Co napisaliśmy poprzednio

5 czerwca 2026 opisaliśmy w artykule „Ustawa o osobie najbliższej uchwalona — dlaczego o jej losie zdecyduje arytmetyka, nie definicje”, że Sejm uchwalił 29 maja 2026 dwie ustawy. W żargonie sejmowym mają one numery druków 2110 i 2111 — druk to po prostu oficjalny numer, pod którym dany projekt krąży w Sejmie. Ustawy tworzą dobrowolną umowę o wspólnym pożyciu, czyli umowę, którą u notariusza mogą podpisać dwie pełnoletnie osoby bez względu na płeć.

Ustaliliśmy wtedy, że taka umowa daje m.in. dostęp do dokumentacji medycznej, prawo do wspólnego mieszkania i status pełnomocnika (osoby, która może działać w imieniu drugiej strony). Ale nie przyznaje dziedziczenia ustawowego — czyli dziedziczenia „z automatu”, bez testamentu — ani wspólnej adopcji. Najważniejszy nie był jednak sam spis uprawnień, lecz liczba głosów: ustawę przyjęto 230 głosami, a do odrzucenia prezydenckiego weta trzeba 276 — czyli o 46 więcej. Napisaliśmy wprost: jeśli prezydent ustawę zawetuje, w tym Sejmie nie będzie większości, żeby to weto obalić.


Co się zmieniło

  • Wcześniej: ustawa dopiero trafiła do Senatu, a weto było scenariuszem warunkowym — Pałac Prezydencki dopiero je sygnalizował.

  • Teraz: Senat przyjął ustawę 25 czerwca 2026 wynikiem 54 do 29, bez żadnych poprawek (portalsamorzadowy.pl). Oficjalny rejestr, w którym Sejm krok po kroku odnotowuje losy ustawy, zapisał etap „Ustawę przekazano Prezydentowi do podpisu” z datą 26 czerwca 2026 (api.sejm.gov.pl). Dokładnie 21 dni później, 17 lipca 2026, prezydent Karol Nawrocki zawetował obie ustawy — zasadniczą i wprowadzającą (ta druga to ustawa, która „wprowadza” tę pierwszą, zmieniając inne przepisy tak, by do siebie pasowały) (Demagog, rp.pl).

  • Wcześniej: podaliśmy, że Sejm uchwalił ustawę wynikiem 230 za, 198 przeciw, 1 wstrzymujący się, a część mediów pisała o 200 głosach przeciw.

  • Teraz: sprawdziliśmy to w oficjalnym wykazie głosowań Sejmu i obie liczby są prawdziwe, bo głosowania były dwa. Nad ustawą zasadniczą Sejm głosował 230 do 198, przy jednym wstrzymującym się (portalsamorzadowy.pl), a nad przepisami wprowadzającymi — 230 do 200, również przy jednym wstrzymującym się. Rozbieżność, która krążyła w mediach, nie była pomyłką: to dwa różne głosowania z tego samego poranka.

Sejm podjął decyzję w sprawie ustawy o statusie osoby najbliższej

Źródło: rmf24.pl

  • Wcześniej: pisaliśmy, że po wecie ustawa będzie „w praktyce martwa”, bo koalicja nie ma jak zebrać 276 głosów.
  • Teraz: teza trzyma się co do liczb, ale w Sejmie pojawiła się nowa okoliczność, której w czerwcu nie było — rozłam w klubie PiS. 29 lipca 2026 zwolennicy Mateusza Morawieckiego zarejestrowali nowy klub parlamentarny Rozwój Plus (Onet, Wprost). To jedyny nowy czynnik, który mógłby ruszyć tę matematykę — ale żadnej wiążącej deklaracji tego klubu w sprawie tego konkretnego weta nie udało nam się potwierdzić.

Co nowego

Co dokładnie powiedział prezydent

Decyzję o wecie Nawrocki ogłosił w nagraniu wideo opublikowanym na platformie X, a Kancelaria Prezydenta wydała komunikat z uzasadnieniem (polsatnews.pl, BBC). W Sejmie to weto ma numer druku 2863.

