. Rząd obniżył wtedy VAT na paliwa do 8 proc. rozporządzeniem ministra finansów, choć ustawa o podatku nie obowiązywała, bo jej poprzednia wersja leżała w Trybunale. Powiązanie CPN z podpisem prezydenta jest więc decyzją polityczną i budżetową rządu: chodzi o to, skąd wziąć pieniądze na ulgę, a nie o przeszkodę prawną.
Nie oznacza to, że prezydent ma rację co do konstytucyjności ustawy ani że jej nie ma. Tę kwestię rozstrzyga Trybunał, a nie dane o inflacji. Oznacza tylko, że teza „bez podpisu nie da się obniżyć cen paliw" opisuje wybór rządu, a nie wymóg prawa.
Stopy procentowe: Rada między szokiem a pasmem
Dla kredytobiorców najważniejsze jest to, jak Rada Polityki Pieniężnej odczyta wrzesień. Na stole leżą dwie interpretacje i obie mają swoich zwolenników w samej Radzie.
Za ostrożnością przemawia charakter szoku. Marcin Zarzecki, członek RPP z nominacji prezydenta, wskazał, że reagowanie podwyżką stóp na efekty pierwszej rundy szoku podażowego byłoby pozbawione wpływu na źródło zaburzenia. Chodzi o ceny paliw, energii i sytuację na Bliskim Wschodzie. Podobnie oceniają ekonomiści mBanku: ich zdaniem RPP będzie chciała przeczekać ten okres, aż szok zacznie wygasać.
Za podwyżką przemawia przekroczenie pasma. Prezes NBP Adam Glapiński zadeklarował, że jeśli inflacja na dłużej wyjdzie powyżej 3,5 proc., Rada nie zawaha się przed podwyżkami stóp. Kotecki stawia próg wyżej, na 4 proc., i mówi o horyzoncie końca 2026 lub początku 2027 r. W „Założeniach polityki pieniężnej na rok 2027" RPP pisze, że spodziewa się podwyższonej inflacji w dalszej części 2026 r.
Kluczowe słowo w obu deklaracjach brzmi „na dłużej". Jeden miesiąc powyżej pasma, wywołany podatkiem i ropą, nie spełnia tego warunku. Kilka miesięcy przy stabilnej lub rosnącej inflacji bazowej już mogłoby. Najbliższą decyzję Rada ogłosi 7 października, jeszcze przed pełnymi danymi GUS za wrzesień, które pojawią się 14 października.
A co z ratami? WIBOR 3M wynosi według GPW Benchmark ok. 3,85 proc., czyli nieco powyżej stopy referencyjnej 3,75 proc. Dopóki Rada nie zmienia stóp, nie ma podstaw, by rata kredytu ze zmiennym oprocentowaniem w najbliższych miesiącach spadła.
Co wciąż aktualne
- Mechanizm opóźnionego efektu VAT się potwierdził. Sierpniowy odczyt zawierał tylko część efektu powrotu pełnej stawki, a wrzesień pokazał go w całości, tak jak przewidywaliśmy 1 września.
- Sierpniowe dane się potwierdziły. GUS potwierdził w danych finalnych inflację 3,4 proc., przy żywności tańszej o 0,9 proc. rok do roku i nośnikach energii droższych o 4,1 proc.
- Stopy NBP bez zmian od marca 2026 r. Rada obniżyła je wtedy o 25 punktów bazowych. Była to jedyna obniżka w tym roku.
Podsumowanie
Inflacja we wrześniu wyniosła 4,0 proc. i przekroczyła górną granicę pasma wokół celu NBP. Tym razem nie zaskoczyła rynku, który spodziewał się 4,1 proc. Mniej więcej połowa wskaźnika, czyli ok. 2 pkt proc., to bezpośredni efekt paliw droższych o 36,1 proc. niż przed rokiem. Szacunki wskazują przy tym, że inflacja bazowa spadła z 3,3 do ok. 3 proc., więc to przede wszystkim szok cen paliw, a nie szerokie przyspieszenie cen.
W sporze o program CPN prawo nie wiąże obniżki VAT i akcyzy z ustawą o podatku od nadzwyczajnych zysków. Rząd obniżył VAT w sierpniu bez tej ustawy, a uzależnienie powrotu tańszego paliwa od podpisu prezydenta jest decyzją polityczną i budżetową. Prezydent kwestionuje ustawę z innego powodu: zarzuca jej działanie wstecz.
Dla kredytobiorców wniosek jest prosty: obniżek stóp na razie nie będzie. Czy przyjdą podwyżki, zależy od tego, czy inflacja zostanie powyżej pasma na dłużej. Najbliższa decyzja Rady zapadnie 7 października, a pełne dane GUS za wrzesień pojawią się 14 października.