Karol Nawrocki ogłasza weto do ustawy o statusie osoby najbliższej

Źródło: bbc.com

Sprawdziliśmy cztery cytaty, które po 17 lipca poszły w obieg — wszystkie są autentyczne:

  • „Nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie” — cytat potwierdza redakcja fact-checkingowa Demagog oraz pięć niezależnych redakcji, w tym TOK FM i Rzeczpospolita. „Quasi-małżeństwo” to inaczej coś udającego małżeństwo, prawie-małżeństwo. To zdanie padło przy ogłaszaniu weta, a nie w kampanii.
  • „Te projekty tworzą nową, sformalizowaną instytucję prawa rodzinnego, wyposażoną w szeroki katalog uprawnień zbliżonych do uprawnień małżeńskich” (BBC, tvn24.pl).
  • „Nie zgadzam się na wprowadzanie tylnymi drzwiami związków partnerskich, które mają zastąpić czy podmienić instytucję małżeństwa” (polsatnews.pl).
  • „Mamy przywileje podatkowe, spadkowe, socjalne, emerytalne, a więc odtwarzany jest prawny rdzeń małżeństwa, ale pod inną nazwą i bez pełnego katalogu zobowiązań wynikających z małżeństwa” (portalsamorzadowy.pl).

Prawną podstawą sprzeciwu jest art. 18 Konstytucji RP — to przepis, który małżeństwo rozumiane jako związek kobiety i mężczyzny obejmuje szczególną ochroną państwa. Prezydent powiedział, że nie może zaakceptować rozwiązania, które prowadzi do „utraty szczególnego statusu małżeństwa” (bankier.pl).

Premier Donald Tusk odpowiedział na X, że „prezydenckie weto to wyraz pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia i normalnego życia” (Demagog). Pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula napisała: „Nie będzie już powrotu do rozmowy o ustawie o związkach partnerskich ani ustawie o statusie osoby najbliższej. Idziemy po równość małżeńską” (Interia).

Arytmetyka: skąd wziąć 46 głosów

Procedura jest sztywna. Zgodnie z art. 122 ust. 5 Konstytucji RP Sejm odrzuca weto prezydenta „większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów” (prezydent.pl). Mówiąc prościej: żeby obalić weto, trzeba mieć za sobą trzy piąte głosujących — jeden głos „za” to za mało, potrzebna jest wyraźna przewaga. Przy pełnej frekwencji, czyli gdy głosuje wszystkich 460 posłów, oznacza to 276 głosów — o 46 więcej niż 230, którymi ustawę uchwalono. Przy mniejszej frekwencji próg jest odpowiednio niższy, bo liczą się głosy oddane, a nie cała izba — ale przewaga jednego obozu nad drugim się przez to nie zmienia.

Skąd miałyby przyjść brakujące głosy? Oficjalny wykaz głosowania z 29 maja pokazuje, że koalicja wycisnęła z siebie właściwie wszystko:

📄 Wykaz imienny głosowania nr 62, posiedzenie 58 Sejmu — Kancelaria Sejmu

  • Za ustawą głosowało 153 posłów Koalicji Obywatelskiej, 24 PSL-Trzeciej Drogi, 20 Lewicy, 14 klubu Centrum, 11 Polski 2050, 4 Razem oraz 4 posłów niezrzeszonych (czyli takich, którzy nie należą do żadnego klubu) — Marcin Józefaciuk, Paulina Matysiak, Joanna Mucha i Tomasz Zimoch.
  • Przeciw ustawie zasadniczej zagłosowało czterech posłów PSL: Marek Biernacki, Andrzej Grzyb, Urszula Nowogórska i Jacek Tomczak. Przy ustawie wprowadzającej dołączył do nich Marek Sawicki, który wcześniej głosował za — stąd pięć głosów przeciw z PSL w drugim głosowaniu (tvn24.pl, rmf24.pl).
  • Jedynym posłem, który wstrzymał się od głosu w obu głosowaniach, był Paweł Kukiz z koła Demokracja.

Koalicja rządząca chce odrzucić weto prezydenta — co zrobi Rozwój Plus

Źródło: wprost.pl

Poza koalicją nie ma dziś zweryfikowanej rezerwy 46 głosów. Historia też nie sprzyja: Sejm ani razu nie zdołał uchylić weta Karola Nawrockiego, a wynik 276 głosów to poziom nieosiągany w polskiej polityce od 16 lat (Onet).

Mimo to 23 sierpnia 2026 Katarzyna Kotula zapowiedziała na antenie TVN24, że koalicja podejmie próbę na pierwszym posiedzeniu po wakacjach (tvn24.pl).

Kiedy zapada rozstrzygnięcie

64. posiedzenie Sejmu trwa od środy 2 do piątku 4 września 2026, a blok głosowań zaplanowano na piątkowy poranek (portalsamorzadowy.pl, wiadomosci.wp.pl).

Sejm rusza po wakacyjnej przerwie

Źródło: portalsamorzadowy.pl

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że na tym posiedzeniu izba zajmie się prezydenckim wetem do ustawy o statusie osoby najbliższej (rmf24.pl, parkiet.com).

Co do dwóch pozostałych spraw, o które pytają czytelnicy:

  • Weto do ustawy o rynku kryptoaktywów nie jest w tym samym bloku — jego głosowanie zaplanowano na czwartek 3 września. O przeprowadzenie go wystąpił premier Donald Tusk, powołując się na sprawę giełdy Zondacrypto, która „nabiera kształtów, które naprawdę budzą w jakimś sensie grozę” (money.pl).
  • Wybór sędziego Trybunału Konstytucyjnego (sądu, który sprawdza, czy ustawy są zgodne z Konstytucją) w miejsce Justyna Piskorskiego, którego kadencja kończy się 18 września, jest zaplanowany w piątkowym bloku. O wolne miejsce ubiegają się radca prawny Maciej Berek, zgłoszony przez Koalicję Obywatelską, oraz profesor nauk prawnych Artur Kotowski, wysunięty przez Prawo i Sprawiedliwość (rmf24.pl).

Czy „quasi-małżeństwo” ma pokrycie w przepisach

Tu odpowiedź jest podzielona i zależy od tego, którą część zarzutu się sprawdza.

Argument prezydenta ma pokrycie w skali zmian. Ustawa wprowadzająca zmienia blisko 200 przepisów, w większości przyznając osobie najbliższej uprawnienia zbliżone do małżeńskich (forsal.pl). Katalog obejmuje dostęp do dokumentacji medycznej, prawo do pochówku, zasiłek opiekuńczy, objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym, rentę rodzinną (świadczenie po zmarłym partnerze) oraz status pełnomocnika w postępowaniach administracyjnym, karnym, cywilnym i egzekucyjnym, wraz z prawem odmowy zeznań (gov.pl).

Przepisy wprowadzające zaliczały też stronę umowy do I grupy podatkowej w podatku od spadków i darowizn. Grupa podatkowa mówi, jak wysoki podatek zapłacisz, gdy coś dziedziczysz lub dostajesz w darowiźnie — im bliższa rodzina, tym niższy. Dziś partner z nieformalnego związku jest w III grupie, czyli traktowany jak osoba obca, gdzie stawka sięga 20 procent (Ministerstwo Finansów).

Ale zarzut o „podmianie małżeństwa” nie ma pokrycia tam, gdzie zaczyna się prawo rodzinne. Ustawa nie przewiduje wspólnego nazwiska stron umowy ani domniemania pochodzenia dziecka — czyli zasady znanej z prawa małżeńskiego, według której dziecko żony uznaje się z automatu za dziecko jej męża. To wynika wprost z tekstu druku 2110 (orka.sejm.gov.pl). Nie daje też dziedziczenia ustawowego ani wspólnej adopcji — o czym niżej.

Ustawa miała wejść w życie 1 stycznia 2027 roku (api.sejm.gov.pl). Była to pierwsza w historii Polski regulacja pozwalająca na formalizację związków jednopłciowych, uchwalona przez Sejm (portalsamorzadowy.pl). Zastąpiła ona wcześniejszy projekt o rejestrowanych związkach partnerskich, który — z powodu braku zgody wewnątrz koalicji — nie przeszedł przez Stały Komitet Rady Ministrów, czyli rządowy etap uzgodnień poprzedzający Sejm.

Ilu ludzi to dotyczy

Tu trafiliśmy na lukę, którą trzeba uczciwie zaznaczyć: liczby za Narodowym Spisem Powszechnym 2021 są w źródłach prasowych rozbieżne i nie udało nam się ich rozstrzygnąć — różne redakcje podają wartości różniące się o kilkaset tysięcy. Potwierdzić udało się dane starsze i ogólny kontekst.

  • Według Narodowego Spisu Powszechnego 2011 w Polsce było 316,5 tys. związków nieformalnych osób różnej płci (rmf24.pl).
  • W dekadzie między spisami ubyło 800 tys. rodzin, czyli 7,4 procent (portalsamorzadowy.pl).
  • Katarzyna Kotula po uchwaleniu ustawy napisała, że pracowano nad nią, by „ponad 3 mln Polek i Polaków mogło się poczuć bardziej godnie i bezpiecznie” — to jej szacunek, a nie dane urzędowe.

Za to konkretne problemy, które ustawa miała rozwiązać, są udokumentowane: dostęp do informacji o stanie zdrowia partnera, prawo do decyzji o pochówku, wstąpienie w stosunek najmu mieszkania po śmierci partnera (czyli możliwość dalszego mieszkania i przejęcia umowy najmu) oraz opodatkowanie spadku w najwyższej, III grupie podatkowej. Przepisy wprowadzające zmieniały w tym celu m.in. ustawę o cmentarzach i chowaniu zmarłych, ustawę o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawę o ochronie praw lokatorów. Jak ujął to Forsal: „Gdy partner trafiał do szpitala, druga osoba często nie mogła nawet dowiedzieć się o jego stanie zdrowia. Po śmierci – nie dziedziczyła, nie mogła zorganizować pochówku, płaciła najwyższy podatek od tego, co razem zbudowali”.


Co wciąż aktualne

Porównanie z tekstem druku 2110 i materiałami rządowymi potwierdziło kluczowe ustalenia naszego artykułu z 5 czerwca — tym razem na źródłach pierwotnych, a nie na relacjach prasowych:

Ustawa o statusie osoby najbliższej — materiał Pełnomocnika Rządu do Spraw Równości

Źródło: gov.pl

  • Umowa u notariusza, rejestracja w USC, obie płcie. Druk 2110 stanowi, że umowę zawierają „dwie pełnoletnie osoby jednocześnie obecne przed notariuszem”, a jej część ogólna jest wpisywana do rejestru stanu cywilnego (prowadzonego przez USC). Ograniczenia płci nie ma.
  • Brak dziedziczenia ustawowego. Rządowy opis ustawy mówi wprost o „dziedziczeniu testamentowym” — czyli bez testamentu partner nie dziedziczy. Ekspertka cytowana przez fakt.pl nazywa to ryzykiem „o najpoważniejszych skutkach”.
  • Brak wspólnej adopcji. Ustawa nie przewiduje ani wspólnego przysposobienia dziecka, ani przysposobienia dziecka drugiej strony umowy („przysposobienie” to prawnicze słowo na adopcję).
  • Wspólne rozliczenie PIT jest warunkowe. W tej umowie z automatu obowiązuje rozdzielność majątkowa — czyli każda strona ma swój majątek osobno, odwrotnie niż w małżeństwie, gdzie majątek jest domyślnie wspólny. Wspólność powstaje tylko wtedy, gdy strony wyraźnie ją zadeklarują w akcie notarialnym, a wspólne rozliczenie podatku jest możliwe dopiero po pełnym roku podatkowym w takim ustroju (infor.pl). Teksty mówiące o „wspólnym rozliczaniu podatkowym i dziedziczeniu” jednym tchem mylą się co do drugiego członu.
  • Stanowisko Pałacu było znane od maja. Szef Kancelarii Prezydenta Paweł Szefernaker mówił 27 maja 2026, że „nie ma i nie będzie zgody prezydenta na legalizację związków partnerskich”, deklarując jednocześnie gotowość rozmowy o węższym „statusie osoby bliskiej” (PAP). Weto z 17 lipca było wykonaniem tej zapowiedzi, a nie zwrotem.

Podsumowanie

Trzy miesiące temu napisaliśmy, że o losie tej ustawy zdecyduje matematyka. Nic tego nie zmieniło. Prezydent zawetował obie ustawy, a wszystkie jego głośne cytaty — łącznie z tym o „quasi-małżeństwie” — są autentyczne. Sam zarzut jest jednak celny tylko w połowie: ustawa faktycznie przyznaje szeroki katalog uprawnień, od renty rodzinnej po I grupę podatkową, ale nie daje dziedziczenia ustawowego, wspólnej adopcji, wspólnego nazwiska ani domniemania ojcostwa. To nie jest małżeństwo pod inną nazwą — to węższa umowa cywilna, którą trzeba osobno podpisać u notariusza.

O piątkowym głosowaniu przesądza natomiast czysta matematyka. 230 głosów wobec progu 276 to luka 46 posłów, a Sejm nie uchylił dotąd ani jednego weta tego prezydenta. Jedyną nową zmienną jest klub Rozwój Plus, powstały po rozłamie w PiS — ale żadnej wiążącej deklaracji z jego strony nie ma. Jeśli w piątek rano nic się nie wydarzy, ustawa, która miała wejść w życie 1 stycznia 2027, przestanie istnieć, a pierwsza w historii Polski regulacja formalizująca związki jednopłciowe wróci do punktu wyjścia.